
Czterech robotników rolnych spalonych żywcem w Kalabrii; śledczy badają wyzysk pracowników i powiązania z mafią
Dwóch Pakistańczyków staje przed sędzią w Castrovillari w związku z zabójstwem czterech robotników rolnych imigrantów, którzy zostali uwięzieni i podpaleni w minivanie w Amendolarze, podczas gdy prokuratorzy badają rolę nielegalnych siatek wyzysku pracowników i zorganizowanej przestępczości.
Atak
Czterech robotników rolnych imigrantów zginęło w poniedziałek rano, gdy minivan, którym podróżowali, został podpalony na stacji benzynowej w Amendolarze, w prowincji Cosenza. Ofiary to Pakistańczyk Waseem Khan (29 l.) oraz Afgańczycy Amin Fazal Khogjani (28 l.), Ullah Ismat Qiemi (19 l.) i Safi Iayjad (27 l.). Piąty mężczyzna, 35-letni Afgańczyk Taj Mohammad, przeżył, wyważając tylną klapę i uciekając w płomieniach.
Prokuratorzy opisali zaplanowany mord na wszystkich pięciu osobach. Nagrania z monitoringu stacji benzynowej pokazują ofiary rozpaczliwie przemieszczające się z tylnych siedzeń do przodu, próbujące wybić szyby i przednią szybę. Nie mogły otworzyć drzwi, ponieważ jeden z napastników przed wyjściem złamał klamkę.
To wydarzenie było niewyobrażalnie okrutne, absolutnie nieludzkie.
W ciągu 34 lat służby nigdy osobiście nie byłem świadkiem tak okrutnego czynu. Bo ci czterej chłopcy, sposób, w jaki zginęli, wywołał w nas prawdziwy szok.
Podejrzani
Dwóch 31-letnich Pakistańczyków, Safeer Ahmed i Ali Raza, zostało zatrzymanych w ciągu kilku godzin pod zarzutem wielokrotnego zabójstwa z premedytacją, z błahych pobudek i ze szczególnym okrucieństwem. Prokurator określił szybkość operacji jako „niemal zatrzymanie na gorącym uczynku”. Obaj mężczyźni zachowali milczenie podczas przesłuchania przez prokuratora i mieli stanąć przed sędzią śledczym w środę rano.
Minivan, w którym zginęły ofiary, podobno należał do jednego z podejrzanych. Śledczy próbują ustalić, czy zatrzymani działali jako pośrednicy pracy, czyli caporali, a jeśli tak, to w czyim imieniu, czy też sami byli robotnikami rolnymi, którzy wykorzystali dłuższy pobyt we Włoszech i dostęp do pojazdu, aby pobierać opłaty od innych za transport.
Kontekst pracy
Cztery ofiary pracowały przy zbiorach truskawek w okolicy Scanzano Jonico, w sąsiednim regionie Basilicata. Właściciel firmy rolniczej, w której byli zatrudnieni, oświadczył, że wszyscy pracownicy mieli regularne umowy sezonowe, badania lekarskie i płatności przelewem bankowym. Dodał, że firma płaci 48 euro za sześciogodzinny dzień pracy (sześć i pół godziny) i że wynagrodzenia za maj nie zostały jeszcze wypłacone, ponieważ płatność następuje do 10. dnia następnego miesiąca.
Nie wolno myśleć, że wyzysk ma miejsce tylko w przypadku nielegalnej, nierejestrowanej pracy. Są sytuacje, w których formalnie wszystko wydaje się w porządku, ale w rzeczywistości wcale tak nie jest.
Prokuratorzy badają teraz szersze relacje między ofiarami, podejrzanymi a przedsiębiorstwami rolnymi oraz to, czy wszystko było zgodne z prawem. Śledztwo koncentruje się również na zjawisku caporalato, aby ustalić, czy pracownicy byli kierowani do gospodarstw przez osoby, które nimi „zarządzały”, czy też kontakty były bezpośrednie.
Przestępczość zorganizowana i groźby
Giovanni Mininni, sekretarz generalny związku Flai Cgil, powiedział, że związek objął ochroną ocalałego i innego imigranta. Stwierdził, że trzeci caporale zbiegł, a za atakiem stoi prawdopodobnie 'ndrangheta, kalabryjska mafia.
Dzień wcześniej grożono im pistoletem. Pakistańscy caporali nie chodzą uzbrojeni, chyba że stoi za nimi organizacja mafijna.
Mininni powiązał też zabójstwa z serią podpaleń samochodów różnych caporali w ostatnich miesiącach, które jego zdaniem są związane z wewnętrzną wojną między pośrednikami pracy oraz między grupami etnicznymi o zapewnienie sobie relacji z firmami rolniczymi.
Skala wyzysku
Według najnowszego szacunku Istat z 2023 roku około 200 000 pracowników rolnych we Włoszech pracuje nierejestrowanie, a wskaźnik nierejestrowanej pracy sięga 30 procent. Wielu z nich to imigranci, którzy godzą się na dzienną stawkę około 20 euro za 12–14 godzin pracy w polu, bez żadnej ochrony. Tylko w Kalabrii, według raportu Cnr-Ismed Agromafie e Caporalato, około 12 000 pracowników jest zatrudnionych w warunkach nierejestrowanych, głównie z Indii, Maroka i Mali.
W 2025 roku inspektorat terytorialny w Cosenzy przeprowadził 282 kontrole w rolnictwie; 69,5 procent firm uznano za nierejestrowane. W pierwszym kwartale 2026 roku ponad 61 procent kontrolowanych firm było nierejestrowanych. Ustawa z 2016 roku przeciwko caporalato podniosła kary dla pośredników pracy i pracodawców, ale egzekwowanie pozostaje trudne ze względu na ogromne obszary i niechęć wykorzystywanych pracowników do zgłaszania nadużyć.
- Dzień przed atakiem: robotnikom grożono pistoletem, według związkowca Giovanniego Mininniego.
- Poniedziałek rano: czterech robotników rolnych spalonych żywcem w minivanie na stacji benzynowej w Amendolarze; jeden ocalały ucieka.
- W ciągu kilku godzin: dwóch pakistańskich podejrzanych, Safeer Ahmed i Ali Raza, zatrzymanych i oskarżonych o wielokrotne zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.
- Podejrzani stają przed sędzią śledczym w Castrovillari w sprawie aresztu.
Premier Giorgia Meloni nazwała zabójstwa „barbarzyństwem”. Śledztwo w sprawie motywu i możliwego udziału przestępczości zorganizowanej w siatce wyzysku pracowników jest kontynuowane.


