
Minister transportu Óscar Puente nazywa Isabel Díaz Ayuso „mamarracha” w obliczu eskalacji sporu politycznego wokół pożarów
Minister transportu Óscar Puente stwierdził, że Wojskowa Jednostka Ratunkowa (UME) stała się „nową strażą pożarną” dla regionów rządzonych przez Partię Ludową (PP). Isabel Díaz Ayuso zaapelowała o zakończenie „głupot” i skupienie się na ratowaniu życia.
Wymiana obelg
W piątek minister transportu Óscar Puente zaatakował regionalne rządy PP, w szczególności administrację Madrytu pod przewodnictwem Isabel Díaz Ayuso, podczas gdy pożary trawiły środkową Hiszpanię. W serwisie X Puente napisał, że Wojskowa Jednostka Ratunkowa (UME) stała się „nową strażą pożarną” dla regionów rządzonych przez PP, argumentując, że „obniżają podatki dla bogatych, ograniczają usługi publiczne, a potem proszą rząd o rozwiązanie problemu”.
Ayuso odpowiedziała, że koordynacja między administracjami jest „dobra” i wezwała do zakończenia „głupot”. Dodała, że „całkowicie ignoruje” uwagi Puente i chce skupić się na ratowaniu życia. Puente odpowiedział jej bezpośrednio: „Wiesz wiele o podgrzewaniu atmosfery. Z tego żyjesz. Teraz prosisz o pomoc rząd, który przez całe życie obrażasz. Jeśli w Hiszpanii jest jakaś mamarracha, to jesteś nią ty”.
UME jest teraz nową strażą pożarną wspólnot autonomicznych rządzonych przez PP. Obniżają podatki dla bogatych, ograniczają usługi publiczne, a potem proszą rząd o rozwiązanie problemu.
PP wzywa do rozejmu
Krajowe kierownictwo PP skrytykowało Puente. Wicesekretarz Alma Ezcurra określiła jego komentarze jako „nędzne” i wezwała wszystkie strony do „odłożenia rywalizacji politycznej na bok”, podczas gdy ludzie cierpią. „Widzą podziały i mury tam, gdzie my widzimy tylko ogień” – powiedziała Ezcurra z madryckiej siedziby partii. Zaapelowała o „lojalną współpracę między administracjami” i wykorzystanie wszystkich dostępnych zasobów, w tym pomocy europejskiej, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Zachowanie delegata, a zwłaszcza ministra Puente, wydaje się nędzne. Ludzie przechodzą przez bardzo trudny czas. Musimy odłożyć rywalizację polityczną na bok i rozwiązać problem.
Kalendarium sporu
Konfrontacja nastąpiła po ogłoszeniu stanu klęski żywiołowej w związku z pożarami późnym wieczorem w czwartek 23 lipca, po tym jak rząd regionalny Madrytu zwrócił się o podniesienie poziomu operacyjnego do poziomu 3. Piątkowy atak Puente zapoczątkował dzień eskalacji retoryki, obejmujący południowe uwagi Ayuso i popołudniowe potępienie ze strony Ezcurry. Wczesnym rankiem w sobotę Puente dodał kolejny element do sporu, odnosząc się do zapowiedzi Madrytu dotyczącej rozważenia kroków prawnych wobec strażaków, którzy mogli naruszyć przebieg operacji.
- Ogłoszono stan klęski żywiołowej w związku z pożarami po tym, jak Madryt zażądał aktywacji poziomu 3
- Puente pisze na Twitterze, że regiony PP wykorzystują UME jako straż pożarną, jednocześnie tnąc wydatki publiczne
- Ayuso nazywa koordynację „dobrą” i prosi o ignorowanie „mamarrachos”, skupiając się na ratowaniu życia
- Ezcurra z PP nazywa uwagi Puente „nędznymi” i żąda lojalności
- Puente krytykuje Madryt za rozważanie kroków prawnych wobec strażaków
Strażacy pod lupą prawną
W osobnym wydarzeniu późnym wieczorem w piątek rząd regionalny Madrytu poinformował, że zbada „wszystkie ścieżki administracyjne i prawne” wobec grupy strażaków, których działania mogły „zagrozić operacji urządzeń” walczących z ogniem. Puente wykorzystał to, pisząc na Twitterze: „Są nieustępliwi. Skończą na prześladowaniu samych strażaków. Są powody, by bardzo bać się tych ludzi”. Jego wiadomość podkreśliła coraz bardziej osobisty i instytucjonalny charakter sporu.
Są nieustępliwi. Skończą na prześladowaniu samych strażaków. Są powody, by bardzo bać się tych ludzi.
Tło walki z pożarami
UME została wysłana do pomocy w walce z pożarami w Madrycie, Kastylii i León oraz Kastylii-La Manchy. Puente przedstawił prośbę o pomoc wojskową jako konsekwencję polityki regionalnej PP, twierdząc, że partia podpisuje pakty rządowe, które „zaprzeczają zmianom klimatu” i redukują usługi zapobiegania i gaszenia pożarów „do minimum”. Podkreślił, że moment na podniesienie tych kwestii jest „teraz, gdy płonie zbocze”, a nie po kryzysie, kiedy „w grudniu nikt o niczym nie pamięta”.


