Polska gromi Rumunię 6:0 w Lidze Narodów po wczesnej czerwonej kartce dla Drăgușina
Robert Lewandowski zdobył trzy bramki w Warszawie, a Polska przerwała serię pięciu meczów bez zwycięstwa, wykorzystując grę w przewadze od 22. minuty i zapewniając sobie pierwsze trzy punkty w grupie B4 Ligi Narodów.
Przełomowy mecz na PGE Narodowym
Polska pokonała w piątek wieczorem Rumunię 6:0 na PGE Narodowym w Warszawie, odnosząc pierwsze zwycięstwo po serii pięciu meczów bez wygranej we wszystkich rozgrywkach. Wynik ten zmniejszył presję na selekcjonera Jana Urbana, który mierzył się z doniesieniami, że brak zwycięstwa z Rumunią na własnym stadionie może kosztować go posadę. Kapitan reprezentacji Robert Lewandowski poprowadził atak, zdobywając trzy bramki, podczas gdy polski zespół wykorzystał wczesną przewagę liczebną. Rumunia zdołała dość dobrze zorganizować obronę do końca pierwszej połowy, jednak po przerwie goście wielokrotnie tracili gole, co doprowadziło do wyniku 6:0 w 85. minucie.
- Urs Schnyder dyktuje rzut karny dla Polski i usuwa z boiska Radu Drăgușina za faul na Robercie Lewandowskim
- Grająca w dziesiątkę Rumunia ogranicza przewagę Polski do końca pierwszej połowy
- Polska podwyższa prowadzenie na 6:0, a Robert Lewandowski kompletuje hat-tricka
Decydujący rzut karny i wykluczenie
Punkt zwrotny nastąpił w 22. minucie przy stanie 0:0. Lewandowski ruszył do bezpańskiej piłki w sytuacji sam na sam, po czym upadł na murawę w wyniku kontaktu fizycznego z rumuńskim środkowym obrońcą Radu Drăgușinem w polu karnym. Szwajcarski sędzia Urs Schnyder podyktował rzut karny dla Polski i ukarał Drăgușina bezpośrednią czerwoną kartką za przerwanie akcji bramkowej. Po końcowym gwizdku Drăgușin wziął pełną odpowiedzialność za pozostawienie kolegów z drużyny w osłabieniu.
Słowa są zbędne, źle to rozegrałem. Przepraszam, zostawiłem chłopaków samych. Od tego momentu gonienie wyniku było niemal niemożliwe, zwłaszcza przeciwko tak klasowym zawodnikom. Nie powinienem był dopuścić do tej sytuacji, to moja wina. Nie mogę dodać nic więcej.
Ekspercka debata nad decyzją sędziego
Decyzja Schnydera wywołała rozbieżne interpretacje wśród kibiców i analityków telewizyjnych dotyczące surowości podwójnej kary. Były sędzia międzynarodowy Adam Lyczmański stwierdził, że kontakt nie stanowił faulu i Drăgușin powinien pozostać na boisku. Patrick Ittrich, który sędziował 94 mecze Bundesligi w latach 2015–2026, a obecnie pracuje jako analityk mistrzostw świata, zgodził się, że pojedynek fizyczny nie przekroczył progu faulu, ale zauważył, że sędzia VAR nie mógł zmienić decyzji, ponieważ nie był to oczywisty błąd.
Dla mnie osobiście to nie jest faul. To za mało na rzut karny. Drăgușin pracował ręką, ale moim zdaniem lepiej byłoby, gdyby sędzia nie gwizdał.
Były sędzia FIFA Rafał Rostkowski przedstawił odmienną perspektywę, chwaląc decyzję Schnydera i stwierdzając, że kontakt ręką rumuńskiego obrońcy wyraźnie uniemożliwił Lewandowskiemu oddanie czystego strzału.
Tabela grupy B4 i nadchodzące mecze
Zwycięstwo pozwoliło Polsce zdobyć cztery punkty w grupie B4 Ligi Narodów UEFA, po wcześniejszym remisie 0:0 z Bośnią i Hercegowiną oraz porażce 1:3 ze Szwecją. Rumunia zajmuje ostatnie miejsce w grupie B4 z zerowym dorobkiem po czterech meczach, mając na koncie wcześniejsze porażki 1:2 ze Szwecją oraz 2:4 z Bośnią i Hercegowiną. Drăgușin zauważył po meczu, że Rumunia musi szybko odbudować pewność siebie przed powrotem na boisko. Polska uda się na rewanżowe spotkanie z Bośnią i Hercegowiną 5 października, a w listopadzie zakończy zmagania w grupie B4 rewanżami z Rumunią i Szwecją.
- Bośnia i Hercegowina (0-0)
- 0 gole
- Szwecja (1-3)
- 1 gole
- Rumunia (6-0)
- 6 gole

