
Chłopiec wydobyty żywy z gruzów trzy dni po trzęsieniu ziemi w Wenezueli; liczba ofiar śmiertelnych przekracza 1 400, a 50 000 zaginionych
W niedzielę 11-letni chłopiec został wydobyty żywy z gruzów zawalonego budynku w Caraballedzie, dając iskierkę nadziei, gdy liczba ofiar śmiertelnych podwójnego trzęsienia ziemi z 24 czerwca wzrosła do 1 430, a liczba zaginionych osiągnęła około 50 000.
Cud ratunku po trzech dniach
Trzy dni po podwójnym trzęsieniu ziemi, które zrównało z ziemią dużą część północnej Wenezueli, 11-letni chłopiec został wyciągnięty żywy z gruzów budynku w Caraballedzie, nadmorskim miasteczku niedaleko Caracas. P.o. prezydent Delcy Rodriguez udostępniła na X nagranie z akcji ratunkowej, nazywając tę chwilę źródłem nadziei dla kraju.
Kilka minut temu w Caraballedzie wydobyto żywego 11-letniego chłopca. W tej chwili każde życie jest źródłem nadziei dla Wenezueli.
Akcja ratunkowa miała miejsce, gdy 72-godzinne okno na znalezienie ocalałych dobiegało końca, choć inne cudowne historie przedarły się przez zniszczenia. 26 czerwca matkę z noworodkiem wyciągnięto z ruin La Guairy. Osobna 18-dniowa dziewczynka została uratowana po 12 godzinach, a kobieta urodziła wśród gruzów bez prądu i pomocy medycznej.
Bilans ofiar i kryzys humanitarny
Według oficjalnych danych tymczasowa liczba ofiar śmiertelnych wynosiła 1 430 do 28 czerwca, a 3 238 osób zostało rannych. Agencje ONZ oszacowały całkowite potrzeby humanitarne na 1,8 miliona osób, w tym 680 000 dzieci. UNICEF poinformował, że przyspiesza dostawy pomocy, aby dotrzeć do 650 000 osób, w tym 234 000 dzieci, z niezbędnymi zapasami.
- Zmarli
- 1430 osoby
- Ranni
- 3238 osoby
- Zaginieni
- 50000 osoby
Szpitale w La Guairze i Caracas pozostawały przeciążone. Dyrektor programu Lekarze bez Granic (MSF) Andreas Spaett opisał sceny przypominające konflikt zbrojny, a pojazdy nadal dostarczają ciała do przepełnionych placówek.
Tysiące motocykli jedzie do La Guairy, by dostarczyć pomoc. Miasto wygląda jak strefa wojny. W moich wcześniejszych doświadczeniach z MSF pracowałem w podobnych sytuacjach, ale to, co zobaczyłem na własne oczy, wygląda dokładnie tak, jak widać w strefie konfliktu zbrojnego.
Pomoc międzynarodowa i skutki gospodarcze
Rodriguez poinformowała, że 24 kraje przyczyniły się do akcji pomocowej, wysyłając 521 ton zaopatrzenia, 86 psich zespołów poszukiwawczych i ponad 2 741 ratowników i personelu wsparcia, zintegrowanych z wenezuelskimi zespołami. Włochy wysłały także specjalistyczną jednostkę, a premier Giorgia Meloni zadzwoniła do Rodriguez, by wyrazić swoje poruszenie.
Jestem głęboko poruszona obrazami tej tragedii. Czuję głęboki ból również dlatego, że w Wenezueli jest ważna społeczność włoska, kraj, który w przeszłości otworzył ramiona dla wielu Włochów. A teraz Włochy są poruszone tą sytuacją.
ONZ oszacowała, że trzęsienie ziemi spowodowało straty gospodarcze równoważne 6% PKB Wenezueli. Wstrząs wtórny o magnitudzie 4,8 odnotowano 27 czerwca na morzu, dodatkowo komplikując akcję ratunkową.
- Dwa silne trzęsienia ziemi uderzają w północną Wenezuelę, epicentrum w pobliżu La Guairy.
- Ratownicy wyciągają matkę z noworodkiem żywych z gruzów w La Guairze.
- Wstrząs wtórny o magnitudzie 4,8 odnotowany u wybrzeży, utrudniający akcję ratunkową.
- 11-letni chłopiec zostaje wydobyty żywy z zawalonego budynku w Caraballedzie po 3 dniach.
Deportowani Wenezuelczycy wśród ofiar
Grupa 147 Wenezuelczyków deportowanych ze Stanów Zjednoczonych wylądowała na międzynarodowym lotnisku im. Simóna Bolívara w Maiquetíi na kilka godzin przed trzęsieniem ziemi. Zostali tymczasowo zakwaterowani w hotelu w okolicy La Guairy, który całkowicie się zawalił. Tylko 12 deportowanych przeżyło. Incydent dodał politycznej wrażliwości do już tragicznej katastrofy humanitarnej.
Pracujemy tu od godzin. Ciała, które wyciągamy, wszystkie pochodzą z przyjęcia dla dzieci. Nie możecie sobie wyobrazić. To najtrudniejszy moment w moim życiu.
Wysiedlone rodziny i topniejąca cierpliwość
W Caracas parki zamieniły się w rozległe obozowiska namiotowe dla setek rodzin, które uciekły z La Guairy lub straciły domy w stolicy. Matka opiekująca się chorym na astmę synem w dusznym namiocie powiedziała Rai News: „Dla niego to prawie zabawa, ale dla nas to tragedia. W budynku naprzeciwko mojego prawie wszyscy zginęli.” Gniew z powodu powolnej oficjalnej odpowiedzi wybuchł w Chacao, gdzie Rodriguez została wygwizdana i obrzucona wyzwiskami podczas swojego pierwszego publicznego wystąpienia w strefie katastrofy.


