
Pożar w parku Collserola pod Barceloną. Spłonęło 10 hektarów, policja zatrzymała podejrzanego
Pożar strawił 14 sierpnia 2026 roku 10 hektarów parku naturalnego Collserola na obrzeżach Barcelony. Służby zatrzymały podejrzanego, a mieszkańców dzielnicy Can Caralleu objęto nakazem pozostania w domach.
Wybuch pożaru w Collserola
Pożar wybuchł po południu w piątek, 14 sierpnia 2026 roku, na górze Sant Pere Màrtir w parku naturalnym Collserola, na granicy Barcelony i Esplugues de Llobregat. Służby ratunkowe otrzymały pierwsze zgłoszenie o 15:35, a ogień pojawił się w pobliżu drogi Carretera de les Aigües. Według dziennika La Razón pożar ogłoszono około 15:40 w rejonie Avinguda Pearson w Barcelonie. Ogień strawił około 10 hektarów parku, zanim został opanowany około godziny 18:00. Słup dymu był widoczny z wielu gmin obszaru metropolitalnego, a numer alarmowy 112 odebrał blisko 1000 zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców.
- Służby ratunkowe otrzymują pierwsze zgłoszenie o pożarze w pobliżu Carretera de les Aigües
- Pożar ogłoszony w pobliżu Avinguda Pearson, Barcelona
- Patrol Guàrdia Urbana zauważa podejrzanego mężczyznę uciekającego z miejsca zdarzenia
- Pożar opanowany i zabezpieczony po spaleniu 10 hektarów
- Zniesienie nakazu pozostania w domach dla mieszkańców Can Caralleu
Reakcja służb i opanowanie sytuacji
Rada Miasta Barcelony uruchomiła Miejski Plan Działania (PAM) w fazie awaryjnej dotyczącej pożarów lasów. Zamknięto kilka dróg, w tym dojazd do Collserola przez BV-1468, a mieszkańców dzielnicy Can Caralleu w Barcelonie zobowiązano do pozostania w domach do godziny 19:00. Urząd miasta Esplugues koordynował zasoby lokalne, a policja prewencyjnie ewakuowała Espai Mireia i ograniczyła dostęp do Collserola. Ogień dotarł do gminy Esplugues, choć jego wpływ tam określono jako minimalny. Nie odnotowano żadnych obrażeń.
W akcji gaśniczej brało udział około 20 załóg naziemnych, podzielonych równo między straż pożarną Barcelony (Bombers de Barcelona) i straż pożarną Generalitat (Bombers de la Generalitat), wspieranych przez jednostki powietrzne. La Vanguardia poinformowała o 21 załogach, w tym czterech powietrznych, podczas gdy 20 Minutos i El Confidencial doprecyzowały, że było to po 10 załóg naziemnych z każdej jednostki oraz śmigłowiec gaśniczy i śmigłowiec MAER z Generalitat. Zespoły ratunkowe kontynuowały sprawdzanie i chłodzenie obwodu pożaru przez cały wieczór, aby zapobiec jego ponownemu rozprzestrzenieniu.
- Bombers de Barcelona (naziemne)
- 10 załug
- Bombers de la Generalitat (naziemne)
- 10 załug
- Jednostki powietrzne (Generalitat)
- 2 załug
Zatrzymanie podejrzanego
Kilka minut po wykryciu pierwszych płomieni patrol Guàrdia Urbana, wykonujący rutynowy obchód w pobliżu Avinguda Pearson, zauważył mężczyznę zachowującego się podejrzanie i szybko opuszczającego teren. Funkcjonariusze zatrzymali go, wylegitymowali i znaleźli przy nim dwie zapalniczki. Świadkowie, którzy przebywali w tym samym miejscu przed wybuchem pożaru, przekazali patrolowi informacje o działaniach podejrzanego, co wzmocniło podejrzenia wobec niego. Mężczyzna został zatrzymany i przekazany Mossos d'Esquadra, którzy przejęli śledztwo. Agenci Rurals mają za zadanie ustalić przyczyny pożaru.
Ocena działań przez urzędników
Joaquim Boigues, szef koordynacji Bombers de la Generalitat, wyjaśnił, że płomienie rozprzestrzeniały się bardzo szybko, a główną trudnością dla jednostek powietrznych była bliskość anteny Collserola oraz obecność linii wysokiego napięcia. Dodał, że prawy bok pożaru był "motorem" ognia, napędzanym przez morską bryzę (marinada), co komplikowało operację. Sebastià Massagué, szef Bombers de Barcelona, stwierdził, że w piątek wystąpiła "sytuacja zagrożenia", o czym poinformowano mieszkańców, i pochwalił koordynację między służbami ratunkowymi a społeczeństwem. Eduard Sanz, burmistrz Esplugues de Llobregat, potwierdził, że pożar dotknął jego gminę i że uruchomiono służby miejskie.


