
Pożar pod Atenami trwa czwarty dzień. Wznowiono akcję gaśniczą z powietrza, bilans ofiar wzrósł do pięciu
Setki strażaków i samoloty gaśnicze walczą w poniedziałek czwarty dzień z rzędu z pożarem na północny zachód od Aten. Silny wiatr, który w weekend uziemił maszyny, doprowadził do spalenia ponad 12 000 hektarów terenu i śmierci pięciu osób.
Intensyfikacja działań gaśniczych
Setki greckich strażaków walczą w poniedziałek czwarty dzień z pożarem na północny zachód od Aten. Silny i zmienny wiatr przyczynił się do zniszczenia domów, lasów sosnowych oraz tysięcy hektarów gruntów rolnych. Ponad 400 strażaków i 21 jednostek powietrznych skierowano w okolice miejscowości Kandili i Agia Skepi, gdzie ciężki sprzęt tworzy pasy przeciwpożarowe, aby chronić zabudowania. Przedstawiciel straży pożarnej potwierdził te działania, a biuro prasowe poinformowało, że dziewięć samolotów gaśniczych wystartowało w poniedziałek rano, gdy wiatr osłabł (w weekend osiągał prędkość od 80 do 130 km/h). Dołączyły one do dziewięciu śmigłowców i 450 strażaków pracujących na ziemi.
Pomimo poprawy warunków sytuacja pozostaje niestabilna. Panagiotis Margetis przekazał w rozmowie z publicznym nadawcą Ertnews, że choć wiatr w regionie osłabł, podmuchy i prądy powietrzne wywołane przez gorące powietrze nadal powodują nowe zarzewia ognia w Kandili. Dodał, że pożar nieustannie zmienia kierunek i przesuwa się w stronę strefy przemysłowej Megary, miasta liczącego ponad 20 000 mieszkańców, określając sytuację jako bardzo niebezpieczną. Biuro prasowe straży pożarnej potwierdziło w poniedziałek po południu, że pożar przybrał na sile, choć zaznaczyło, że przy aktywnych punktach zapalnych jest to zjawisko typowe.
Ofiary i ewakuacje
Dwóch członków załogi śmigłowca gaśniczego zginęło w niedzielę w pobliżu nadmorskiej miejscowości Psatha, około 40 km od Aten, po zderzeniu w powietrzu z drugą maszyną, której dwuosobowa załoga przeżyła. Władze badają przyczyny wypadku na niskiej wysokości. Śmierć ta nastąpiła po zgonach trzech strażaków w dwóch osobnych incydentach na Krecie i Peloponezie 29 lipca, co zwiększyło całkowitą liczbę ofiar pożarów do pięciu.
Łącznie ewakuowano około piętnastu miejscowości. W piątek ewakuowano nadmorski kurort Porto Germeno, popularne miejsce letniego wypoczynku mieszkańców Aten posiadających tam domy letniskowe. Wiele domów zostało tam zniszczonych. Według greckiej agencji ochrony ludności, w poniedziałek rano zarządzono nowe ewakuacje w pobliżu wioski Kandili, 45 km na zachód od Aten. Ryzyko pożarowe w regionie Attyki i pobliskiej Beocji pozostaje na poziomie 4 na 5, co oznacza bardzo wysokie zagrożenie.
Skala zniszczeń i kontekst klimatyczny
Według straży pożarnej w ciągu tygodnia w Grecji spłonęło ponad 12 000 hektarów lasów i gruntów rolnych. Ogień zniszczył głównie roślinność na zboczach gór, a jak dotąd spłonęło niewiele domów, choć ucierpiały gaje oliwne i pola uprawne. Konstantinos Makrinoris, były burmistrz Vilii w pobliżu Porto Germeno, opisał sytuację jako całkowitą katastrofę, dodając, że pożar przebył dystans 45 km.
To całkowita katastrofa, to, co się stało, jest nieakceptowalne.
Europa zmaga się tego lata z pożarami po okresie rekordowych fal upałów i niewielkich opadów, co zdaniem naukowców jest potęgowane przez zmiany klimatyczne. Francja i Hiszpania ucierpiały szczególnie mocno, choć tam pożary w weekend przygasły. We Francji strażacy kontynuują gaszenie zarzewi ognia w departamentach Var i Gironde, gdzie w Le Porge, najbardziej dotkniętej gminie, spłonęły 183 z 240 domów. Mieszkańcy mogli tam wrócić w poniedziałek. W departamencie Var pożar, który wybuchł w piątek, objął około 1850 hektarów i został opanowany, ale nie wygaszony. Władze zachowują najwyższą czujność w obliczu prognozowanych porywów wiatru. Anglia i Walia ogłosiły, że odnotowały najsuchszy lipiec w historii pomiarów.
Reakcja rządu i prognozy
Członek rządu stwierdził w poniedziałek rano, że Grecja toczy nierówną walkę ze skutkami kryzysu klimatycznego. Kostas Katsafados, wiceminister ds. ochrony ludności i kryzysu klimatycznego, przyznał w Ertnews, że walka z ogniem jest nierówna. Grecja w ostatnich latach zainwestowała znaczne środki w prewencję i walkę z pożarami, wdrażając systematyczne oczyszczanie zarośli, nadzór dronów oraz utrzymując siły 18 000 strażaków, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu z poprzednimi latami, a także flotę operacyjną około 80 samolotów. Kraj będzie pierwszym w Europie, który od 2028 roku otrzyma siedem samolotów Canadair nowej generacji.
Powiedziałbym, że jest to bez wątpienia jeden z najgorszych kryzysów pożarowych, z jakimi musieliśmy się zmierzyć w ciągu ostatnich 8–10 lat.
Théodore Giannaros, badacz z Narodowego Obserwatorium w Atenach, ostrzegł, że temperatury mające osiągnąć 37°C w środę jeszcze szybciej wysuszą roślinność, czyniąc ją bardziej łatwopalną niż na początku czerwca. Dwaj pracownicy firmy energetycznej zostali aresztowani w związku z pożarem lasu, który wybuchł w piątek w Porto Germeno, a który według podejrzeń został wywołany przez iskrę z przewodu energetycznego.
- Trzech strażaków zginęło w osobnych incydentach na Krecie i Peloponezie.
- Pożar wybucha w pobliżu Porto Germeno, prawdopodobnie od iskry z linii energetycznej; ewakuacja kurortu.
- Dwóch członków załogi ginie w katastrofie śmigłowca w pobliżu Psathy po zderzeniu w powietrzu; silny wiatr uziemia samoloty gaśnicze.
- Wiatr słabnie; dziewięć samolotów gaśniczych rozpoczyna akcję. Zarządzono nowe ewakuacje w pobliżu Kandili. Pożar przybiera na sile po południu.

