Izrael i Hezbollah wymieniają ogień, gdy rozmowy pod przewodnictwem USA wchodzą w czwartą rundę, pozostawiając libańskich cywilów między dyplomacją a eskalacją
Izraelscy i libańscy wysłannicy spotkali się we wtorek w Waszyngtonie na czwartą rundę bezpośrednich negocjacji, nawet gdy izraelskie ataki zabiły co najmniej 13 osób w południowym Libanie, a Hezbollah zaatakował izraelskie pozycje, pogłębiając trwającą trzy miesiące wojnę, która nie respektuje zawieszenia broni obowiązującego od 17 kwietnia.
Dyplomacja w Waszyngtonie
Ambasadorowie Izraela i Libanu zostali przyjęci we wtorek w Departamencie Stanu na czwartą rundę bezpośrednich rozmów, dwudniową sesję, którą sekretarz stanu USA Marco Rubio określił jako drogę do porozumienia pokojowego. Rubio powiedział Senackiej Komisji Spraw Zagranicznych, że Izrael i Liban mogłyby zawrzeć porozumienie „jutro”, gdyby nie przeszkoda w postaci Hezbollahu. „Izrael nie ma roszczeń terytorialnych wobec Libanu. Hezbollah jest przeszkodą” – powiedział.
Izrael i Liban mogą zawrzeć porozumienie pokojowe jutro. Izrael nie ma roszczeń terytorialnych wobec Libanu. Hezbollah jest przeszkodą.
Rozmowy są mediowane przez Stany Zjednoczone i obejmują izraelskiego przedstawiciela Yechiela Leitera, libańską wysłanniczkę Nadę Hamadeh Moawad oraz Daniela Hollera, starszego doradcę Rubio, choć sam Rubio nie bierze udziału w tej sesji. Libański premier Nawaf Salam nazwał negocjacje „najmniej kosztownym wyborem dla Libanu”, co spotkało się z silnym sprzeciwem Hezbollahu.
Walki na ziemi
Pomimo oficjalnie obowiązującego od 17 kwietnia zawieszenia broni, pole bitwy nie ucichło. Państwowa Libańska Agencja Informacyjna poinformowała o izraelskich atakach na około 30 lokalizacji na południu we wtorek, z których część była śmiertelna. Atak drona uderzył w samochód na drodze między Marjayoun a Nabatieh, zabijając dentystę Jamesa Karama, jego córkę i syna – podała agencja. Wcześniejszy nalot w poniedziałek zabił sześć osób we wsi Marwaniyeh, co podniosło dzienną liczbę ofiar do co najmniej 13 zabitych, podały libańskie źródła.
Słyszymy o pokoju w Waszyngtonie, ale w południowym Libanie wciąż trwa wojna.
Hezbollah ogłosił dwie operacje przeciwko siłom izraelskim w południowym Libanie w nocy z poniedziałku na wtorek, w tym atak pociskiem przeciwpancernym na izraelski czołg w Hadatha. Grupa oświadczyła, że walczy „z natarciem sił izraelskich”, ale nie przyznała się do transgranicznych ataków rakietowych na Izrael. Izraelskie wojsko poinformowało, że przechwyciło dwa pociski z Libanu, nie podając informacji o rannych.
Zawieszenie broni, które nigdy nie zadziałało
Obecna wojna rozpoczęła się 2 marca, kiedy Hezbollah zaatakował Izrael w ramach wsparcia dla Iranu, wciągając Liban w szerszy konflikt na Bliskim Wschodzie. Zawieszenie broni ogłoszono 17 kwietnia i przedłużono raz po wcześniejszych rundach rozmów, ale żadna ze stron go nie respektowała. Premier Izraela Benjamin Netanjahu nakazał ataki na południowe przedmieścia Bejrutu, powołując się na to, co nazwał „powtarzającymi się naruszeniami” Hezbollahu. Według amerykańskiego serwisu Axios prezydent Donald Trump wywarł jednak presję na Netanjahu, by się wycofał.
Trump ogłosił w poniedziałek wieczorem na swojej platformie Truth Social, że Netanjahu zobowiązał się nie wysyłać wojsk do Bejrutu, a Hezbollah „całkowicie zaprzestanie ognia”. Rubio później wyjaśnił, że zobowiązanie Hezbollahu zostało przekazane „za pośrednictwem władz libańskich”. Starszy urzędnik Hezbollahu Mahmud Qomati powiedział AFP w pisemnym oświadczeniu, że grupa „nie zaakceptuje częściowego zawieszenia broni”.
Nie zaakceptujemy częściowego zawieszenia broni.
Cywile uwięzieni w środku
W północnym Izraelu mieszkańcy Kiryat Shmona opisali poczucie opuszczenia po tym, jak w sobotę w nocy syreny rozdarły ciszę. Shiran Ohayon, liderka lokalnego ruchu protestacyjnego zrodzonego z kolejnych wojen, powiedziała, że mieszkańcy nie mogą już dłużej znosić cyklu przemocy. „Ani ja, ani mój mąż, ani moje dzieci nie powinni być zmuszani do życia w ten sposób” – powiedziała.
Ani ja, ani mój mąż, ani moje dzieci nie powinni być zmuszani do życia w ten sposób.
Na nabrzeżu Bejrutu do przesiedlonych Libańczyków w namiotach dołączyli w poniedziałek wieczorem ludzie uciekający z południowych przedmieść, obawiając się nowej eskalacji po tym, jak Izrael obiecał nasilenie ataków. Bzyczenie izraelskiego drona nad stolicą trzymało nerwy na wodzy we wtorek, a arabskojęzyczny rzecznik izraelskiego wojska wezwał mieszkańców Nabatieh do ewakuacji przed planowanymi atakami na Hezbollah.
Wymiar irański
Rubio powtórzył, że „bez Iranu nie byłoby Hezbollahu” i podkreślił, że USA chcą, aby rozmowy izraelsko-libańskie pozostały oddzielone od negocjacji z Iranem w sprawie zakończenia szerszej wojny na Bliskim Wschodzie, rozpoczętej przez USA i Izrael przeciwko Iranowi 28 lutego. Iran wielokrotnie łączył oba konflikty i ostrzegał, że rozszerzająca się kampania Izraela w Libanie ryzykuje zakończenie zawieszenia broni między USA a Iranem obowiązującego od 8 kwietnia.
- USA i Izrael rozpoczynają szerszą wojnę na Bliskim Wschodzie przeciwko Iranowi
- Hezbollah atakuje Izrael w ramach wsparcia dla Iranu, wciągając Liban do wojny
- Zawieszenie broni między USA a Iranem wchodzi w życie
- Ogłoszono zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem, ale żadna ze stron go nie respektuje
- Do przesiedlonych Libańczyków na nabrzeżu Bejrutu dołączają ludzie uciekający z południowych przedmieść
- Czwarta runda bezpośrednich rozmów Izrael-Liban rozpoczyna się w Waszyngtonie; co najmniej 13 zabitych w południowym Libanie
W ostatnich dniach izraelskie wojska przeprowadziły najgłębszą ofensywę lądową w Libanie od dwóch dekad, podczas gdy Hezbollah sygnalizował, że rozszerzy zasięg swoich ataków na izraelskie społeczności przygraniczne proporcjonalnie do zakresu izraelskich operacji na terytorium Libanu.


