Bezpieczeństwo · Kijów, Winnica i Lwów

Ukraińska aplikacja Air Alert prawdopodobnie zhakowana. 1 listopada wyświetlono fałszywe ostrzeżenia o ataku nuklearnym

Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały wieczorem 1 listopada, że aplikacja Air Alert prawdopodobnie padła ofiarą wrogiej ingerencji. Przez krótki czas system wyświetlał ostrzeżenia o zagrożeniu nuklearnym i chemicznym oraz czerwony poziom zagrożenia we wszystkich regionach Ukrainy.

Tekst AI na podstawie relacji BBC, Le Monde.fr, Le Soir i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Kijów, Winnica, Lwów · Ukraina
Jak do tego doszło
  1. sierpień 2025Ostrzeżenie radiacyjne w obwodzie połtawskim podczas rosyjskiego ataku dronów, później uznane za usterkę techniczną
  2. 26.10Aplikacja wielokrotnie wysyła fałszywe powiadomienia o alarmie przeciwlotniczym w Kijowie
  3. 1.11Aplikacja pokazuje czerwony poziom zagrożenia we wszystkich regionach Ukrainy, według Aktuálně.cz

Co wyświetliła aplikacja

Wieczorem 1 listopada ukraińskie Siły Powietrzne przekazały, że aplikacja Air Alert prawdopodobnie została poddana wrogiej ingerencji i może przekazywać błędne informacje. Siły Powietrzne opublikowały ostrzeżenie na Telegramie, wzywając obywateli do zachowania spokoju. Serwis Aktuálně.cz podał, że powiadomienia w aplikacji informowały o zagrożeniu nuklearnym i chemicznym oraz ostrzegały przed walkami ulicznymi w Kijowie. Newsorf doniósł, że alarm nuklearny pojawił się na krótko dla Kijowa i innych obszarów, po czym zniknął. Około godziny 22:30 czasu środkowoeuropejskiego aplikacja wciąż pokazywała czerwony poziom zagrożenia we wszystkich regionach Ukrainy, jak podaje Aktuálně.cz, dodając, że w aplikacji pojawił się również komunikat w języku rosyjskim informujący o alarmie nuklearnym na terenie całego kraju.

Reakcje władz

Siły Powietrzne oświadczyły, że nie ma zagrożenia radiacyjnego i zaleciły mieszkańcom śledzenie oficjalnych komunikatów. Ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji poinformowało, że poziomy zagrożenia wyświetlane w aplikacji nie odpowiadały rzeczywistości, co przytoczył dziennik Le Soir. Siły Powietrzne przekazały, że sygnał zagrożenia radiacyjnego został wyemitowany przez głośniki w obwodzie lwowskim, jednak nie stanowił on realnego zagrożenia. Aplikacja, wspierana przez Ministerstwo Transformacji Cyfrowej Ukrainy, wysyła natychmiastowe powiadomienia o rozpoczęciu i zakończeniu alarmów przeciwlotniczych. Natalya Zabolotna, gubernator obwodu winnickiego, stwierdziła, że aplikacja padła ofiarą cyberataku i ostrzegła przed klikaniem w linki zawarte w wiadomościach. Siły Powietrzne zaleciły mieszkańcom włączenie powiadomień w telefonach, zwracanie uwagi na syreny i korzystanie wyłącznie z oficjalnych źródeł informacji.

Czas zdarzenia a rozejm

Le Monde oraz Le Soir powiązały ostrzeżenie z zakończeniem lokalnego rozejmu humanitarnego. Le Monde podało, że oświadczenie Sił Powietrznych pojawiło się kilka minut po zakończeniu rozejmu, podczas gdy Le Soir wskazało na kilka godzin po jego zakończeniu w rejonie Oleszek. Oba raporty różnią się zatem w ocenie czasu, który upłynął, i żaden z nich nie podaje dokładnej godziny zakończenia rozejmu. Oba źródła datują oświadczenie na niedzielny wieczór, co przypada na 1 listopada.

Wcześniejsze awarie

Aktuálně.cz umieściło incydent w kontekście wcześniejszych błędnych alertów. W sierpniu 2025 roku mieszkańcy obwodu połtawskiego otrzymali ostrzeżenie radiacyjne podczas rosyjskiego ataku dronów, co władze uznały później za usterkę techniczną systemu ostrzegania. 26 października 2026 roku aplikacja wielokrotnie wysyłała fałszywe powiadomienia o alarmie przeciwlotniczym w Kijowie. Serwis nie przedstawił żadnego oficjalnego wyjaśnienia dotyczącego kijowskich powiadomień z 2026 roku.

Kto stoi za atakiem

Nagłówek Aktuálně.cz przypisał atak Rosjanom, jednak oficjalne oświadczenie Sił Powietrznych mówiło jedynie o wrogiej ingerencji bez wskazywania konkretnego kraju. Le Soir zacytowało ukraińskie Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji, które stwierdziło, że aplikacja prawdopodobnie została zhakowana. Gubernator Zabolotna była jedynym wymienionym w raportach urzędnikiem, który przypisał incydent cyberatakowi. Aktuálně.cz podało, że nie jest jeszcze jasne, kto stoi za zdarzeniem ani w jaki sposób doszło do naruszenia systemu.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar