
Marcin Romanowski wnioskuje o list żelazny z Naddniestrza, Mołdawia potwierdza brak przekroczenia kontrolowanej granicy
Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski wysłał wniosek o list żelazny z Naddniestrza. Mołdawia potwierdza, że nie przekroczył on jej kontrolowanych granic, a eksperci oceniają szanse na jego sprowadzenie jako bliskie zeru.
Wniosek z Tyraspola
Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski, podejrzany w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, wysłał z Tyraspola w Naddniestrzu pismo do Sądu Okręgowego w Warszawie z wnioskiem o wydanie listu żelaznego. Dokument pozwala podejrzanemu odpowiadać z wolnej stopy do czasu wydania prawomocnego wyroku. Pismo posiada stempel pocztowy i adres z Tyraspola. Obrońca Bartosz Lewandowski potwierdził złożenie wniosku oraz oświadczenie, że Romanowski przebywa poza terytorium UE. Romanowski stwierdził, że legalnie posługuje się paszportem wydanym na inne nazwisko, co ma przypominać procedury ochrony świadków, i pozwala mu na swobodne przemieszczanie się poza UE. Zadeklarował chęć powrotu do Polski, wyrażając obawę przed zatrzymaniem i aresztem tymczasowym. Według Polityka.pl manewr ma na celu uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania, ponieważ można go wycofać, jeśli wiadomo, że poszukiwany nie przebywa na terytorium UE.
Reakcja Mołdawii
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Mołdawii poinformowało Wirtualną Polskę, że według oficjalnych danych Romanowski nie wjechał na terytorium Mołdawii przez przejścia graniczne kontrolowane przez władze w Kiszyniowie. Resort dodał, że Generalny Inspektorat Policji pozostaje w stałym kontakcie z polskimi instytucjami w celu wyjaśnienia okoliczności. Mołdawskie Biuro ds. Reintegracji przekazało PAP, że nie otrzymało żadnych informacji ani oficjalnego wniosku w tej sprawie. Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak stwierdził, że podpis na dokumencie jest "podobny" do podpisu Romanowskiego i obowiązuje domniemanie autentyczności, jednak przyznał, że pismo mógł wysłać w jego imieniu ktoś inny.
Komplikacje prawne po nowelizacji z 2021 roku
Decyzję sądu komplikuje nowelizacja Kodeksu postępowania karnego z 2021 roku (art. 281 § 2 k.p.k.), wprowadzona przez Ministerstwo Sprawiedliwości w czasie, gdy pracował tam Romanowski. Przepis stanowi, że w postępowaniu przygotowawczym list żelazny może zostać wydany tylko na wniosek prokuratora lub bez jego sprzeciwu, co daje prokuraturze decydujący głos. Sędzia Anna Ptaszek, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie, przekazała, że sąd podejmie decyzję, "o ile prokurator nie zgłosi sprzeciwu". Sejm przyjął później nowelizacje usuwające tzw. wiążące sprzeciwy prokuratorów, w tym w procedurze listu żelaznego.
Oceny ekspertów
Była funkcjonariuszka kontrwywiadu ABW Anna Grabowska-Siwiec powiedziała w TVN24, że nie wyobraża sobie misji polskich służb na terytorium pod bezpośrednim nadzorem Rosji. Zauważyła, że jedyną drogą do ustalenia czegokolwiek może być współpraca z mołdawskimi służbami. Były szef Agencji Wywiadu Grzegorz Małecki zaznaczył, że jeśli Romanowski przebywa w Naddniestrzu, wszedł w relacje z rosyjskimi służbami kontrolującymi ten obszar, które mogą być zainteresowane jego wiedzą o funkcjonowaniu władzy w Polsce. Były ambasador w Ukrainie Bartosz Cichocki określił Naddniestrze jako nieuznawane międzynarodowo "parapaństwo" i "podmiot gospodarczy".
Romanowski chroni się, jak tylko może.
Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati nazwał sytuację oczywistą ucieczką przed wymiarem sprawiedliwości.
To bezczelna, oczywista ucieczka przed wymiarem sprawiedliwości w celu uniknięcia odpowiedzialności karnej.
Rosati zauważył, że jeśli Romanowski przebywa w Naddniestrzu, szanse na jego zatrzymanie i przekazanie do Polski są praktycznie zerowe. Romanowski byłby drugą osobą związaną z PiS i Solidarną Polską, po byłym sędziemu Tomaszu Szmydcie zamieszanym w aferę hejterską, która znalazła schronienie w kraju powiązanym z Federacją Rosyjską.
- Wniosek o list żelazny dociera do Sądu Okręgowego w Warszawie, wysłany z Tyraspola w Naddniestrzu
- MSZ Mołdawii potwierdza, że Romanowski nie przekroczył przejść granicznych kontrolowanych przez Kiszyniów; Biuro ds. Reintegracji nie otrzymało żadnych informacji
- Eksperci w TVN24 oceniają możliwość zweryfikowania miejsca pobytu Romanowskiego w Naddniestrzu
Izolacja Naddniestrza
Naddniestrze formalnie pozostaje częścią Mołdawii, ale od początku lat 90. funkcjonuje poza kontrolą Kiszyniowa, posiadając własną administrację, parlament, służby bezpieczeństwa, wojsko, urzędy skarbowe i walutę. Żaden kraj nie uznaje jego niepodległości, w tym Rosja, choć Moskwa wspiera ten teren. Przejścia graniczne z Ukrainą są zamknięte od 2022 roku, co sprawia, że jedyna droga lądowa prowadzi przez Mołdawię. Średnie wynagrodzenie wynosi około 1800 PLN, a PKB na mieszkańca jest porównywalne z Ghaną.

