
Pożar w Bukavu: co najmniej 24 uczniów zginęło w szkołach po rozprzestrzenieniu się ognia z domów mieszkalnych
Pożar, który przeniósł się z drewnianych domów na dwa budynki szkolne w Bukavu, zabił w czwartek co najmniej 24 uczniów. W kontrolowanym przez rebeliantów mieście doszło do tragicznej w skutkach paniki.
Rozprzestrzenienie się ognia i panika w szkołach
Pożar wybuchł około godziny 09:00 w czwartek, 10 września 2026 r., w dzielnicach Kadutu i Bagira w Bukavu we wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga. Płomienie pojawiły się w pobliskich drewnianych domach mieszkalnych, po czym szybko rozprzestrzeniły się na dwa przyległe kompleksy szkolne: szkołę średnią Furaha oraz szkołę podstawową Ujamaa. Uczniowie przebywali na porannych lekcjach, gdy ogień dotarł do drewnianych budynków, wywołując powszechną panikę wśród dzieci i nauczycieli. Z powodu zablokowanych lub zbyt wąskich wyjść uczniowie próbowali uciekać, wyskakując przez okna i z wyższych pięter. Tłok przy wyjściach doprowadził do uduszeń i śmiertelnych obrażeń.
Moïse Lubala, lokalny administrator dzielnicy, opisał sytuację przy wyjściach ze szkoły.
Wyjście było zbyt wąskie, więc niektórzy uczniowie zaczęli wyskakiwać przez okna, podczas gdy inni rzucili się w stronę drzwi. Gdy wszyscy próbowali się wydostać, uczniowie byli przewracani i tratowani.
Rozbieżne dane o ofiarach i pomoc medyczna
Liczba ofiar katastrofy pozostaje wstępna, ponieważ lokalne władze i pracownicy medyczni wciąż ustalają bilans tragedii. Lawrence Kanyuka, rzecznik administracji rebeliantów M23 rządzących Bukavu, poinformował o śmierci 24 uczniów (19 dziewcząt i pięciu chłopców) oraz o 29 osobach rannych, które przebywają w placówkach medycznych. Lokalny lider Patrice Buduge stwierdził, że zginęło 27 osób, a w pożarze zniszczonych zostało ponad 500 domów. W pobliskiej przychodni pielęgniarz Christophe Zigashane przekazał, że przyjęto około 50 pacjentów, potwierdzając śmierć 14 dzieci poniżej 10. roku życia. Personel medyczny w ośrodku zdrowia Nyamulagira BDOM wskazał na trudności w podliczeniu wszystkich rannych ze względu na dużą liczbę poszkodowanych w mundurkach szkolnych.
Patrice Buduge szczegółowo opisał gwałtowną eskalację paniki wśród uwięzionych uczniów.
Nastąpiła gwałtowna panika, która zmusiła uczniów do tratowania się nawzajem lub szukania niebezpiecznych dróg ucieczki; wielu z nich zemdlało, a inni stracili przytomność.
- Pożar wybucha w drewnianych domach mieszkalnych i przenosi się na szkoły Furaha i Ujamaa
- Gęsty dym pokrywa zbocze, ranni uczniowie trafiają do lokalnych przychodni
- Pożar w dużej mierze ugaszony, trwają poszukiwania w zwęglonych gruzach
- Administracja rebeliantów M23 publikuje dane o 24 ofiarach śmiertelnych wśród uczniów
- Ministerstwo edukacji DR Konga wydaje oświadczenie z obietnicą oceny bezpieczeństwa szkół
Zniszczenia dzielnic i luki w infrastrukturze
Pożar objął gęsto zaludnione dzielnice na zboczach wzgórz z widokiem na jezioro Kiwu, niszcząc od 300 do ponad 500 drewnianych domów. W czwartkowe popołudnie mieszkańcy przeszukiwali dymiące zgliszcza i powyginane arkusze blachy falistej, aby odnaleźć zaginionych krewnych i ocenić straty. Pożary miejskie zdarzają się w Bukavu i innych kongijskich miastach często ze względu na drewnianą konstrukcję budynków, ich ciasną zabudowę oraz nielegalne przyłącza elektryczne. Infrastruktura przeciwpożarowa w regionie praktycznie nie istnieje, co ogranicza możliwości lokalnych służb ratunkowych w opanowywaniu szybko rozprzestrzeniających się pożarów.
Simon Kasamira, nauczyciel w szkole podstawowej Ujamaa, wspominał panikę podczas katastrofy.
W środku lekcji nagle usłyszałem krzyki uczniów, niektórzy wyskakiwali z wyższych pięter, a inni uciekali przez drzwi.
- Lokalny lider Patrice Buduge
- 27 zgony
- Administracja rebeliantów M23
- 24 zgony
- Dane z przychodni (pielęgniarz Zigashane)
- 14 zgony
Administracja regionalna i sytuacja kryzysowa
Bukavu znajduje się pod kontrolą wspieranej przez Rwandę grupy rebeliantów M23 od lutego 2025 r., po ich postępach militarnych na bogatych w minerały obszarach prowincji Kiwu Południowe. Zbrojna administracja wyparła władze centralne i ograniczyła działalność lokalnych grup społeczeństwa obywatelskiego. W Kinszasie Ministerstwo Edukacji Narodowej i Nowego Obywatelstwa wydało oświadczenie, w którym złożyło kondolencje rodzinom ofiar i zarządziło ocenę bezpieczeństwa w szkołach regionalnych, aby umożliwić wznowienie zajęć. Do katastrofy doszło w czasie, gdy region Kiwu Południowego zmaga się z ograniczonymi zasobami medycznymi, co potęguje trwająca epidemia eboli, która spowodowała ponad 3300 zgonów przy ponad 6800 potwierdzonych przypadkach.


