
Rumunia ściga się z czasem przed 31 sierpnia, by przyjąć ustawę płacową i zabezpieczyć 770 mln euro z funduszy UE
Prezydent Nicușor Dan przeprowadzi 25 sierpnia rozmowy z liderami czterech partii, aby przełamać impas w sprawie jednolitej ustawy płacowej. Brak porozumienia grozi utratą 770 mln euro z unijnego funduszu odbudowy.
Kluczowe rozmowy w Pałacu Cotroceni
Prezydent Nicușor Dan zwoła 25 sierpnia zdalne konsultacje z liderami czterech partii politycznych, aby odblokować negocjacje nad rumuńską jednolitą ustawą o płacach w sektorze publicznym. W spotkaniu wezmą udział Sorin Grindeanu z Partii Socjaldemokratycznej (PSD), tymczasowy premier Ilie Bolojan z Partii Narodowo-Liberalnej (PNL), Dominic Fritz z Związku Zbawienia Rumunii (USR) oraz Kelemen Hunor z Demokratycznego Związku Węgrów w Rumunii (UDMR). Rozmowy te następują po dwugodzinnej sesji technicznej, która odbyła się 24 sierpnia w Pałacu Cotroceni między doradcą prezydenta Radu Burnete a ekspertami partyjnymi i zakończyła się bez porozumienia. Rumuńscy urzędnicy mają ustawowy termin do 31 sierpnia na przeprowadzenie ustawy przez parlament, co jest zobowiązaniem wynikającym z Krajowego Planu Odbudowy i Odporności (PNRR). Niewdrożenie ustawy do końca sierpnia poskutkuje trwałą utratą około 770 mln euro z unijnego funduszu odbudowy.
Ograniczenia fiskalne i ryzyko ratingu
Legislacyjny impas wynika z głębokich różnic zdań między Ministerstwem Pracy a Ministerstwem Finansów w kwestii podwyżek płac w sektorze publicznym. Tymczasowy minister pracy Dragoș Pîslaru oraz tymczasowy premier Bolojan podkreślili, że wpływ nowej ustawy na budżet musi pozostać w limicie 12 mld lei. Rumunia zmaga się z jednym z największych deficytów budżetowych w Unii Europejskiej i zobowiązała się do konsolidacji fiskalnej poprzez ograniczenie wydatków publicznych. Przekroczenie progu 12 mld lei obciążyłoby finanse publiczne i naraziło kraj na obniżenie ratingu kredytowego do poziomu spekulacyjnego przez agencje takie jak S&P Global Ratings podczas jesiennych ocen. Tymczasowy premier Bolojan bronił konieczności przeprowadzenia reformy przed nadchodzącą sesją parlamentarną.
Ustawa płacowa jest ważna dla Rumunii, z jednej strony dlatego, że jest to zobowiązanie podjęte przez nasze rządy w minionych latach, niekwestionowane przez nikogo, a przyjęcie tej ustawy jest powiązane z utrzymaniem naszej wiarygodności przed europejskimi partnerami, agencjami ratingowymi i inwestorami.
Podziały polityczne i opór związków zawodowych
Konsensus pozostaje nieosiągalny, ponieważ PSD nadal odrzuca projekt ustawy forsowany przez Pîslaru, który wywodzi się z wcześniejszej propozycji Florina Manole. Źródła socjaldemokratyczne opisują negocjacje jako zablokowane, podczas gdy minister finansów Alexandru Nazare i minister pracy Pîslaru próbują pogodzić limity fiskalne z żądaniami indeksacji płac. Wstępny projekt, opublikowany przez Pîslaru 17 lipca bez wcześniejszego konsensusu politycznego, wywołał strajki w sektorze publicznym i protesty uliczne. Kolejne poprawki przekazane Komisji Europejskiej uwzględniły europejskie uwagi, ale nie zadowoliły krajowych interesariuszy. Pięć krajowych konfederacji związków zawodowych w Rumunii wspólnie zażądało całkowitego wycofania propozycji.
Pięć konfederacji związków zawodowych uważa, że obecna wersja nie może już stanowić podstawy wiarygodnej, sprawiedliwej reformy akceptowanej przez partnerów społecznych. Żądamy wycofania obecnego projektu i rozpoczęcia prac nad reformą od zera.
Legislacyjne odliczanie
Ponieważ parlament ma zebrać się na sesji nadzwyczajnej, liderzy polityczni mają coraz mniej czasu na opracowanie, przegląd i przegłosowanie ustawy przed 31 sierpnia. Liderzy partii przyznają, że płace w sektorze publicznym będą wymagały indeksacji w przyszłym roku po latach zamrożenia, jednak negocjatorzy techniczni nie uzgodnili harmonogramu ani skali. Jeśli dawna koalicja nie poprze jednolitego tekstu podczas wtorkowej mediacji prezydenckiej, ustawa nie trafi na czas pod obrady parlamentu.
- Dragoș Pîslaru publikuje wstępny projekt jednolitej ustawy płacowej
- Liderzy partii omawiają harmonogram legislacyjny w Pałacu Cotroceni
- Ilie Bolojan ostrzega, że brak przyjęcia reformy zagraża funduszom odbudowy UE
- Zespoły techniczne przeprowadzają dwugodzinną sesję negocjacyjną w Pałacu Cotroceni
- Nicușor Dan prowadzi zdalną mediację z liderami czterech partii politycznych
- Ustawowy termin przyjęcia reformy płacowej w celu zabezpieczenia 770 mln euro z funduszy PNRR


