
Pożar w Niebli opanowany po dziesięciu dniach, 417 ewakuowanych mieszkańców wraca do domów w Andaluzji
Największy w ostatnim czasie pożar lasu w Andaluzji, trwający od 6 sierpnia w Niebli (Huelva), został w niedzielę uznany za opanowany po 36 godzinach bez nowych płomieni, co pozwoliło wszystkim 417 ewakuowanym mieszkańcom na powrót do domów.
Opanowanie pożaru po dziesięciu dniach
Pożar, który wybuchł 6 sierpnia w rejonie Raboconejo w Niebli (prowincja Huelva), został uznany za opanowany w niedzielę 16 sierpnia o godzinie 10:30, po 36 godzinach, w trakcie których nie zaobserwowano nowych płomieni wzdłuż obwodu. Prezydent Junta de Andalucia, Juan Manuel Moreno, ogłosił stabilizację sytuacji z Zaawansowanego Stanowiska Dowodzenia, potwierdzając, że ogień objął obwód 210 kilometrów. Sytuację obniżono z 2. do 1. poziomu operacyjnego w ramach Specjalnego Planu Ochrony Cywilnej przed Pożarami Lasów w Andaluzji.
Źródła różnią się w szacunkach całkowitej spalonej powierzchni: ABC podaje ponad 40 000 hektarów, podczas gdy El Confidencial i La Razon wskazują na 38 000 hektarów. Pożar określono jako największy w najnowszej historii Andaluzji. La Razon zauważa, że spalona powierzchnia może przewyższyć obszar zniszczony podczas pożaru w Riotinto w 2004 roku.
- Wybuch pożaru w rejonie Raboconejo w Niebli, Huelva
- 114 mieszkańców wraca do domów w piątek wieczorem
- Kolejnych 154 mieszkańców otrzymuje zgodę na powrót w sobotę wieczorem
- Pożar uznany za opanowany po 36 godzinach bez nowych płomieni
- Obniżenie poziomu zagrożenia do 1, zgoda na powrót dla 417 ewakuowanych, otwarcie dróg
Powrót ewakuowanych do domów
Wszystkie 417 osób, które do niedzieli pozostawały w stanie prewencyjnej ewakuacji, otrzymały zgodę na powrót do domów w prowincjach Huelva i Sewilla. Łączna liczba osób dotkniętych pożarem, w tym ewakuowanych i objętych nakazem pozostania w domach, wyniosła około 700: 524 w Huelvie i 194 w Sewilli, według danych El Confidencial.
- Huelva
- 524 osoby
- Sewilla
- 194 osoby
Powrót odbywał się etapami. Antonio Sanz, wiceprezydent Junta de Andalucia, ogłosił w sobotę wieczorem zgodę na powrót dla 154 mieszkańców, co dołączyło do 114 osób, które wróciły poprzedniej nocy. Mieszkańcy gminy El Madrono w Sewilli, gdzie ewakuowano blisko 300 osób z centrum miasta i czterech przysiółków, mogli wrócić w sobotę, z wyjątkiem przysiółka El Alamo i niektórych pobliskich gospodarstw, które otwarto w niedzielę. Antonio Lopez Rubiano, burmistrz El Madrono, opisał doświadczenia mieszkańców podczas dni niepewności.
Ogień nie wszedł do miasta. Jesteśmy spokojniejsi. Ludzie bardzo ciężko znosili niepewność, nie wiedząc, czy spłoniemy, czy nie.
Działania i wycofywanie sił
Operacja walki z pożarem stała się największą w Andaluzji. El Confidencial informuje o 761 osobach personelu na miejscu i 258 jednostkach sprzętu, podczas gdy La Razon podaje liczby rosnące z 875 funkcjonariuszy w piątek do 1116 osób i 337 jednostek sprzętu naziemnego w sobotę, przy wsparciu 33 statków powietrznych włączanych stopniowo po ustąpieniu inwersji termicznej. ABC wspomina o ponad 1000 osób personelu zaangażowanych w ciągu dziesięciu dni.
Po opanowaniu pożaru pełniący obowiązki delegata rządu w Andaluzji, Francisco Toscano, ogłosił ponowne otwarcie wszystkich dotkniętych dróg i stopniowe wycofywanie zasobów państwowych. Wojskowa Jednostka Ratunkowa (UME) powróciła do bazy w Moron de la Frontera, brygady leśne rozpoczęły wycofywanie, a część zasobów powietrznych Ministerstwa Transformacji Ekologicznej (Miteco) została stopniowo wycofana. Siły Guardia Civil pozostają na miejscu, aby pomagać w powrotach i zapewnić porządek.
Przyczyny i warunki
Dyrektor Andaluzyjskiej Agencji Ratunkowej (EMA), Alejandro Garcia Hernandez, opisał warunki sprzyjające pożarowi jako "idealny koktajl". Eukaliptusy, których olejki eteryczne działają jak wysokokaloryczne paliwo, a laminowana kora może być przenoszona przez wiatr, powodując nowe ogniska, miały kluczowe znaczenie dla zachowania ognia. La Razon donosi, że pożar przeskakiwał na odległość ponad trzech kilometrów, a nawet przesuwał się pod wiatr dzięki chmurom konwekcyjnym, które sam generował. Prędkość wiatru osiągała 60 kilometrów na godzinę, zmieniając kierunek w pełnym cyklu w ciągu dnia, a ulga przychodziła dopiero w nocy. Brak pól uprawnych, które w innych pożarach służą jako naturalne bariery, zwiększył trudności.
Toscano wezwał do refleksji nad zalesianiem, które uwzględnia realia zmian klimatycznych, aby zapobiegać przyszłym katastrofom ekologicznym. Pozostają dwie fazy: ostateczne wygaszenie, we współpracy z władzami gminnymi w celu oceny szkód, oraz późniejsza odbudowa dotkniętych obszarów w Huelvie i Sewilli.


