
Raków Częstochowa wygrywa z Motorem Lublin 2:1. Dwa gole Patryka Makucha w debiucie Tomasza Kaczmarka
Patryk Makuch zdobył dwie bramki w Częstochowie, zapewniając Rakowowi pierwsze punkty w sezonie Ekstraklasy i kończąc serię sześciu porażek z rzędu w piątkowy wieczór.
Wymiana ciosów w pierwszej połowie
Raków Częstochowa zakończył w piątek serię sześciu ligowych porażek, wygrywając u siebie 2:1 z Motorem Lublin na otwarcie 8. kolejki Ekstraklasy. W strugach deszczu na stadionie przy ulicy Limanowskiego, przy 4759 widzach, obie drużyny miały trudności z wypracowaniem klarownych sytuacji przez pierwsze pół godziny. Motor Lublin stworzył pierwszą groźną serię ataków dzięki próbom Fabio Ronaldo, Karola Czubaka i Ivo Rodriguesa, a w 34. minucie wyszedł na prowadzenie. Kamil Lukoszek przejął podanie od Rodriguesa na połowie Rakowa i oddał strzał z dystansu, pokonując bramkarza Kacpra Trelowskiego z około 22 metrów. Gospodarze odpowiedzieli osiem minut później, w 42. minucie, gdy Marko Bulat obsłużył Patryka Makucha na skraju pola karnego, co pozwoliło napastnikowi na zdobycie bramki strzałem z dystansu.
Presja po przerwie i decydujące trafienie
Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanego naporu gości, którzy w 30 sekund po wznowieniu gry zmarnowali szansę na odzyskanie prowadzenia. Fabio Ronaldo dośrodkował z lewej flanki, ale pomocnik Mateusz Łęgowski posłał piłkę nad poprzeczką z sześciu metrów. Raków odpowiedział pięć minut później za sprawą Jeana Carlosa Silvy, którego strzał z ostrego kąta obronił bramkarz Motoru Gaspar Tratnik. Napastnik Motoru Karol Czubak dwukrotnie sprawdzał czujność Trelowskiego uderzeniami głową, podczas gdy Tratnik bronił strzały Mahira Emrelego i Bulata po drugiej stronie boiska. Decydujący moment nadszedł w 77. minucie, gdy wprowadzony z ławki Władysław Koczerhin dośrodkował z lewego skrzydła. Makuch uderzył głową w górny róg bramki, zdobywając swojego drugiego gola tego wieczoru. Tratnik obronił strzał Emrelego w 80. minucie, a Trelowski zatrzymał próbę Makana Aiko w końcówce, chroniąc zwycięstwo.
- Kamil Lukoszek strzela z dystansu, dając Motorowi Lublin prowadzenie 1:0
- Patryk Makuch wyrównuje dla Rakowa po asyście Marko Bulata
- Mateusz Łęgowski marnuje szansę z bliskiej odległości dla Motoru Lublin
- Patryk Makuch strzela głową po dośrodkowaniu Władysława Koczerhina
- Gaspar Tratnik broni strzał Mahira Emrelego, utrzymując wynik 2:1
Zmiana trenera i kontekst początku sezonu
Spotkanie to było debiutem trenerskim Tomasza Kaczmarka, który został zatrudniony późnym wieczorem we wtorek, przechodząc z Radomiaka Radom po opłaceniu przez Raków klauzuli odstępnego. Raków przystępował do meczu z zerowym dorobkiem punktowym po sześciu ligowych kolejkach, serii sześciu porażek z rzędu oraz eliminacji z kwalifikacji Ligi Konferencji UEFA. Słaby początek doprowadził do zwolnienia trenera Dawida Kroczka, który przejął zespół po odejściu Marka Papszuna. Asystent Dawid Szulczek prowadził drużynę tymczasowo w dwóch meczach poprzedzających przyjście Kaczmarka. Mimo zdobycia pierwszych trzech punktów w sezonie 2026/27 pod okiem sędziego Szymona Marciniaka, Raków pozostał w strefie spadkowej.
Oceny pomeczowe i kolejne mecze
Po końcowym gwizdku Kaczmarek pochwalił przywództwo i odporność psychiczną w szatni, doceniając również swój sztab szkoleniowy za przygotowanie do meczu.
Nie wygrywa się meczu samymi umiejętnościami. Wygrywa się osobowościami, charakterem. Dzisiaj poczułem, jakie osobowości tutaj mamy.
Kaczmarek wymienił Dawida Szulczka, Frana Tudora i Bogdana Racovitana jako osoby, które ustabilizowały zespół w okresie przejściowym. Trener Motoru Lublin Mariusz Misiura przyznał, że jego zespół zmarnował swoje okazje, a porażka była trzecią z rzędu w lidze po przegranej 2:3 z Legią Warszawa.
Raków był od nas skuteczniejszy. Mecz był wyrównany, patrząc na stworzone sytuacje. To spotkanie mogło zakończyć się naszym zwycięstwem. Pozostaje nam pracować nad skutecznością i wykorzystywać swoje okazje.
Raków wraca do rywalizacji ligowej we wtorek w zaległym meczu przeciwko Zagłębiu Lubin.


