
Pożar w Niebli podniesiony do 2. stopnia zagrożenia, cztery zmiany wiatru uniemożliwiają ugaszenie czoła ognia
Władze Andaluzji podniosły stopień zagrożenia pożarowego w Niebli (Huelva) do drugiego poziomu operacyjnego i zwróciły się o pomoc do wojskowej jednostki ratunkowej. Cztery gwałtowne zmiany kierunku wiatru sprawiły, że czoło pożaru stało się niemożliwe do opanowania, co wymusiło wycofanie jednostek lotniczych z najbardziej aktywnej strefy.
Początek i eskalacja pożaru
Pożar zgłoszono w czwartek 6 sierpnia o godzinie 18:34 w rejonie Raboconejo w Niebli (Huelva), gdy centrum ratunkowe CECEM 112 otrzymało pierwsze powiadomienie. Liczne kolejne zgłoszenia informowały o słupie dymu widocznym z Valverde del Camino, Beas, Zalamea la Real oraz La Granada de Riotinto. Do piątkowego popołudnia pożar przeszedł cztery gwałtowne zmiany kierunku wiatru, które według Antonio Sanza, doradcy ds. prezydencji, zdrowia i sytuacji kryzysowych oraz dyrektora Plan Infoca, pozostawiły jedną trzecią czoła pożaru „poza możliwościami gaśniczymi”. Junta de Andalucia ogłosiła najpierw pierwszy poziom sytuacji operacyjnej w nocy z piątku, a później podniosła go do drugiego poziomu, co wywołało wniosek o wsparcie ze strony Unidad Militar de Emergencias (UME) z Ministerstwa Obrony.
Dynamika wiatru i wycofanie taktyczne
Ogień początkowo przesuwał się w kierunku zachodnio-południowo-zachodnim, po czym wykonał zwrot w kształcie litery L w stronę północno-zachodnią, a następnie gwałtownie wrócił na zachód-południowy zachód. Sanz wyjaśnił, że ewolucja ta spowodowała zderzenie ognia powierzchniowego z ogniem wierzchołkowym, co wywołało ciągłe powstawanie ognisk wtórnych we wszystkich kierunkach. Ciągłe generowanie wtórnych frontów ognia sprawiło, że zrzuty wody z powietrza stały się nieskuteczne w strefie czoła pożaru.
Następuje ciągły wzrost liczby ognisk wtórnych, co sprawia, że postęp w tym punkcie jest niemożliwy do opanowania: niezależnie od ilości zrzuconej wody, w czasie potrzebnym na ponowne załadowanie samolotów, powstają już nowe ogniska.
Władze podjęły techniczną decyzję o wycofaniu zasobów lotniczych z najbardziej złożonej strefy ze względu na wysokie ryzyko i niestabilność dla załóg. Sanz zauważył, że jakiekolwiek działanie środków lotniczych w tym obszarze było „praktycznie bezużyteczne” ze względu na liczbę ognisk wtórnych i nieskuteczność wody. Wycofane samoloty zostały przekierowane w celu zabezpieczenia pozostałej części obwodu.
Ewakuacje i zamknięcia dróg
Liczba ewakuowanych osób wzrosła do 66 do piątkowego wieczoru. Pierwsze 23 osoby ewakuowano w czwartek z osad Raboconejo i Caballon. Następnie ewakuowano trzy kolejne osoby z dwóch domów odciętych przez zamknięcia dróg, a później 40 mieszkańców z obszaru La Florida. Ewakuowano również część mieszkańców Las Arenas. Kilku ewakuowanych wymagało zakwaterowania w hotelu w Valverde del Camino, jednak większość znalazła alternatywne schronienie u rodziny lub przyjaciół, dlatego nie otwarto żadnego schroniska kryzysowego.
- Raboconejo i Caballon
- 23 osoby
- Domy odcięte przez drogi
- 3 osoby
- La Florida
- 40 osoby
Zablokowano ruch na dwóch drogach: HU-3106 między Nieblą a Valverde del Camino oraz A-493 w kierunku Valverde. Sanz nadzorował operacje z Zaawansowanego Punktu Dowodzenia w towarzystwie Berty Centeno, delegatki rządu Junta de Andalucia w Huelvie, oraz lokalnych burmistrzów.
Rozmieszczone zasoby
W piątek w południe operowało 17 środków lotniczych. Po południu liczba ta wzrosła do 24 (później w jednym raporcie podano 25), obejmując 11 śmigłowców (jeden lekki, siedem ciężkich, trzy superciężkie) oraz 13 samolotów (sześć naziemnych, trzy lekkie amfibie, dwie ciężkie amfibie z Miteco oraz dwa samoloty koordynacyjne). Siły naziemne liczyły od 120 do 180 osób w zależności od czasu raportowania, dysponując siedmioma wozami strażackimi, czterema spychaczami i ciężkim sprzętem. W nocy 113 osób pozostało na miejscu z wozami strażackimi i ciężkim sprzętem, koncentrując się na poszerzaniu pasów przeciwpożarowych oraz ochronie pobliskich domów i zakładu utylizacji odpadów w Villarasa.
- Pierwsze zgłoszenie do centrum ratunkowego CECEM 112
- Ewakuacja 23 mieszkańców osad Raboconejo i Caballon
- 17 jednostek lotniczych biorących udział w akcji gaśniczej
- Ogłoszenie 1. poziomu operacyjnego po utrudnieniach spowodowanych zmianami wiatru
- Ewakuacja La Florida (40 osób), łączna liczba ewakuowanych osiąga 66
- Podniesienie do 2. poziomu operacyjnego, wniosek o interwencję UME
- 113 osób personelu rozmieszczonych z wozami strażackimi w celu poszerzenia pasów przeciwpożarowych
Prognozy i kolejne kroki
Prognozy pogody nie wskazywały na natychmiastową poprawę. Sanz ostrzegł, że około północy spodziewana była kolejna zmiana wiatru w kierunku północno-zachodnim w formie zwrotu w kształcie litery L, przy utrzymujących się wysokich temperaturach wczesnym rankiem. Przewidywano czwartą gwałtowną zmianę wiatru, która mogła skierować ogień na południowy wschód. Władze przygotowywały się poprzez poszerzanie pasów przeciwpożarowych przy użyciu ciężkiego sprzętu oraz stosowanie środków opóźniających spalanie z powietrza na pozostałych dostępnych frontach.


