
Proces brata premiera Hiszpanii rozpoczyna się w Badajoz, obrona domaga się unieważnienia z powodu 'perspektywicznego śledztwa'
Proces Davida Sáncheza, brata premiera Hiszpanii Pedro Sáncheza, rozpoczął się w czwartek w Badajoz, a jego obrona natychmiast zażądała oddalenia sprawy, argumentując, że śledztwo było motywowane politycznie, a zarzucane przestępstwo uległo przedawnieniu.
Proces Davida Sáncheza Péreza-Castejóna, brata premiera Hiszpanii, rozpoczął się w czwartek przed Sądem Prowincjonalnym w Badajoz, a jego adwokat, Emilio Cortés Bechiarelli, ostro zakwestionował postępowanie. Sánchezowi postawiono zarzuty przestępstwa urzędniczego i handlu wpływami w związku z zatrudnieniem go w 2017 roku przez Radę Prowincji Badajoz, wraz z dziesięcioma innymi oskarżonymi, w tym byłym przewodniczącym rady, Miguelem Ángelem Gallardo.
Obrona kwestionuje 'zatrute korzenie' sprawy
Cortés argumentował za unieważnieniem rozprawy, twierdząc, że śledztwo było 'paradygmatycznym prospektywnym dochodzeniem' zainicjowanym skargą związku Manos Limpias w maju 2024 roku. Zauważył, że pierwotna skarga zarzucała przestępstwa skarbowe, oszustwa w ubezpieczeniach społecznych i malwersacje, a jednak żadne z nich nie pojawiły się w końcowym akcie oskarżenia.
Cortés odwołał się do anglosaskiej doktryny 'owocu zatrutego drzewa', twierdząc, że sprawa rozpoczęła się od zarzutów o nielegalne wzbogacenie, a po tym, jak początkowe oskarżenia nie utrzymały się, zmieniła się w kwestię utworzenia stanowiska jego klienta.Korzeń tego postępowania jest zgniły.
Przedawnienie i kwalifikacje akademickie
Centralnym punktem argumentacji obrony jest twierdzenie, że zarzucane przestępstwo przyjęcia nielegalnej nominacji uległo przedawnieniu, ponieważ skarga została złożona siedem lat po tym, jak Sánchez dołączył do rady. Cortés przedstawił również dwa zaświadczenia z Ministerstwa Edukacji potwierdzające kwalifikacje akademickie Sáncheza uzyskane w Rosji, co bezpośrednio przeciwstawiło się zarzutom kwestionującym jego wykształcenie. Odrzucił sugestie łączące Sáncheza z 'aferą Aldamy' oraz zarzuty absencji w pracy jako 'czystą fikcję' i 'fałsz'.
Prokuratura częściowo popiera wnioski obrony
W znaczącym rozwoju wydarzeń prokurator publiczny, Begoña García Boró, poparł stanowisko obrony, że przestępstwo przyjęcia nielegalnej nominacji powinno zostać uznane za przedawnione i wyłączone z procesu. Prokurator poparł również wniosek adwokata Gallardo, Juana José Torresa Ventosy, o 'częściowe unieważnienie' postępowania w sprawie zatrudnienia Luisa Maríi Carrero. Prokurator argumentował, że Gallardo nie został wezwany do zeznań w tej konkretnej sprawie w trakcie śledztwa, co stanowiło 'niespodziewane oskarżenie' naruszające jego podstawowe prawo do obrony.
Oskarżenie utrzymuje 'jedność działania'
Oskarżenie posiłkowe, reprezentowane przez adwokata Manos Limpias, José Maríę Bueno, odrzuciło argument o przedawnieniu jako 'kompletny nonsens i absurd'. Bueno utrzymywał, że początkowe zatrudnienie Sáncheza było 'początkiem działalności przestępczej' i stanowiło 'jedność działania' z późniejszymi wydarzeniami, w tym z awansem na szefa Biura Sztuk Performatywnych i zatrudnieniem jego przyjaciela Carrero.
Nawet jeśli przestępstwo się przedawniło, fakty nie przestają być przedmiotem dochodzenia.
Podteksty polityczne i analiza medialna
Obrona stanowczo sugerowała, że sprawa ma 'inspirację polityczną', wskazując na profil ideologiczny oskarżycieli posiłkowych, w tym Abogados Cristianos, Hazte Oír, PP, Vox, Iustitia Europa i Liberum. Cortés skrytykował początkową skargę jako opartą na 'wycinkach prasowych i zrzutach ekranu' z Dziennika Urzędowego Prowincji Badajoz, argumentując, że absencja w pracy nigdy nie stanowiła przestępstwa w Hiszpanii. Proces toczy się dalej przed Sądem Prowincjonalnym w Badajoz.


