
Tenisiści kończą protest medialny na Wimbledonie po zobowiązaniu klubu do reformy nagród pieniężnych
Czołowi tenisiści zakończyli w poniedziałek protest medialny na Wimbledonie po weekendowych kryzysowych rozmowach z All England Club, który zobowiązał się do przedstawienia konkretnych propozycji dotyczących nagród pieniężnych, dobrostanu zawodników i rady zawodników. Spór pozostaje nierozwiązany.
Protest odwołany po weekendowych rozmowach
Czołowi tenisiści zakończyli w poniedziałek protest medialny na Wimbledonie po weekendowych kryzysowych rozmowach z All England Club. Grupa, reprezentowana przez byłego dyrektora generalnego WTA Larry'ego Scotta, planowała ograniczyć konferencje prasowe po meczach do 15 minut przez cały pierwszy tydzień, rozszerzając taktykę zastosowaną po raz pierwszy podczas ubiegłomiesięcznego French Open. Jednak kierownictwo klubu, w tym przewodnicząca Debbie Jevans, dyrektor turnieju Jamie Baker i członek zarządu Tim Henman, przeprowadziło rozmowy, które grupa zawodników określiła jako „konstruktywne”.
Konstruktywny dialog z Wimbledonem i innymi turniejami Wielkiego Szlema będzie kontynuowany. Zawodnicy i Klub nie będą w tej chwili udzielać dalszych komentarzy.
Dyrektor generalna Wimbledonu Sally Bolton z zadowoleniem przyjęła tę decyzję.
Myślę, że to świetna wiadomość, że my i oni możemy teraz skupić się na mistrzostwach i na tenisie.
All England Club zobowiązał się do przedstawienia konkretnych propozycji dotyczących trzech żądań: zwiększenia nagród pieniężnych jako proporcji przychodów turnieju, wpłat na fundusz dobrostanu zawodników oraz utworzenia formalnej rady zawodników dla turniejów Wielkiego Szlema.
Czego chcą zawodnicy
Głównym zarzutem jest to, że tylko około 15 procent przychodów Wimbledonu jest rozdysponowywane jako nagrody pieniężne. Zawodnicy domagają się co najmniej 16 procent w tym roku, z docelowym poziomem 22 procent do 2030 roku (poziom, który według nich jest typowy w trasach ATP i WTA). Wimbledon ogłosił w tym roku rekordową podwyżkę nagród o 20 procent do 64,2 miliona funtów (85,8 miliona dolarów), ale przedstawiciele zawodników określili to jako „mile widziany krok naprzód”, który wciąż nie osiągnął około 70 milionów funtów, o które zabiegali.
Nie jesteśmy w punkcie, w którym jesteśmy w 100 procentach zadowoleni.
Włoski lider światowego rankingu podkreślił, że spór dotyczy nie tylko pieniędzy, ale także dobrostanu zawodników. Zawodnicy argumentują, że najlepsi sportowcy w innych głównych dyscyplinach, takich jak piłka nożna, zazwyczaj zarabiają większą część przychodów generowanych przez ich zawody.
Jak eskalował protest
Spór z czterema turniejami Wielkiego Szlema rozpoczął się w marcu 2025 roku, kiedy około 20 czołowych zawodników wysłało list z żądaniem zmian. Grupa, nazwana Project RedEye, po raz pierwszy wypróbowała 15-minutowe ograniczenie mediów podczas dnia prasowego przed turniejem French Open w maju, celowo symboliczna liczba odpowiadająca udziałowi w nagrodach, którego się domagali. Kiedy Wimbledon ogłosił 20-procentową podwyżkę bez dodatkowych zmian strukturalnych, zawodnicy ogłosili, że przedłużą limit na pierwszy tydzień mistrzostw (eskalacja, która zaskoczyła AELTC).
- Zawodnicy wysyłają list do turniejów Wielkiego Szlema z żądaniem większego udziału w przychodach, wpłat na dobrostan i komitetu zawodników.
- Podczas French Open zawodnicy ograniczają przedturniejowe wystąpienia medialne do 15 minut.
- Zawodnicy ogłaszają, że przedłużą 15-minutowy limit medialny na pierwszy tydzień Wimbledonu.
- Weekendowe kryzysowe rozmowy między przedstawicielami zawodników a urzędnikami AELTC.
- Zawodnicy potwierdzają wznowienie normalnych obowiązków medialnych po zobowiązaniu Wimbledonu do konkretnych propozycji.
Nie wszyscy zawodnicy ściśle przestrzegali limitu. Amerykanin Ben Shelton, rozstawiony z numerem 4, powiedział dziennikarzom, że postrzega Wimbledon jako wyjątkowe miejsce, które zawsze dobrze go traktowało, i postanowił poświęcić więcej czasu.
Co dalej
Oświadczenie grupy zawodników jasno wskazywało, że podstawowe kwestie są dalekie od rozwiązania.
Podstawowe sprawy pozostają nierozwiązane, a zawodnicy dokładnie ocenią propozycje po ich otrzymaniu.
Zawodnicy przekażą również All England Club dalsze informacje, o które klub poprosił w związku z propozycjami podczas turnieju. Na razie obie strony zgodziły się skupić na tenisie.
Mam nadzieję, że w końcu usiądziemy do stołu i naprawdę to załatwimy, dojdziemy do wniosku, z którego wszyscy będą zadowoleni.


