Sabalenka i Sinner na czele protestu o premie w Wimbledonie pomimo rekordowego 20-procentowego wzrostu
Liderki światowych rankingów Aryna Sabalenka i Jannik Sinner w sobotę na Wimbledonie ograniczyli występy medialne do 15 minut, kontynuując kampanię na rzecz większego udziału w przychodach z turniejów Wielkiego Szlema.
Protest
W sobotę czołowi zawodnicy, w tym Sabalenka i broniący tytułu Sinner, przeprowadzili skrócone konferencje prasowe, trzymając się 15-minutowego limitu, który przyjęli podczas French Open w zeszłym miesiącu. Briefingi symbolizują procent przychodów, jaki turnieje Wielkiego Szlema wypłacają w ramach nagród pieniężnych, obecnie około 15% w Wimbledonie. Jessica Pegula stwierdziła, że akcja prawdopodobnie będzie kontynuowana podczas US Open w sierpniu.
Piętnaście minut, niektórzy mówią: 'No i co to da?' Cóż, zwykle spędzamy 90 minut, więc myślę, że widzieliśmy, że to działa. Myślę, że to łatwy sposób, aby zjednoczyć graczy, gdy powiesz im, że nie muszą robić mediów.
Wzrost nagród i udział w przychodach
Wimbledon odpowiedział na wcześniejszy protest, podnosząc łączną pulę nagród o 20% do 64,2 miliona funtów (84,7 miliona dolarów), co jest największym jednorocznym wzrostem w historii turnieju. Mistrzowie zarobią 3,6 miliona funtów, w porównaniu do 3 milionów w 2025 roku, podczas gdy przegrani w pierwszej rundzie otrzymają 80 000 funtów, w porównaniu do 66 000 funtów. Gracze argumentują jednak, że udział w przychodach z turnieju prawie nie zmienił się od dekady. Sabalenka zauważyła, że w porównaniu do 2016 roku procent pozostał taki sam. Grupa graczy, doradzana przez byłego dyrektora generalnego WTA, Larry'ego Scotta, chce co najmniej 16% przychodów (około 70 milionów funtów), a jeden z raportów sugeruje żądanie 22%.
- Mistrz 2025
- 3000000 £
- Mistrz 2026
- 3600000 £
- Przegrany w I rundzie 2025
- 66000 £
- Przegrany w I rundzie 2026
- 80000 £
- Obecny udział (2026)
- 15 %
- Żądanie zawodników
- 16 %
Solidarność graczy – dla tournée, nie dla siebie
Sabalenka podkreśliła, że protest dotyczy wspierania niżej notowanych graczy, którzy mają trudności z pokryciem kosztów.
Robimy to dla tournée, nie robimy tego dla siebie. Robimy to dla reszty graczy, którzy cierpią, aby nawet zatrudnić trenera. To nie jest łatwe życie dla niżej notowanych graczy.
Dodała:
Mam nadzieję, że usiądziemy przy stole, wynegocjujemy i nigdy więcej nie będziemy musieli bojkotować mediów ani turnieju.
Sinner, choć mniej otwarty, stwierdził, że chodzi „nie tylko o pieniądze”, ale ogólnie o dobro zawodników. Odpowiedział na zaledwie sześć pytań po angielsku, po czym odmówił odpowiedzi na kolejne dotyczące sporu.
Reakcja Wimbledonu i pęknięcia
All England Club poinformował, że jest „zaskoczony i rozczarowany” kontynuacją protestu oraz że proponowana nowa rada zawodników do omówienia warunków została odrzucona przez graczy. Przedstawiciele klubu podkreślili inwestycje w obiekty dla zawodników, będące częścią trzyletniego planu transformacji. W grupie graczy pojawiła się frustracja z powodu decyzji o celowaniu w Wimbledon pomimo ustępstw, co wskazuje na pęknięcia w zjednoczonym froncie.


