
Polska podpisuje pierwsze kontrakty obronne SAFE warte ponad 100 mld zł w trzy dni
Polska rozpoczęła podpisywanie kontraktów w ramach unijnego programu SAFE. Oczekuje się, że do soboty zostanie zawartych 40 umów o wartości 100 miliardów złotych, kierując miliardy do krajowych firm zbrojeniowych.
Historyczny wyścig wydatków
Polska rozpoczęła bezprecedensową kampanię zakupów obronnych, podpisując pierwsze kontrakty w ramach unijnego mechanizmu pożyczkowego SAFE (Security Action for Europe). Premier Donald Tusk ogłosił, że do soboty 30 maja zostanie podpisanych około 40 kontraktów i aneksów o wartości około 100 mld zł. „To jest ten dzień – kropka nad »i« została postawiona: europejskie pieniądze są gwarantowane, a Polska jest najbardziej zaawansowana we wdrażaniu swoich projektów” – powiedział Tusk podczas ceremonii w Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w Legionowie.
To jest ten dzień – kropka nad »i« została postawiona: europejskie pieniądze są gwarantowane, a Polska jest najbardziej zaawansowana we wdrażaniu swoich projektów.
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz sprecyzował później, że liczba kontraktów może wzrosnąć nawet do 59. Polska jest największym beneficjentem programu SAFE, mając dostęp do 43,7 mld euro – około 185 mld zł – w niskooprocentowanych pożyczkach na zakupy obronne i bezpieczeństwa.
Pierwsze kontrakty podpisane w Legionowie
Pierwsze cztery umowy podpisano w czwartek w Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w Legionowie pod Warszawą. Obejmują one dostawy dla Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni, w tym krypto-encryptor post-kwantowy firmy Enigma, system kryptograficzny wysokiego zaufania firmy Krypton Polska, bezpieczny system wymiany danych firmy Filbico oraz mobilne laboratorium cyberbezpieczeństwa przygotowane przez firmę Media.
Po ceremonii w Legionowie Agencja Uzbrojenia przejęła pałeczkę, podpisując kolejne kontrakty w swojej siedzibie oraz w Ożarowie Mazowieckim. Obejmowały one umowy z WB Electronics na systemy amunicji krążącej Warmate, bezzałogowe systemy powietrzne FlyEye oraz moduły bateryjne ognia dla systemu Gladius.
Hełmy, kamizelki, ciężarówki i cysterny
Agencja Uzbrojenia podpisała pięć kontraktów i aneksów z firmami z państwowej Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ) oraz prywatnego przemysłu. Kontrakt z Maskpolem, z siedzibą w Konieczkach w województwie śląskim, obejmuje dostawę ponad 300 000 hełmów HBT-02 opracowanych w ramach programu Tytan, o wartości około 740 mln zł netto. Drugi kontrakt Maskpolu obejmuje około 50 000 zintegrowanych kamizelek balistycznych KKZ-01 o wartości około 720 mln zł netto.
Kupujemy nowoczesny sprzęt dla Wojsk Lądowych, Wojsk Dronowych, Marynarki Wojennej RP i Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni od polskich firm. Podpisujemy umowy m.in. z Maskpolem, Celtechem, Jelczem, WB Group i Remontową Shipbuilding.
Podpisano także trzy aneksy: jeden z Celtechem na cysterny-palewozy CD-10s, zwiększający zamówienie do 320 sztuk na podwoziach Scania 6x6 o łącznej wartości 870 mln zł netto, oraz dwa z Jelczem na ciężarówki średniej i wysokiej mobilności oraz pojazdy ciężkie. Jelcz, z siedzibą w Jelczu-Laskowicach na Dolnym Śląsku, produkuje podwozia dla wyrzutni rakietowych i specjalistycznych pojazdów wojskowych.
Wyścig z terminem
Pilność wynika z regulacji SAFE, która pozwala na zamówienia jedno-krajowe – zakupy dokonywane przez jedno państwo członkowskie – tylko w przypadku kontraktów podpisanych do 30 maja. Po tej dacie zakupy muszą angażować co najmniej dwa uczestniczące kraje. Polska jest jedynym państwem członkowskim UE, które w pełni wykorzystuje to okno derogacyjne.
Rozporządzenie SAFE zostało przyjęte dokładnie rok temu. Myślę, że niektórym dziś zęby bolą. Kłamstwo ma krótkie nogi. Umowy podpisujemy nie w Berlinie, ale pod Warszawą.
Mariusz Cielma, redaktor naczelny „Nowej Techniki Wojskowej”, przestrzegł, że choć kontrakty są podpisywane szybko, terminy dostaw pozostają wyzwaniem. „Na niektóre komponenty do sprzętu wojskowego będziemy musieli poczekać, zwłaszcza na silniki do pojazdów bojowych” – powiedział, zwracając uwagę na obecne czasy realizacji wynoszące około dwóch lat.
Polityczne tarcia i krytyka opozycji
Lawina podpisywania umów spotkała się z ostrą krytyką ze strony opozycji. Poseł Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Jacek Sasin określił program jako „wielki pic, wielki humbug”, argumentując, że większość umów to pospiesznie przygotowane aneksy. Twierdził, że hełmy i kamizelki nie wzmacniają znacząco potencjału obronnego Polski, i zarzucił, że mechanizm SAFE został zaprojektowany tak, aby „tych pieniędzy nie można było wydać w żaden celowy sposób”.
Sasin oskarżył również rząd o pomijanie kontroli parlamentarnej i prezydenckiej, odnosząc się do weta Prezydenta Karola Nawrockiego wobec powiązanego ustawodawstwa. „Podpisali to bez względu na jakąkolwiek zgodę czy prawo. Fakt, że w Sejmie toczył się projekt ustawy lub że prezydent zawetował go, nie miał wpływu na podpisanie umowy” – powiedział.
Ekonomiczne skutki uboczne
Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk bronił wydatków, stwierdzając, że Polska wydaje 5 proc. PKB na obronność, „abyśmy nie musieli wydawać 30 proc. w warunkach wojennych”. Kosiniak-Kamysz powiedział, że z programu skorzysta ponad 10 000 polskich firm. Kluczowi beneficjenci to nie tylko spółki zależne PGZ, takie jak Maskpol i Jelcz, ale także Wojskowe Zakłady Łączności Nr 2 w Czernicy, które opracowują systemy antydronowe, oraz firmy takie jak Radmor, APS, Rosomak, Dezamet, Huta Stalowa Wola, Belma i Zakłady Mechaniczne Tarnów.
- Pierwsze cztery kontrakty podpisane w DKWOC w Legionowie: krypto-encryptor post-kwantowy, system kryptograficzny, bezpieczna wymiana danych, mobilne laboratorium cyber.
- Agencja Uzbrojenia podpisuje kontrakty z Maskpolem na ponad 300 000 hełmów i 50 000 kamizelek; aneksy z Celtechem i Jelczem na cysterny i ciężarówki.
- Kontrakty podpisane w Ożarowie Mazowieckim z WB Electronics na amunicję krążącą Warmate, drony FlyEye i moduły ogniowe Gladius.
- Termin składania zamówień jedno-krajowych w ramach regulacji SAFE. Polska oczekuje ~40–59 łącznych kontraktów wartych ~100 mld zł.
Oczekuje się, że program będzie jednym z największych impulsów inwestycyjnych dla polskiego sektora obronnego i nowych technologii, a rząd podkreśla, że większość środków pozostanie w krajowym przemyśle zbrojeniowym.


