
Prezydent Nawrocki ułaskawił kibica Legii „Starucha”, wywołując ostrą krytykę Tuska i rządu
Prezydent Karol Nawrocki uchylił zakaz stadionowy dla kibica Legii Warszawa Piotra „Starucha” Staruchowicza. To jedna z trzech decyzji o ułaskawieniu ogłoszonych w poniedziałek. Premier Donald Tusk stwierdził, że to ułaskawienie „mówi o prezydentach więcej niż wszystkie ich przemówienia razem wzięte”.
Decyzje o ułaskawieniu
3 sierpnia 2026 roku prezydent Karol Nawrocki skorzystał z konstytucyjnego prawa łaski wobec trzech osób: Adama Borowskiego, byłego działacza opozycji demokratycznej; Piotra Pytla, odbywającego karę dożywocia w Niemczech; oraz Piotra Staruchowicza, znanego jako „Staruch”, czołowego kibica Legii Warszawa. W przypadku Staruchowicza ułaskawienie uchyliło dwuletni zakaz stadionowy, nałożony przez sąd w Lublinie po tym, jak w marcu 2025 roku został on przyłapany w strefie niedostępnej dla publiczności podczas meczu Motoru Lublin z Legią Warszawa. Zakaz miał wygasnąć za rok. Kancelaria Prezydenta poinformowała, że decyzja zapadła po analizie akt sprawy oraz opinii sądów i prokuratorów. Urzędnicy początkowo mieli wątpliwości, czy prawo łaski może dotyczyć wykroczenia, ale uznali, że jest to możliwe.
- Staruchowicz przyłapany w strefie niedostępnej dla publiczności podczas meczu Motoru Lublin z Legią Warszawa, później ukarany grzywną i dwuletnim zakazem stadionowym
- Staruchowicz dzwoni do audycji Kanału Zero, prosząc ówczesnego prezydenta elekta Nawrockiego o ułaskawienie
- Prezydent Nawrocki ułaskawia Staruchowicza, uchylając zakaz stadionowy
- Premier Tusk i rzecznik rządu Szłapka krytykują ułaskawienie; rzecznik prezydenta Leśkiewicz broni decyzji
Polityczna reakcja
Premier Donald Tusk zareagował ostro w mediach społecznościowych, pisząc:
Niektóre ułaskawienia mówią o prezydentach więcej niż wszystkie ich przemówienia razem wzięte.
Choć nie wymienił Staruchowicza z nazwiska, komentarz powszechnie zinterpretowano jako odniesienie do tego ułaskawienia. Rzecznik rządu Adam Szłapka powiedział dziennikarzom, że choć prawo łaski jest wyłączną prerogatywą prezydenta, decyzja była „absurdalna” i ujawniła „bardzo silną więź emocjonalną” między Nawrockim a kibicem. Zauważył, że Staruchowicz w grudniu 2025 roku dodzwonił się do audycji na żywo, prosząc ówczesnego prezydenta elekta Nawrockiego o ułaskawienie. Szłapka skrytykował również dotychczasowy dorobek Nawrockiego, nazywając jego pierwszy rok urzędowania „bardzo złym rokiem”, naznaczonym częstymi wetami, które jego zdaniem zaszkodziły polityce obronnej i energetycznej. Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński stwierdził, że ułaskawienie „pokazuje, o jakiej Polsce marzy prezydent Nawrocki”, a wiceminister obrony Cezary Tomczyk nazwał je „napluciem w twarz policjantom”.
Obrona prezydenta
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odrzucił krytykę, mówiąc dziennikarzom, że prezydent nie musi uzasadniać swoich decyzji o ułaskawieniu.
Ręce precz od prerogatyw prezydenta. To jest demokratyczny porządek prawny opisany w polskiej konstytucji, a prezydent ma prawo z niego korzystać.
Dodał, że w pierwszym roku urzędowania Nawrocki zastosował prawo łaski siedem razy, a pięć razy odmówił. Leśkiewicz oskarżył rząd o regularne łamanie konstytucji i powiedział, że prezydent nie da się zastraszyć „wpisami, tweetami, groźbami czy jakimikolwiek próbami manipulacji”.
- Udzielone
- 7 sprawy
- Odmowne
- 5 sprawy
Kim jest „Staruch”?
Piotr Staruchowicz, urodzony w 1983 roku, to znana postać wśród kibiców Legii Warszawa, tatuator i syn dziennikarza. Studiował na Akademii Sztuk Pięknych oraz kulturoznawstwo. Wykroczenie, za które został ułaskawiony, było wykroczeniem przeciwko ustawie o bezpieczeństwie imprez masowych: przebywał na płocie podczas meczu, prowadząc doping, za co został ukarany grzywną w wysokości 2500 złotych. Ułaskawienie uchyliło pozostałą część zakazu stadionowego. Jego prawnik, Krzysztof Wąsowski, potwierdził fakt ułaskawienia. Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysław Rosati stwierdził, że autorytet instrumentu ułaskawienia został podważony, argumentując, że powinien on być zarezerwowany dla spraw naprawdę wyjątkowych.
Pozostałe dwie sprawy
Adam Borowski, były działacz opozycji antykomunistycznej, został skazany na sześć miesięcy więzienia za zniesławienie prawnika i posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha. Piotr Pytel, skazany w Monachium w 2006 roku za morderstwo w połączeniu z rozbojem oraz oddzielny rozbój, został warunkowo zwolniony z kary dożywocia. Jego wyrok pozostaje w mocy; ułaskawienie nie uchyla niemieckiego wyroku. Inny mężczyzna, Tomasz W., przyznał się do zabójstwa i stwierdził, że Pytel nie był w nie zamieszany, jednak niemiecki sąd nie wznowił sprawy.

