
Pożar pod Madrytem zmusił NASA do ewakuacji centrum łączności kosmicznej, operacje przejęła Kalifornia
Pożar w pobliżu Madrytu wymusił 24 lipca 2026 r. ewakuację ośrodka Madrid Deep Space Communications Complex (MDSCC) należącego do NASA. Jest to jeden z trzech globalnych węzłów, dzięki którym agencja utrzymuje kontakt ze swoimi sondami i robotami w głębokim kosmosie.
Co się stało
Pożar szalejący w okolicach Madrytu dotarł 24 lipca do kompleksu MDSCC, co zmusiło NASA do ewakuacji całego personelu. Rzecznik agencji potwierdził w oświadczeniu, że ogień „przeszedł” przez teren ośrodka. Pełny zakres zniszczeń nie jest jeszcze znany, a agencja zapowiedziała przeprowadzenie oceny sytuacji, „gdy tylko pozwolą na to warunki bezpieczeństwa”.
Cały personel został bezpiecznie ewakuowany, a wszelkie potencjalne szkody zostaną ocenione, gdy tylko pozwolą na to warunki bezpieczeństwa.
Natychmiastowa reakcja
Aby utrzymać nieprzerwaną łączność z sondami, NASA natychmiast przeniosła operacje do kompleksu Goldstone w Kalifornii. Rzecznik poinformował, że takie rozwiązanie gwarantuje „ciągłość usług i nieprzerwane wsparcie komunikacji z pojazdami kosmicznymi”. Oznacza to, że wszystkie bieżące połączenia z głębokim kosmosem są obecnie przekierowywane przez amerykański ośrodek, a nie przez dotkniętą pożarem placówkę w Hiszpanii.
Jak działa sieć Deep Space Network
MDSCC jest jednym z trzech kompleksów tworzących Deep Space Network (DSN), czyli kręgosłup systemu dowodzenia i odbioru danych z misji w całym Układzie Słonecznym. Pozostałe dwa ośrodki znajdują się w Goldstone (Kalifornia) oraz w Canberze (Australia). NASA wyjaśnia, że takie rozmieszczenie geograficzne zapewnia, iż w miarę obrotu Ziemi przynajmniej jeden kompleks anten może zawsze nawiązać kontakt z pojazdem kosmicznym, niezależnie od jego pozycji na niebie. Ośrodek w Madrycie stanowił europejskie ogniwo tej triady. Po jego tymczasowym wyłączeniu sieć działa w oparciu o dwa pozostałe węzły, przy czym Goldstone przejął obciążenie, które normalnie obsługiwałby Madryt.
Co jest stawką
DSN wspiera dziesiątki aktywnych misji, w tym sondy Voyager w przestrzeni międzygwiezdnej, łazik Perseverance na Marsie oraz Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Każda dłuższa przerwa w działaniu jednego z węzłów zmniejsza margines bezpieczeństwa sieci podczas przekazywania sygnału między stacjami w miarę obrotu Ziemi. NASA nie podała jeszcze, jak długo Madryt pozostanie wyłączony z eksploatacji ani czy podczas przełączania na Kalifornię doszło do utraty zaplanowanych sesji komunikacyjnych.
Co dalej
Akcja gaśnicza wokół Madrytu trwa, a w regionie aktywnych jest wiele pożarów. NASA nie była jeszcze w stanie wysłać zespołów z powrotem do kompleksu w celu inspekcji anten, budynków kontrolnych i infrastruktury pomocniczej. Raport o szkodach zostanie opublikowany, gdy teren zostanie uznany za bezpieczny. Do tego czasu Goldstone będzie obsługiwać okna komunikacyjne stacji w Madrycie.


