
Ceny ropy gwałtownie rosną, a potem spadają po amerykańskich uderzeniach na Iran i ogłoszeniu przez Trumpa zakończenia zawieszenia broni
Ropa Brent dotknęła w środę poziomu 80 dolarów za baryłkę po zbombardowaniu przez USA celów w Iranie i oświadczeniu prezydenta Trumpa, że zawieszenie broni jest „skończone”, po czym w czwartek nieco spadła, gdy rynki się ustabilizowały.
Na miejscu zdarzeń
Centralne Dowództwo USA ogłosiło we wtorek nową falę uderzeń na cele w Iranie, będącą odwetem za atak na trzy statki handlowe w Cieśninie Ormuz. Przemawiając następnego dnia na szczycie NATO w Ankarze, prezydent Donald Trump powiedział, że rozejm jest zakończony i zagroził dalszymi działaniami.
Myślę, że to koniec. Nie chcę już mieć z nimi do czynienia. To szumowiny.
Trump dodał, że USA „uderzą ich mocno dziś w nocy”. Sekretarz generalny NATO Mark Rutte bronił amerykańskiej odpowiedzi.
Kiedy obowiązuje zawieszenie broni, a Iran zasadniczo je narusza, widzieliśmy, co wydarzyło się wczoraj w postaci ataków na statki – uważam, że absolutnie kluczowe jest, aby USA zareagowały energicznie.
Wstrząs na rynku ropy
Kontrakty terminowe na Brent zamknęły się w środę wzrostem o 5,43% do 78,19 USD za baryłkę, osiągając w ciągu dnia maksimum na poziomie 79,26 USD. WTI wzrosła o 4,37% do 73,52 USD. Ruchy te wyniosły ceny znacznie powyżej poziomu sprzed wojny wynoszącego około 71 USD, obserwowanego 3 lipca. Do czwartkowego poranka w handlu europejskim Brent spadł o 0,3% do 77,73 USD, a WTI spadła o 0,2% do 73,40 USD.
- 2026-07-03
- 71 $/bbl
- 2026-07-08
- 78.19 $/bbl
- 2026-07-09
- 77.73 $/bbl
Handlowcy skupili się na Cieśninie Ormuz, przez którą przepływa około jedna piąta światowej morskiej ropy naftowej. Reuters podał, że kilka tankowców zmieniło już kurs lub zawiesiło tranzyt. Firma inwestycyjna Saxo ostrzegła, że rynek jest zmuszony do ponownej wyceny ryzyka zakłóceń.
Nawet ograniczone zakłócenia mogą mieć nieproporcjonalny wpływ na ceny spot, koszty wysyłki i nastroje rynkowe.
Matthew Ryan, dyrektor ds. strategii rynkowej w Ebury, powiedział, że kluczowym pytaniem jest, czy przerwa w rozmowach jest tymczasowa, czy definitywnym powrotem do powszechnych działań wojennych.
To może drastycznie zmienić perspektywy dla rynku energii.
Wyprzedaż akcji, a następnie stabilizacja
Giełdy w USA spadły w środę, ponieważ skok cen ropy wzbudził obawy inflacyjne. Indeks Dow Jones Industrial Average spadł o 576,76 punktu (1,09%) do 52 348,39. S&P 500 spadł o 0,28% do 7 482,71, choć Nasdaq wyróżnił się na tle trendu, zyskując 0,2% do 25 870,65. Akcje spółek energetycznych wzrosły – Marathon Petroleum wzrósł o 5%, ConocoPhillips o 2%, Chevron o 1% – podczas gdy spółki konsumenckie i turystyczne spadły, a Booking Holdings straciło 4%.
- Dow Jones
- -1.09 %
- S&P 500
- -0.28 %
- Nasdaq
- 0.2 %
Do czwartkowego poranka apetyt na ryzyko częściowo powrócił. Kontrakty terminowe na S&P 500 wzrosły o 0,3%, a europejski indeks Stoxx 600 wzrósł o 0,5%, zachęcone przerwą we wzroście cen ropy.
Oś czasu eskalacji
- USA przeprowadzają naloty na cele w Iranie po atakach na statki handlowe.
- Trump mówi na szczycie NATO, że zawieszenie broni jest „skończone” i grozi nowymi uderzeniami. Ceny ropy i giełdy reagują gwałtownie.
- Ceny ropy nieznacznie spadają; kontrakty terminowe na akcje w USA i Europie odrabiają część strat.
Lokalne presje cenowe paliw
W Grecji oczekuje się, że wzrost cen hurtowych podniesie ceny na stacjach benzynowych o około dwa centy za litr, popychając średnią krajową dla benzyny bezołowiowej do około 2,00 euro za litr. W środę średnie ceny wynosiły 1,97 euro w skali kraju, 1,93 euro w Atenach i Salonikach oraz 2,15 euro na wyspach.


