
Prezes Banku Portugalii przesłuchiwany w sprawie ryzyka mieszkaniowego i transakcji giełdowych, gdy bank centralny ogranicza projekt nowej siedziby
Álvaro Santos Pereira stanął przed komisją parlamentarną, aby uzasadnić nowe zalecenie makroostrożnościowe i odpowiedzieć na zarzuty dotyczące osobistych transakcji giełdowych, podczas gdy Bank Portugalii osobno ogłosił, że obniży koszty swojej nowej siedziby w Lizbonie nawet o 40 mln euro.
Prezes przed komisją parlamentarną
Álvaro Santos Pereira, prezes Banku Portugalii, stanął 9 lipca 2026 r. przed parlamentarną komisją budżetu i finansów (COFAP). Sesja dotyczyła dwóch kontrowersyjnych kwestii: nowego zalecenia makroostrożnościowego zaostrzającego standardy udzielania kredytów hipotecznych oraz osobistych zakupów akcji przez prezesa po objęciu urzędu. Przedstawiciele kilku partii pytali go o standardy etyczne i skuteczność narzędzi polityki banku centralnego.
Korekta rynku mieszkaniowego uznana za główne ryzyko systemowe
Santos Pereira ostrzegł, że potencjalna korekta cen mieszkań stanowi największe ryzyko systemowe dla gospodarki portugalskiej. Wskazał na deficyt 300 000 domów, wzrost cen o 164% w latach 2015–2025 oraz fakt, że 54% zakupów domów finansowanych jest kredytem bankowym. Bank centralny przyjął zalecenie makroostrożnościowe, aby zapobiec nadmiernemu zadłużeniu gospodarstw domowych – wyjaśnił – ponieważ warunki kredytowe w ostatnich latach ulegały złagodzeniu.
Pasywność nie wchodzi w grę.
Korekta cen mieszkań to główne ryzyko systemowe dla naszej gospodarki.
Prezes opowiadał się również za nadaniem zaleceniom makroostrożnościowym charakteru wiążącego, co spotkało się z oporem ze strony posłów PSD, którzy argumentowali, że banki już przeprowadzają rygorystyczne oceny zdolności kredytowej.
Plan siedziby głównej okrojony nawet o 40 mln euro
W osobnym ogłoszeniu tego samego dnia Bank Portugalii zrewidował plany nowej siedziby w dzielnicy Entrecampos w Lizbonie. Instytucja anulowała wcześniejszą umowę zakupu dwóch budynków od ubezpieczyciela Fidelidade, decydując się zamiast tego na jeden budynek. Nowe podejście ma kosztować od 217 do 227 mln euro, w tym zakup i prace wykończeniowe, co pozwoli zaoszczędzić od 35 do 40 mln euro w porównaniu z początkowym projektem.
Transakcje giełdowe i polityczny ogień
Druga część przesłuchania dotyczyła nabycia przez prezesa akcji Jerónimo Martins, Galp Energia, Nestlé i Navigator w okresie od grudnia 2025 r. do stycznia 2026 r. Santos Pereira zapewnił, że dobrowolnie ujawnił transakcje i że przepisy EBC pozwalają prezesom posiadać papiery wartościowe spółek niefinansowych, ale nie nabywać ich w trakcie pełnienia urzędu. Poinformował o zysku kapitałowym w wysokości 3 361 euro ze sprzedaży i przekazał całą kwotę fundacji Make a Wish.
Poseł Partii Socjalistycznej Carlos Pereira oskarżył prezesa o „poważne uchybienia etyczne i instytucjonalne”, kwestionując czas zakupów wokół posiedzenia EBC, na którym omawiano kwestie inflacji i energii. Poseł Inicjatywy Liberalnej Mário Amorim Lopes określił sprawę jako „brak przezorności, którego można było uniknąć”. Partia Chega, która wnioskowała o przesłuchanie, zapytała, czy Santos Pereira wykorzystał poufne informacje; zaprzeczył on jakimkolwiek nadużyciom.
Kontrowersje wyszły na jaw po tym, jak gazeta Público poinformowała 27 kwietnia, że prezes kupował akcje w czasie pełnienia urzędu. Santos Pereira złożył oświadczenie o interesach w EBC 12 stycznia 2026 r.
To dość dziwne, że ktoś, kto godzi się być prezesem, nie zdaje sobie sprawy, że tego rodzaju działań nie można podejmować, ponieważ podważają one przejrzystość instytucji.
To był brak przezorności, któremu można było zapobiec, gdyby odpowiednio ją zabezpieczono.
- Santos Pereira zostaje prezesem Banku Portugalii.
- Nabywa akcje Jerónimo Martins i Galp Energia.
- Kupuje dodatkowe akcje Nestlé i Navigator.
- Składa w EBC oświadczenie o interesach, zgłaszając nabycia.
- Gazeta Público ujawnia zakupy akcji przez prezesa w czasie pełnienia urzędu.
- Staje przed COFAP; przekazuje zysk 3 361 euro na rzecz Make a Wish.


