
Polska pokonuje Ukrainę 3:1 i awansuje do półfinału Ligi Narodów, 24 punkty Bołądzia
Broniąca tytułu reprezentacja Polski pokonała Ukrainę 3:1 w ćwierćfinale Ligi Narodów w chińskim Ningbo. Bartłomiej Bołądź zdobył 24 punkty, a w sobotnim półfinale Polacy zmierzą się ze Słowenią.
Przebieg meczu
Reprezentacja Polski pokonała Ukrainę 3:1 (25:22, 22:25, 25:20, 25:17) w czwartkowym ćwierćfinale Ligi Narodów w Ningbo. Podopieczni Nikoli Grbicia, broniący tytułu mistrzowskiego, przystąpili do turnieju jako liderzy rankingu FIVB i zajęli drugie miejsce w fazie zasadniczej. Ukraina, która po raz pierwszy w historii awansowała do fazy pucharowej VNL, wcześniej wygrywała z Włochami i Brazylią. Polska rozpoczęła pewnie, jednak agresywna zagrywka Ukraińców, zwłaszcza Dmytra Janczuka, utrudniła przyjęcie i pozwoliła rywalom wyrównać stan meczu po wygranym drugim secie. Polacy odpowiedzieli poprawą bloku i skuteczności w ataku, wygrywając kolejne dwie partie. Blok okazał się kluczowy: Polska zablokowała rywali 14 razy przy 7 blokach Ukrainy, co po meczu podkreślił środkowy Bartłomiej Lemański.
Najlepsi zawodnicy
Bartłomiej Bołądź zdobył 24 punkty i został wybrany zawodnikiem meczu. Wilfredo Leon dołożył 16 punktów. W zespole Ukrainy Wasyl Tupczij zdobył 13 punktów, Dmytro Janczuk 12, a Jurij Semeniuk 10. Bołądź wziął na siebie ciężar gry w kluczowych momentach, a Leon wspierał go na skrzydle.
- Bartłomiej Bołądź
- 24
- Wilfredo Leon
- 16
- Wasyl Tupczij
- 13
- Dmytro Janczuk
- 12
- Jurij Semeniuk
- 10
Reakcje
Polski przyjmujący Tomasz Fornal przyznał, że zespół odczuwał nerwowość w początkowej fazie spotkania.
Najważniejsze, że wygraliśmy. Myślę, że na początku meczu byliśmy trochę zdenerwowani, ale najważniejsze, że skończyło się tak, jak się skończyło. Awansowaliśmy do półfinału, a zwycięzców się nie sądzi.
Bartłomiej Bołądź umniejszał swoją rolę i wskazał na potrzebę poprawy gry.
Nie jestem bohaterem, cały zespół zasłużył na to zwycięstwo. Musimy przyznać, że nie zagraliśmy na swoim poziomie, ale liczy się wygrana.
Bartłomiej Lemański przypisał zasługi za wygranego seta zagrywce Ukrainy i pochwalił reakcję polskiej drużyny.
Chłopaki z Ukrainy pokazali w tym meczu zagrywkę i to zrobiło różnicę w secie, który przegraliśmy. Na szczęście w kolejnych partiach udało nam się wrócić do gry, zagraliśmy trochę lepiej w bloku i to przyniosło efekty. Czwarty set z ogromną przewagą, wykonaliśmy zadanie i udało się spokojnie dokończyć mecz.
Ukraiński atakujący Wasyl Tupczij docenił siłę Polski i wskazał ją jako faworyta do złota.
Polska to bardzo silny zespół, grający naprawdę dobrze w bloku. Myślę, że mogą zdobyć złoto Ligi Narodów.
Polski rozgrywający Marcin Komeda zauważył, że postęp Ukraińców uczynił z nich trudnego rywala.
Ukraińcy zrobili duży postęp w ostatnich latach. To bardzo niewygodny zespół. Są silni w ofensywie, zagrywce, generalnie w ataku, co było dzisiaj widać, zwłaszcza w pierwszych trzech setach, gdzie serwowali bardzo mocno.
Perspektywy półfinału
Polacy zmierzą się ze Słowenią w półfinale w sobotę, 1 sierpnia, o godzinie 9:00 czasu polskiego. Słowenia awansowała po zwycięstwie 3:0 nad Turcją. W drugim półfinale Japonia zagra ze Stanami Zjednoczonymi o godzinie 13:30 czasu polskiego. Japonia, jedyny zespół, który wygrał wszystkie mecze fazy zasadniczej, miała problemy z Chinami w ćwierćfinale, podczas gdy USA pokonały Włochy 3:0. Fornal zapowiedział, że zespół odpocznie i przygotuje się do kolejnego spotkania, zaznaczając, że czasu na zmiany taktyczne przed meczem ze Słowenią jest niewiele.
- Polska wygrywa 25:22
- Ukraina wygrywa 25:22
- Polska wygrywa 25:20
- Polska wygrywa 25:17

