
Ukraina monitoruje rosyjskie kampanie dezinformacyjne dotyczące rzekomego poboru kobiet do wojska
Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji poinformowało, że rosyjskie sieci wywiadowcze co tydzień rozpowszechniają fałszywe twierdzenia o poborze kobiet, mimo że służba wojskowa dla kobiet pozostaje w pełni dobrowolna.
Ramy prawne i zasady mobilizacji
Ukraińskie prawo ogranicza obowiązkowy pobór wyłącznie do mężczyzn w wieku od 25 do 60 lat. Służba wojskowa dla kobiet pozostaje całkowicie dobrowolna i odbywa się wyłącznie na podstawie kontraktu. Od października 2023 r. kobiety w wieku od 18 do 60 lat posiadające kwalifikacje medyczne lub farmaceutyczne mają obowiązek rejestracji wojskowej, jednak oficjalna rejestracja nie oznacza automatycznego poboru. Władze ukraińskie utrzymują, że nie istnieje żadne prawo nakazujące służbę wojskową obywatelkom.
Ewolucja rosyjskich kampanii propagandowych
Według rządowego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD), fałszywe twierdzenia o pełnej mobilizacji kobiet pojawiły się na dużą skalę w czerwcu 2022 r., trzy miesiące po rozpoczęciu przez Rosję pełnoskalowej inwazji. Rosyjskie sieci państwowe początkowo wiązały rzekomy pobór z liczbą ofiar na froncie. CPD podało, że podobne komunikaty dezinformacyjne pojawiają się obecnie niemal co tydzień. Agencja uznała, że rosyjski wywiad zagraniczny był prawdopodobnym źródłem kampanii z września 2026 r., twierdzącej, że Unia Europejska wywierała presję na Kijów w celu mobilizacji kobiet dla rozwiązania braków kadrowych. Sieci dezinformacyjne rutynowo wykorzystują standardowe decyzje administracyjne, aby uwiarygodnić swoje twierdzenia, w tym wprowadzenie doradców ds. równości płci we wrześniu 2025 r. oraz zakup kamizelek kuloodpornych dla kobiet latem 2026 r.
- Pierwsza masowa fala dezinformacji fałszywie ogłasza całkowitą mobilizację kobiet na Ukrainie.
- Ukraina wprowadza obowiązek rejestracji dla kobiet z wykształceniem medycznym i farmaceutycznym w wieku 18–60 lat.
- Kijów wprowadza stanowiska doradców ds. równości płci w siłach zbrojnych.
- Ukraińskie siły zbrojne dokonują zakupu specjalistycznych kamizelek kuloodpornych dla kobiet.
- Sfabrykowane plakaty rekrutacyjne wygenerowane przez sztuczną inteligencję pojawiają się na Telegramie.
- Dezinformacja twierdzi, że Unia Europejska wywiera presję na Ukrainę w celu mobilizacji obywatelek.
Sztuczna inteligencja i taktyki cyfrowej fabrykacji
Sfałszowane materiały wizualne stały się centralnym elementem tych operacji internetowych. W sierpniu 2026 r. anonimowe kanały na Telegramie rozpowszechniły plakat wygenerowany przez sztuczną inteligencję z insygniami Sił Zbrojnych Ukrainy, przedstawiający rzekome konsultacje wraz z hasłem "Macierzyństwo to nie jedyna droga do samorealizacji kobiety". We wrześniu 2026 r. w sieci krążyły zmanipulowane zdjęcia przedstawiające fałszywe billboardy rekrutacyjne w Łucku, które zachęcały gospodynie domowe do zaciągnięcia się jako operatorki dronów wojskowych. Aliona Romaniuk, fact-checkerka i wykładowczyni dziennikarstwa na Narodowym Uniwersytecie im. Tarasa Szewczenki w Kijowie, wskazała, że rosyjskie sieci wykorzystywały również filmy typu deepfake, w tym jeden, który zmanipulował głos i wizerunek byłej wicepremier Olhy Stefaniszyny, aby fałszywie ogłosić proponowany zakaz wyjazdów zagranicznych dla kobiet w wieku od 18 do 27 lat. Romaniuk opisała, jak te kampanie utrzymują dystrybucję międzyplatformową:
Skuteczność takich ataków informacyjnych opiera się na cyrkulacji treści między różnymi serwisami.
Konsekwencje społeczne dla uchodźców
Rozpowszechnianie fałszywych twierdzeń wywołało bezpośrednie reperkusje społeczne dla ukraińskich uchodźców przebywających za granicą. Profesor Agnieszka Demczuk z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie wyjaśniła, że medialne przedstawienia Ukrainek zmieniły się z wojennych ofiar w wykreowane zagrożenia społeczne. Demczuk zauważyła, że w pierwszych miesiącach pełnoskalowej inwazji dyskusje publiczne odnosiły się do uchodźców w sposób ogólny, mimo że przymusowe wysiedlenia dotyczyły głównie kobiet. Celem takich komunikatów jest wzbudzenie niechęci wobec obywateli Ukrainy i zniechęcenie do pomocy międzynarodowej. W odpowiedzi na narastające wrogie treści, Ukrainki mieszkające w Polsce zgłaszają, że ograniczyły swoją aktywność w mediach społecznościowych i aktywnie unikają mówienia po ukraińsku w miejscach publicznych.

