
Sąd Apelacyjny w Krakowie podtrzymał wynik referendum w sprawie odwołania prezydenta Miszalskiego; premier Tusk musi zarządzić przedterminowe wybory w ciągu 60 dni
Sąd Apelacyjny w Krakowie oddalił 28 lipca ostatnią skargę dotyczącą referendum z 24 maja, w którym mieszkańcy opowiedzieli się za odwołaniem prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Decyzja ta usuwa ostatnią przeszkodę prawną i zobowiązuje premiera Donalda Tuska do wyznaczenia daty przedterminowych wyborów w ciągu 60 dni.
Tło referendum
24 maja mieszkańcy Krakowa w głosowaniu zdecydowali o odwołaniu prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Za odwołaniem opowiedziało się 171 581 osób, przeciw było 3 631. Frekwencja wyniosła 29,99%, przekraczając wymagany próg 26,98%. Wynik ten pozbawił Miszalskiego, polityka Koalicji Obywatelskiej, sprawowanego urzędu. Obowiązki prezydenta przejął Stanisław Kracik, były wiceprezydent.
Odrzucone skargi prawne
Ważność referendum zaskarżył Edward E. Nowak, dawny działacz opozycyjny z czasów PRL. Argumentował on, że naruszenia ciszy referendalnej wpłynęły na frekwencję i wynik głosowania. Według jego wniosku treści na platformie X wygenerowały około 3,8 mln wyświetleń w czasie ciszy, a materiały na YouTube około 430 tys. wyświetleń. Nowak przedstawił blisko 4 GB dowodów, w tym ponad 300 plików i 800 stron opisów.
17 czerwca Sąd Okręgowy w Krakowie oddalił protest, uznając, że choć niektóre materiały miały charakter agitacyjny, brak dowodów na to, by wpłynęły one na wynik. Komisarz wyborcza Dagmara Daniec-Cisło wcześniej wnioskowała o oddalenie skargi, wskazując, że nie wykazano ani jednego przypadku, w którym ktoś zagłosował pod wpływem kwestionowanych treści. Nowak złożył apelację, jednak 28 lipca Sąd Apelacyjny w Krakowie wydał ostateczne rozstrzygnięcie.
To jest decyzja prawomocna. Nie przysługuje od niej żaden środek odwoławczy.
Rzecznik sądu przekazał, że uzasadnienie zostanie opublikowane oddzielnie, ponieważ orzeczenie zapadło na posiedzeniu niejawnym i nie sporządzono jeszcze pisemnego uzasadnienia. Decyzja usuwa ostatnią przeszkodę prawną i potwierdza ważność referendum.
Kolejne kroki: termin wyborów
Po orzeczeniu sądu premier Donald Tusk może wyznaczyć datę przedterminowych wyborów prezydenckich w Krakowie. Zgodnie z przepisami Kodeksu wyborczego, wybory muszą odbyć się w ciągu 90 dni od przyczyny, w tym przypadku od referendum. Niektóre interpretacje prawne wskazują jednak na art. 474 par. 3, który wymaga przeprowadzenia głosowania w ciągu 60 dni. Według sędziego cytowanego przez RMF24 oznacza to termin najpóźniej do 20 września 2026 r. Tusk wcześniej sugerował wrzesień, powołując się na toczący się protest. Teraz, gdy protest został rozstrzygnięty, kampania wyborcza rozpocznie się po ogłoszeniu daty.
- Referendum: 171 581 głosów za odwołaniem prezydenta Miszalskiego, 3 631 przeciw; frekwencja 29,99% spełnia próg.
- Sąd Okręgowy w Krakowie odrzuca protest Edwarda E. Nowaka, uznając brak dowodów na wpływ na wynik referendum.
- Sąd Apelacyjny w Krakowie oddala apelację, potwierdzając ważność referendum; decyzja ostateczna.
- Termin, do którego muszą odbyć się przedterminowe wybory zgodnie z interpretacją 60-dniową (oczekiwany termin).
Kandydaci
Lista kandydatów jest już długa. Potwierdzony start zapowiedzieli Michał Drewnicki z Prawa i Sprawiedliwości (PiS), Bartosz Bocheńczak z Konfederacji, Daria Gosek-Popiołek z Lewicy, niezależny były szef NIK Marian Banaś, lider kampanii referendalnej Jan Hoffman oraz Marianna Schreiber. Zarejestrowali się także inni kandydaci. Media donoszą, że jeden z głównych potencjalnych pretendentów jeszcze nie podjął decyzji. Wybory te będą prawdopodobnie największym lokalnym starciem w Polsce w 2026 r., a stawką jest kontrola nad stolicą Małopolski.

