
Pożar w departamencie Landes opanowany, 250 ewakuowanych mieszkańców wraca do domów
Pożar, który od czwartku strawił 1700 hektarów lasów sosnowych w departamencie Landes we Francji, został opanowany. W poniedziałek rano 250 mieszkańców Luglon otrzymało zgodę na powrót do domów.
Wybuch pożaru w pobliżu Luglon
Pożar wybuchł w czwartek 13 sierpnia w gminie Luglon, w sercu rozległego kompleksu leśnego Landes de Gascogne w południowo-zachodniej Francji. W ciągu kolejnych dni ogień strawił 1700 hektarów lasu sosnowego na terenie gmin Luglon i Garein. Od piątkowego popołudnia władze ewakuowały 650 mieszkańców z obu miejscowości. W trakcie zdarzenia nie odnotowano ofiar ani zniszczeń mienia.
Ewakuowani w Sabres
Wielu wysiedlonych mieszkańców, zwłaszcza z Luglon, zamieszkało w domach mobilnych w sąsiedniej gminie Sabres. Mélodie, młoda kobieta ewakuowana wraz z rodziną, opisała te dni jako powolne i monotonne, wypełnione krzyżówkami i drobnymi grami. Philippe Dandy, 68-letni emeryt z Garein, został ewakuowany w piątek po południu i czekał dwa pełne niepokoju dni na zgodę na powrót. Opisał sytuację z sobotniego wieczoru, gdy za drzewami widoczna była czerwona łuna.
Mieszkam tu od lat, widziałem już pożary, ale nigdy takiego jak ten. Straszliwa siła. W sobotę wieczorem ogarnął nas strach. Widzieliśmy za drzewami czerwoną łunę, była bardzo blisko. To bardzo przerażające.
Jego żona Monique Dandy pozostała w świetlicy wiejskiej w Garein, pomagając wolontariuszom w przygotowywaniu posiłków dla strażaków, zamiast od razu wracać do domu.
Działania na ziemi i stabilizacja
Do niedzielnego wieczora 16 sierpnia pożar był określany przez prefekta Gillesa Clavreula jako „mniej intensywny”, ale „jeszcze nieopanowany”. Prefekt zezwolił na pierwsze powroty około 50 mieszkańców Garein, konkretnie tych z dwóch ulic uznanych za bezpieczne. Clavreul mówił o początku powrotu do normalności, ostrzegając jednak, że w trudnych i niebezpiecznych strefach ogień pozostaje bardzo aktywny. Wyraził nadzieję, że wszyscy mieszkańcy będą mogli wracać stopniowo w ciągu tygodnia.
Na miejscu strażacy używali spychaczy do tworzenia pasów przeciwpożarowych w gęstej roślinności, oddzielając spalone obszary od nietkniętego lasu. Jeden ze strażaków opisał priorytet jako gaszenie każdego dymu lub mikro-płomienia, zwłaszcza na obrzeżach spalonych stref. Pułkownik Arnaud Fabre, szef straży pożarnej departamentu, zgłosił w niedzielę tylko jedno ponowne zapalenie. Około 550 strażaków, wspieranych przez wojsko, sześć samolotów gaśniczych oraz dziesiątki wolontariuszy, rolników i lokalnych mieszkańców, pracowało nad zabezpieczeniem obwodu pożaru.
To żmudna, drobiazgowa praca. Jest jednak niezbędna, ponieważ ogniska wtórne są często bardziej gwałtowne niż sam pożar. Gdybyśmy spóźnili się pięć minut, ponowny zapłon objąłby hektar.
Pożar opanowany w poniedziałek
W poniedziałek rano 17 sierpnia Stéphanie Monteuil, sekretarz generalna prefektury, ogłosiła, że pożar nie rozprzestrzenił się w nocy i został „opanowany”. Ostrzegła, że opanowanie nie oznacza ugaszenia i wezwała do zachowania czujności. Około 250 mieszkańców Luglon otrzymało zgodę na powrót do domów, dołączając do około 50 osób, które wróciły do Garein w niedzielę wieczorem.
- Wybuch pożaru w pobliżu Luglon w masywie leśnym Landes de Gascogne
- Rozpoczęcie ewakuacji; 650 mieszkańców wysiedlonych z Luglon i Garein
- Pożar przybiera na sile w nocy; mieszkańcy opisują czerwoną łunę za drzewami
- Pożar określony jako mniej intensywny, ale jeszcze nieopanowany; 50 mieszkańców Garein wraca do domów
- Pożar opanowany; 250 mieszkańców Luglon otrzymuje zgodę na powrót
Prefekt Clavreul przebywał w poniedziałek w Paryżu, reprezentując Landes na spotkaniu z premierem poświęconym wielkim pożarom, które wybuchły tego lata. Liczba strażaków zmobilizowanych w poniedziałek rano różniła się w zależności od źródeł, wahając się od 350 do 450 osób.


