Debiutanci z Republiki Zielonego Przylądka remisują bezbramkowo z Hiszpanią w Atlancie
Republika Zielonego Przylądka uświetniła swój debiut w mistrzostwach świata słynnym remisem 0:0 z mistrzami Europy, Hiszpanią, a bramkarz Vozinha popisał się serią interwencji, powstrzymując faworytów grupy H.
Zdeterminowana drużyna Republiki Zielonego Przylądka, rozgrywająca swój pierwszy w historii mecz na mistrzostwach świata, przez cały czas trwania bezbramkowego spotkania w Atlancie skutecznie frustrowała Hiszpanów.
Wczesna presja Hiszpanii
Hiszpania dominowała w posiadaniu piłki, ale do końcówki pierwszej połowy miała trudności ze stworzeniem klarownych sytuacji. Ferran Torres był najbliższy przełamania impasu, gdy uderzył z bliskiej odległości w poprzeczkę, a po dobitce Vozinha sparował strzał głową Mikela Oyarzabala nad poprzeczką.
Vozinha nie do przejścia
Bramkarz Republiki Zielonego Przylądka kontynuował świetną grę, broniąc również strzały Torresa i Aymerica Laporte'a jeszcze przed przerwą. Nawet po wprowadzeniu na boisko skrzydłowego Lamine Yamala, Vozinha i jego obrońcy pozostali zorganizowani i zwarci, odpierając każdy atak rywali.
Groźna końcówka w wykonaniu Republiki Zielonego Przylądka
Zamiast tylko bronić wyniku, debiutanci ruszyli do przodu w końcowych minutach i stworzyli własne okazje, grożąc sprawieniem jeszcze większej sensacji. Obrońca Shamrock Rovers, Pico Lopes, był jednym z tych, którzy przyczynili się do zdyscyplinowanej gry w obronie, która zapewniła Republice Zielonego Przylądka punkt w historycznym dniu.


