
Sąd w Utah: Tyler Robinson stanie przed sądem za zabójstwo Charliego Kirka
Sędzia stanowy w Utah orzekł, że prokuratura przedstawiła wystarczające dowody, aby 23-letni Tyler James Robinson stanął przed sądem i odpowiedział za śmiertelne postrzelenie konserwatywnego aktywisty Charliego Kirka we wrześniu 2025 roku. Oskarżonemu grozi kara śmierci.
Orzeczenie sądu i zarzuty
Sędzia sądu okręgowego Tony Graf orzekł we wtorek, 1 września 2026 r. w Utah, że prokuratura przedstawiła wystarczające dowody, by skierować sprawę 23-letniego Tylera Jamesa Robinsona do pełnego procesu. Robinson odpowiada za siedem zarzutów karnych związanych ze śmiertelnym postrzeleniem konserwatywnego aktywisty Charliego Kirka we wrześniu 2025 r. Po ogłoszeniu decyzji sądu Robinson formalnie nie przyznał się do winy. Sędzia uznał, że stan wykazał prawdopodobne sprawstwo Robinsona w zakresie morderstwa kwalifikowanego, co oznacza, że w przypadku skazania oskarżonemu grozi kara śmierci.
Na podstawie akt sprawy oraz materiałów przedstawionych przez strony, zarządzam, aby oskarżony Tyler James Robinson został postawiony w stan oskarżenia przed sądem.
- Charlie Kirk zostaje śmiertelnie postrzelony podczas wydarzenia na Utah Valley University
- Tyler James Robinson oddaje się w ręce organów ścigania
- Prokuratorzy prezentują dowody podczas pięciodniowego przesłuchania wstępnego
- Sędzia Tony Graf zarządza pełny proces, Robinson nie przyznaje się do winy
Dowody prokuratury i zeznania świadków
Orzeczenie zapadło po procesie wstępnym, w trakcie którego prokuratorzy przez pięć dni w lipcu 2026 r. prezentowali dowody. Prokurator Ryan McBride przedstawił harmonogram zdarzeń, według którego Robinson przyjechał na teren Utah Valley University, wszedł na dach i oddał jeden strzał w szyję Kirka. Śledczy zabezpieczyli DNA Robinsona na domniemanym narzędziu zbrodni oraz śrubokręcie znalezionym na miejscu zdarzenia. Prokuratura przedstawiła również nagrania z monitoringu uczelni oraz wiadomości tekstowe, w których Robinson miał przyznać się do zabójstwa swojemu partnerowi i współlokatorowi, Lance'owi Twiggsu. W sądzie odtworzono nagranie przesłuchania Twiggsa, w którym potwierdził on, że Robinson przyznał się do strzelaniny zarówno w wiadomościach pisemnych, jak i podczas prywatnych rozmów.
- Utrudnianie wymiaru sprawiedliwości
- 2 zarzuty
- Wpływanie na świadków
- 2 zarzuty
- Morderstwo kwalifikowane
- 1 zarzuty
- Nielegalne użycie broni palnej
- 1 zarzuty
- Przestępstwo z użyciem przemocy w obecności dziecka
- 1 zarzuty
Linia obrony i spór o karę śmierci
Obrońcy zakwestionowali materiał dowodowy, podważając wiarygodność testów DNA i argumentując, że śledczy nie sprawdzili innych potencjalnych podejrzanych. Zespół obrony starał się również uniknąć zarzutu morderstwa kwalifikowanego, twierdząc, że sprawca celował wyłącznie w ofiarę i nie zagrażał osobom postronnym. Sędzia Graf odrzucił ten argument, uznając, że strzelanie do tłumu tysięcy studentów stanowiło narażenie życia ludzkiego. Zgodnie z prawem stanu Utah, skazanie za morderstwo kwalifikowane z obciążającymi okolicznościami pozwala na orzeczenie kary dożywotniego więzienia lub śmierci przez rozstrzelanie. Steve Burton, dyrektor Utah Association of Criminal Defense Lawyers, zauważył, że sąd miał możliwość obniżenia kwalifikacji czynu, co wiązałoby się z karą od 15 lat do dożywocia, jednak sędzia utrzymał pełny akt oskarżenia.
Tło polityczne i reakcja rodziny
31-letni Kirk był współzałożycielem i liderem Turning Point USA, konserwatywnej organizacji młodzieżowej mobilizującej młodych wyborców dla Donalda Trumpa. Kirk przemawiał podczas debaty na świeżym powietrzu na Utah Valley University 10 września 2025 r., gdy padł śmiertelny strzał. Robinson oddał się w ręce policji dzień później. Prokuratorzy argumentowali, że atak miał podłoże polityczne, wskazując na konserwatywne poglądy Kirka dotyczące małżeństwa i rodziny oraz napis znaleziony na kuli w broni. Wdowa po Kirku, Erika Kirk, która uczestniczyła w rozprawie wraz z rodzicami Roberta i Catherine Kirk, z zadowoleniem przyjęła decyzję sądu w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Dzisiejsza decyzja, niemal rok po tym, jak Charlie został nam odebrany, jest ważnym krokiem w dążeniu naszej rodziny do sprawiedliwości dla niego.


