
Niska frekwencja unieważnia referendum w sprawie odwołania wójta Szaflar Rafała Szkaradzińskiego
Niedzielne referendum w sprawie odwołania wójta gminy Szaflary Rafała Szkaradzińskiego nie osiągnęło wymaganego progu frekwencyjnego. Mimo że 729 z 758 głosujących opowiedziało się za usunięciem włodarza ze stanowiska, pozostanie on na urzędzie.
Wyniki referendum i próg frekwencyjny
W niedzielę mieszkańcy gminy Szaflary wzięli udział w referendum w sprawie odwołania wójta Rafała Szkaradzińskiego. Spośród 8630 uprawnionych do głosowania, do urn poszło 758 osób, co oznacza frekwencję na poziomie 8,78%. Za odwołaniem wójta zagłosowało 729 osób, przeciw było 26, a trzy głosy uznano za nieważne. Mimo że 96,56% uczestników poparło dymisję, referendum nie osiągnęło progu ważności. Zgodnie z polskim prawem wyborczym, referendum lokalne jest ważne, jeśli wzięło w nim udział co najmniej 3/5 liczby osób, które uczestniczyły w wyborach organu podlegającego odwołaniu. W wyborach samorządowych w kwietniu 2024 roku w Szaflarach zagłosowało 3597 osób, co wyznaczyło ustawowy próg ważności referendum na poziomie 2159 głosujących.
Organy wyborcze formalnie zarejestrowały wynik głosowania.
Referendum jest nieważne, ponieważ wzięło w nim udział mniej niż 3/5 liczby osób biorących udział w wyborze organu odwoływanego.
- Głosy oddane w referendum 2026
- 758
- Ustawowy próg ważności
- 2159
- Głosujący w wyborach wójta 2024
- 3597
Petycja opozycji i zastrzeżenia finansowe
Inicjatywę referendalną podjęła grupa 32 mieszkańców pod przewodnictwem radnego Rafała Wilkusa. Komitet zbierał podpisy po sporach dotyczących decyzji fiskalnych i operacyjnych administracji. Organizatorzy krytykowali wzrost zadłużenia gminy, wskazując, że zobowiązania wzrosły z 8 mln PLN w 2014 roku do ponad 31 mln PLN pod koniec 2025 roku. Zwrócili uwagę, że harmonogram spłaty tych zobowiązań sięga 2044 roku. Poza polityką fiskalną, opozycja wskazywała na napięcia wewnątrz samorządu, w tym utrudnioną współpracę z radą gminy i jednostkami Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP). Zarzucano również nieprawidłowości przy realizacji lokalnych projektów, wskazując na uszkodzoną halę namiotową oraz niepodłączoną fontannę ozdobną.
- Za odwołaniem
- 729
- Przeciw odwołaniu
- 26
- Głosy nieważne
- 3
Odwiert geotermalny i inwestycje gminne
Kluczowym punktem sporu był postęp długoterminowego projektu geotermalnego w Szaflarach. Prace wiertnicze rozpoczęto w 2016 roku z zamiarem osiągnięcia głębokości 7 kilometrów, co miało uczynić otwór jednym z najgłębszych na świecie. Ekipy wiertnicze zakończyły prace na głębokości około 6 kilometrów po napotkaniu twardych skał, zlokalizowawszy wcześniej złoża gorącej wody na głębokości około 3 i 5 kilometrów. Otwór miał zasilać nową gminną sieć ciepłowniczą. Liderzy opozycji argumentowali, że mieszkańcy doświadczają opóźnień w realizacji projektu i kwestionowali bezpośrednie korzyści płynące z tej infrastruktury.
Obrona wójta i zakres administracji
Szkaradziński bronił swojej administracji, twierdząc, że inwestycje gminne zwiększają majątek lokalny i potencjał rozwojowy. Zaznaczył, że od 2014 roku gmina przeznaczyła ponad 300 mln PLN na wydatki majątkowe. Wójt wymienił inwestycje w sieci drogowe, wodociągi, kanalizację, placówki oświatowe, obiekty sportowe, centra kultury oraz modernizację remiz strażackich. Utrzymywał, że utrudnienia budowlane są tymczasowe, a wstrzymanie inwestycji zahamowałoby rozwój gminy. W skład gminy Szaflary wchodzi siedem sołectw: Bańska Niżna, Bańska Wyżna, Bór, Maruszyna, Skrzypne, Szaflary i Zaskale. Po nieudanym referendum Szkaradziński kontynuuje sprawowanie urzędu.


