Bilans ofiar podwójnego trzęsienia ziemi w Wenezueli sięga 1430; międzynarodowe ekipy ratownicze ścigają się z czasem
Bilans ofiar śmiertelnych trzęsień ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5, które w środę wieczorem nawiedziły północną Wenezuelę, wzrósł do 1430; ponad 3200 osób jest rannych, a około 50 000 uznaje się za zaginione. Ponad 1600 międzynarodowych ratowników dołącza do akcji poszukiwawczej utrudnianej przez setki wstrząsów wtórnych.
Trzęsienia ziemi
Dwa potężne wstrząsy nawiedziły północną Wenezuelę 24 czerwca około godziny 18:00 czasu lokalnego. Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) zarejestrowała wstrząs o magnitudzie 7,2, a 39 sekund później silniejszy o sile 7,5, których epicentrum znajdowało się około 170 km na zachód od Caracas. Agencja podała, że były to najsilniejsze trzęsienia ziemi w promieniu 250 km od epicentrum od początku XX wieku.
- Dwa trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,2 i 7,5 uderzają w północną Wenezuelę w pobliżu Caracas.
- Liczba ofiar śmiertelnych sięga 920; wstrząs wtórny o magnitudzie 4,9; przybywają międzynarodowe zespoły ratownicze.
- Liczba ofiar śmiertelnych wzrasta do 1430; rozmieszczonych ponad 1600 zagranicznych ratowników; otwarcie pasa humanitarnego na lotnisku w Caracas.
Rosnąca liczba ofiar
W sobotę Jorge Rodriguez, przewodniczący Wenezuelskiego Zgromadzenia Narodowego, ogłosił, że potwierdzona liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 1430, z 920 podanych dzień wcześniej. Powiedział, że co najmniej 3238 osób zostało rannych, a 3142 straciło dach nad głową. Ponad 100 budynków zawaliło się w stolicy Caracas i nadmorskim stanie La Guaira, który został najbardziej dotknięty.
Jak dotąd obliczamy, że zginęło 1430 braci i sióstr.
Wśród ofiar jest co najmniej 44 obcokrajowców: 28 Portugalczyków (85 zaginionych), pięciu Hiszpanów (133 zaginionych), dwóch Brazylijczyków, jeden Chilijczyk, siedmiu Chińczyków oraz jeden obywatel włosko-wenezuelski. Polskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że nie ma informacji o poszkodowanych obywatelach Polski. Szef ds. humanitarnych ONZ Tom Fletcher oszacował liczbę zaginionych na około 50 000, a Międzynarodowa Organizacja ds. Migracji (IOM) oceniła, że mogło zostać dotkniętych nawet 6,76 mln osób.
- Zgony
- 1430 osoby
- Ranni
- 3238 osoby
- Bezdomni
- 3142 osoby
Akcje ratunkowe
Do soboty do Wenezueli przyleciało ponad 1600 zagranicznych ratowników na pokładzie 17 samolotów, według wiceministra spraw zagranicznych Olivera Blanco; spodziewano się kolejnych 25 lotów w ciągu dnia. Zespoły z Salwadoru, Meksyku, Dominikany, Szwajcarii, Ekwadoru, Hiszpanii, Chile, Kolumbii i Stanów Zjednoczonych były już na miejscu, a kontyngenty z Holandii, Niemiec i Włoch były w drodze. Prezydent Salwadoru Nayib Bukele poinformował, że jego zespół wydobył żywą 39-letnią kobietę spod gruzów po siedmiu godzinach, a później uratował nastolatkę i jej psa z zawalonego budynku w Catia La Mar.
Międzynarodowe lotnisko niedaleko Caracas, zamknięte z powodu zniszczeń, otworzyło jeden pas startowy dla lotów humanitarnych, co – według amerykańskich urzędników – przyspieszy dostarczanie pomocy. Akcje ratunkowe wciąż mieszczą się w krytycznym 72-godzinnym oknie na znalezienie ocalałych, ale są utrudnione przez braki sprzętu i częste wstrząsy wtórne – do soboty zarejestrowano ich ponad 400, w tym wstrząs o magnitudzie 4,9 w piątek.
Kraj w kryzysie już przed katastrofą
Trzęsienia ziemi nawiedziły Wenezuelę w czasie, gdy kraj borykał się już z poważnym kryzysem gospodarczym i humanitarnym. ONZ przed katastrofą szacowała, że około 8 mln osób – mniej więcej jedna trzecia populacji – potrzebuje pomocy humanitarnej. Lata załamania gospodarczego i rządów autorytarnych osłabiły system opieki zdrowotnej i zdolność państwa do reagowania na katastrofy.
Potrzeba pomocy humanitarnej jest natychmiastowa i znacząca.


