- 22 lipca 02:00Prefektura informuje o dalszym rozprzestrzenianiu się ognia; 2300 gospodarstw bez prądu
- 22 lipca ranoObszar spalonych terenów przekracza 2500 hektarów; ponad 500 osób ewakuowanych
- 22 lipca po południuPowrót wiatru mistral zwiększa ryzyko nowych ognisk pożaru
Przyczyna i szybkie rozprzestrzenianie się ognia
Pożar wybuchł około południa 21 lipca w pobliżu ogrodzenia elektrycznego na polu w Pontevès, gminie położonej w zalesionym, pagórkowatym terenie w głębi lądu od Tulonu. W ciągu kilku godzin ogień objął 1700 hektarów, schodząc z góry Gros Bessillon z prędkością, którą prefekt Simon Babre określił jako bardzo wysoką i trudną do przewidzenia w danych warunkach klimatycznych. Do zmroku płomienie zagrażały miejscowościom Cotignac, Correns i Montfort-sur-Argens, co skłoniło prefekturę do zarządzenia kolejnych ewakuacji.
„Ogień schodzi z góry Gros Bessillon z bardzo dużą prędkością, której nie dało się w pełni przewidzieć, biorąc pod uwagę warunki klimatyczne.”
W nocy pożar nadal się rozprzestrzeniał, mimo osłabnięcia wiatru. W komunikacie prefektury z godziny 02:00 dnia 22 lipca poinformowano, że ogień nie został opanowany, a nowy szacunek powierzchni zostanie podany o świcie. Do środy rano obszar spalonych terenów wzrósł do ponad 2500 hektarów, a władze ostrzegły, że popołudniowy powrót mistralu stworzy warunki wysokiego ryzyka.
Ewakuacje i straty
Ewakuowano co najmniej 500 osób, w tym holenderskich turystów z jednego z kempingów. W kilku gminach zorganizowano schroniska, a wolontariusze za pośrednictwem grupy na Facebooku przygotowywali posiłki i wsparcie. Isabelle Scarica, jedna z około 50 wolontariuszy w Pontevès, nazwała pożar katastrofą.
„Skala jest ogromna, ogień dotyka kolejne wioski, to robi wrażenie.”
Pożar uszkodził co najmniej 50 domów, z czego dziesięć zostało zniszczonych. Uszkodzeniu uległy również linie energetyczne, co pozbawiło prądu ponad 2300 gospodarstw domowych, głównie w Cotignac. Czterech strażaków i dwóch mieszkańców podtruło się dymem, a dwóch strażaków odniosło lekkie obrażenia. Co najmniej trzy wozy strażackie zostały wyłączone z akcji, jeden z nich został odcięty przez płomienie.
Mobilizacja służb
Do akcji skierowano ponad 1000 strażaków, 350 pojazdów i 60 żandarmów, wspieranych przez posiłki z całej Francji. W operacjach lotniczych wzięło udział osiem samolotów gaśniczych Canadair, cztery śmigłowce gaśnicze i dwa samoloty Dash, które w ciągu 24 godzin wykonały ponad 300 zrzutów wody i środków opóźniających spalanie. Szef straży pożarnej Éric Grohin podkreślił, że dla całego regionu priorytetem jest ten pożar.
„W tej chwili absolutnym priorytetem dla całego regionu jest ten pożar.”
Ekipy naziemne pracowały przez całą noc, zabezpieczając krawędzie pożaru i chłodząc punkty zapalne, korzystając z korzystniejszych warunków pogodowych. Zrzuty z powietrza zostały wstrzymane po zmroku z powodu słabej widoczności, ale wznowiono je w środę rano.
Trudny sezon pożarowy we Francji
Pożar w Var jest kolejnym z serii codziennych wybuchów ognia w całej Francji. Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez poinformował, że od początku 2026 roku spłonęło blisko 40 000 hektarów, co znacznie przewyższa całkowitą powierzchnię spaloną w ubiegłym roku. Dane satelitarne europejskiego systemu Effis pokazują, że w ciągu 20 lat pomiarów nigdy wcześniej do połowy lipca nie spłonęło tak wiele powierzchni. Sezon pożarowy 2026 rozpoczął się wcześniej niż zwykle, co pogłębiły powtarzające się fale upałów i dotkliwa susza.
„Znacznie więcej niż wszystko, co spłonęło w zeszłym roku.”
We wtorek dwóch strażaków zginęło w innym pożarze w pobliżu lotniska w Bordeaux, gdy ich cysterna została uwięziona przez płomienie. Wcześniej w tym samym tygodniu inny pożar w Var strawił 200 hektarów w pobliżu Les Arcs-sur-Argens.
Co dalej
Prognozy przewidują wzmocnienie wiatru mistral w środowe popołudnie, dlatego władze apelują o czujność w całym łuku śródziemnomorskim. Strażacy starają się tworzyć bariery z retardantów i gasić pozostałe punkty zapalne, zanim warunki się pogorszą. Prefektura nie ogłosiła jeszcze opanowania pożaru, a kolejne ewakuacje pozostają możliwe.