
Pożary w departamencie Gironde: 167 tys. osób ewakuowanych, ogień zagraża Bordeaux
Ponad 167 tys. osób otrzymało nakaz opuszczenia domów w francuskim departamencie Gironde od środy. Pożar, który wybuchł w pobliżu zatoki Arcachon, przesuwa się w stronę Bordeaux, niszcząc dziesiątki tysięcy hektarów i wymuszając zaangażowanie wojska oraz pomoc europejską.
Ogień u bram Bordeaux
Pożar wybuchł w środę 22 lipca w pobliżu turystycznej zatoki Arcachon na wybrzeżu Atlantyku. Napędzane przez suche lasy sosnowe i porywiste wiatry z południowego zachodu płomienie szybko przesuwały się na północ i północny wschód. Do soboty szacunki dotyczące spalonego obszaru w departamencie Gironde wahały się od 19 tys. do 40 tys. hektarów, w zależności od źródła. Prefektura poinformowała, że ogień „nadal rozprzestrzenia się z południa na północ, podsycany przez południowo-zachodni wiatr”, choć spadające temperatury i wzrost wilgotności zmniejszały jego intensywność. Bezpośrednio zagrożonych zostało siedem przedmieść Bordeaux, w tym Mérignac, gdzie znajduje się międzynarodowe lotnisko.
Ogień nadal rozprzestrzenia się z południa na północ, podsycany przez południowo-zachodni wiatr, jednak spadek temperatury i wzrost wilgotności pomagają zmniejszyć jego siłę.
Masowe ewakuacje i środki nadzwyczajne
Ewakuacje odbywały się etapami w miarę postępu pożaru. Około 110 tys. osób zostało przeniesionych wcześniej w ciągu tygodnia, zanim nowa fala nakazów prewencyjnych w piątek wieczorem objęła siedem kolejnych gmin: Le Haillan, Eysines, Mérignac, Saint-Médard-en-Jalles, Saint-Jean-d'Illac, Martignas-sur-Jalle oraz Saint-Aubin-de-Médoc. Dodatkowe 57 tys. osób musiało opuścić domy w nocy, co według ministerstwa spraw wewnętrznych zwiększyło łączną liczbę do 167 tys. Schroniska dla ewakuowanych otwarto w Arcachon oraz w Pałacu Kongresowym w Bordeaux.
Szpitale w regionie Nowa Akwitania uruchomiły protokół ratunkowy „plan blanc”. Rząd rozdystrybuował 1,5 mln maseczek FFP2 i wzmocnił jednostki policji, aby zapobiec grabieżom na opuszczonych terenach. Minister obrony Catherine Vautrin określiła sytuację jako poważny wstrząs.
To brutalny, poważny i bezprecedensowy kryzys.
Szczególną uwagę poświęcono terenom przemysłowym w Saint-Médard-en-Jalles, sklasyfikowanym jako obiekt wysokiego ryzyka Seveso, obsługiwanym przez ArianeGroup i Roxel, gdzie produkowane są komponenty do europejskich rakiet Ariane oraz paliwa rakietowe. Władze wdrożyły system ochrony, aby powstrzymać płomienie przed dotarciem do obiektu.
Pomoc wojskowa i europejska
W sobotę na linię frontu wysłano 500 dodatkowych żołnierzy, zwiększając kontyngent wojskowy do ponad 1000 osób. Siły zbrojne użyły samolotu transportowego A400M do zrzucania środków gaśniczych, wspierając 18 jednostek lotniczych. Prezydent Emmanuel Macron, po spotkaniu sztabu kryzysowego w Paryżu, nazwał sytuację „bardzo napiętą”. Uruchomiono Unijny Mechanizm Ochrony Ludności: Portugalia przekazała dwa samoloty Air Tractor, Chorwacja wysłała dwa amfibijne samoloty Canadair, a Czechy i Słowacja wspólnie wysłały dwa ciężkie śmigłowce Black Hawk.
- Pożar wybucha na północ od zatoki Arcachon w środę, szybko rozprzestrzeniając się przez lasy sosnowe.
- 110 tys. osób ewakuowanych w pierwszej fazie, gdy płomienie zbliżają się do przedmieść Bordeaux.
- Mer Bordeaux ogłasza alarm bezpieczeństwa cywilnego; siedem kolejnych przedmieść otrzymuje nakaz ewakuacji w nocy.
- Łączna liczba ewakuowanych osiąga 167 tys.; rząd ogłasza wysłanie 500 dodatkowych żołnierzy, uruchamia Mechanizm Ochrony Ludności UE i dystrybuuje 1,5 mln maseczek.
Narodowa klęska żywiołowa
Pożar w Gironde jest najbardziej krytycznym z 32 aktywnych pożarów we Francji. W całym kraju w 2026 roku spłonęło 98 tys. hektarów, co trzykrotnie przewyższa obszar utracony w tym samym okresie poprzedniego roku i przekracza sumę z całego 2022 roku. W sąsiednim departamencie Landes pożar w Biscarrosse odnowił się wzdłuż drogi między Biscarrosse a Parentis, co wymusiło ewakuację 30 tys. mieszkańców. Ponad 500 strażaków walczyło na tym froncie w ekstremalnych warunkach. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez zauważył, że w najbardziej aktywnym sektorze ogień pochłaniał od 800 do 1000 hektarów na godzinę, a dziewięciu z 54 rannych strażaków wymagało ewakuacji, choć ich stan był stabilny.
