
Albańska 'Rewolucja flamingów' żąda dymisji premiera Ramy z powodu luksusowego kurortu powiązanego z Kushnerem na chronionej lagunie
Nocne protesty, które rozpoczęły się w związku z projektem kurortu Jareda Kushnera i Ivanki Trump, przekształciły się w szeroki, trwający miesiąc ruch antyrządowy w Albanii, a tysiące osób domagają się dymisji premiera.
Geneza sporu o kurort
W lutym 2024 roku parlament Albanii przyjął ustawę zezwalającą na budowę luksusowych hoteli na obszarach chronionych, torując drogę dla projektu ogłoszonego później w tym samym roku przez Jareda Kushnera i Ivankę Trump. Planowany kurort miałby obejmować bezludną wyspę Sazan i Lagunę Narta, podmokłe schronienie dla ponad 200 gatunków ptaków, w tym flamingów i zagrożonego pelikana dalmatyńskiego. Sprzeciw pozostawał stłumiony aż do końca maja 2026 roku, gdy nagle na plażach w Zvërnec, nadmorskiej miejscowości około 150 kilometrów na południowy zachód od Tirany, pojawił się drut kolczasty. Fizyczna bariera, wraz z długotrwałymi sporami dotyczącymi nabycia tytułów własności i całkowitym brakiem ocen oddziaływania na środowisko, wywołała natychmiastowe oburzenie społeczne.
To projekt, który nie ma podstaw prawnych i nie został poparty żadnym badaniem dotyczącym szkód, jakie wyrządzi środowisku i przyrodzie.
Flaming staje się symbolem
Artyści w Tiranie zaczęli produkować kartonowe wycięcia flamingów, rozdając je na wiecach i organizując zajęcia plastyczne dla dzieci. Fatma Paja, 28-letnia prowadząca studio kreatywne z siostrami, opisała flaminga jako jednoczący emblemat ruchu, który rozpoczął się jako ściśle ekologiczna kampania.
skandowała przez megafon, hasło powtarzane na transparentach protestujących. Obrazy szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych, a demonstracje wkrótce zyskały przydomek „Rewolucji flamingów” zarówno w krajowej, jak i międzynarodowej prasie.Albania nie jest na sprzedaż!
Od protestu ekologicznego do ruchu ogólnokrajowego
W ciągu kilku tygodni wieczorne zgromadzenia w centrum Tirany przyciągały kilka tysięcy uczestników i znacznie poszerzyły swój zakres poza ochronę przyrody. Protestujący wyrażają teraz gniew z powodu korupcji, rosnących kosztów życia, niewydolnej opieki zdrowotnej, niskich emerytur i braku perspektyw dla młodych Albańczyków. Hermes Ruci, 20 lat, jako powód swojego udziału podał „całkowity brak przejrzystości”, podczas gdy prawniczka Irena Dule przypisała furię „brakowi przejrzystości, brakowi odpowiedzialności i arogancji”. Demonstranci niosą albańskie flagi obok figurek flamingów, a wielu przyjeżdża z zagranicy.
Ruch pozostaje niezwiązany z żadną partią polityczną, co – jak twierdzą organizatorzy – budzi szerokie zaufanie.Nasze żądania są bardzo jasne. Pierwszym jest dymisja premiera i jego rządu.
Reakcja rządu i naciski prawne
Premier Edi Rama, u władzy od 2013 roku, próbował uspokoić protesty telewizyjnym przemówieniem, ale tylko pogłębił niezadowolenie, gdy wyraźnie zirytował się pytaniami reportera. Od początku czerwca władze wszczęły śledztwa wobec co najmniej 100 demonstrantów w związku z rzekomymi naruszeniami porządku publicznego i udziałem w nielegalnych zgromadzeniach, według źródeł bliskich ruchowi. Protestujący nadal blokują bulwar przed biurem Ramy każdego wieczoru, domagając się jego dymisji, a nawet uwięzienia.
Międzynarodowe światło reflektorów
Zaangażowanie członków rodziny Trumpów wywołało nieproporcjonalnie dużą globalną uwagę na lokalny spór. Działaczka ekologiczna Anisa Kulla ostrzega, że „pod przykrywką strategicznych inwestycji nasza przyroda jest sprzedawana firmom, których nawet nie znamy”, podczas gdy przewodnik turystyczny Arben Kola, jeden z pierwszych, którzy dołączyli do protestów, podkreśla zagrożenie dla krajobrazów, które odwiedzają jego klienci. Po miesiącu nieprzerwanych wieców Rewolucja flamingów stała się największym trwałym ruchem protestacyjnym w Albanii od lat, poddając próbie zarówno rząd, jak i praworządność w kraju wciąż zmagającym się z pokomunistycznymi konfliktami własnościowymi.

