
Polska wzywa ambasadora Rosji po upadku pocisku manewrującego w regionie lubelskim, który pozostawił 10-metrowy krater
Rosyjski pocisk Ch-101, wyprodukowany pod Moskwą w drugim kwartale 2026 roku, eksplodował w czwartek na polu w pobliżu Tarnawy Kolonii, 80 kilometrów od granicy z Ukrainą, podczas zmasowanego rosyjskiego ataku powietrznego na ten kraj.
Incydent
Rosyjski pocisk manewrujący Ch-101 naruszył polską przestrzeń powietrzną wczesnym rankiem 30 lipca i eksplodował w pobliżu wsi Tarnawa Kolonia w województwie lubelskim. Pocisk spadł na niezamieszkany teren, tworząc krater o średnicy 10 metrów i głębokości 5 metrów, nie powodując ofiar. Rakieta wleciała na terytorium Polski podczas zmasowanego rosyjskiego ataku powietrznego na Ukrainę, w którym zginęło co najmniej ośmiu cywilów, a ponad 50 zostało rannych. Wieś znajduje się około 80 kilometrów od granicy z Ukrainą i obwodem lwowskim, który był atakowany w tym samym czasie. Wiceminister obrony Cezary Tomczyk potwierdził w czwartek wieczorem na antenie Rmf.fm, że obiektem był rosyjski Ch-101, zaznaczając, że pocisk jest potencjalnie bardzo niebezpieczny i może przenosić głowice jądrowe.
Rozmawialiśmy z szefem operacyjnym, generałem Ireneuszem Nowakiem, i możemy z pełną pewnością potwierdzić, że jest to rosyjski pocisk Ch-101.
Identyfikacja i data produkcji
Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz oświadczył w piątek, że pocisk został wyprodukowany pod Moskwą w drugim kwartale 2026 roku. Odłamki zabezpieczone na miejscu zostały zbadane, a ekspert z Ukrainy, który przybył na miejsce, nie miał wątpliwości co do pochodzenia ani modelu broni, jak przekazał Marcin Kozak, rzecznik prokuratury w Lublinie. Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zauważył, że tego typu pociski są używane wyłącznie przez rosyjskie lotnictwo strategiczne. Kosiniak-Kamysz napisał na platformie X, że Rosja używa nowo wyprodukowanych pocisków do ataków na Ukrainę, co potwierdza doniesienia o wyczerpaniu się rosyjskich zapasów wojennych.
Oznacza to, że Rosja używa nowo wyprodukowanych pocisków do ataków na Ukrainę. Potwierdza to doniesienia, że rosyjskie zapasy wojenne zostały wyczerpane.
Reakcja dyplomatyczna
Premier Donald Tusk ogłosił w piątek, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych wezwało ambasadora Rosji i wręczyło mu notę protestacyjną. Maciej Wewiór przekazał dziennikarzom, że ambasador usłyszał jednoznaczne potępienie wrogich działań wymierzonych w bezpieczeństwo suwerennego państwa i jego obywateli. Podkreślił, że każda eskalacja na granicy Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego jest niedopuszczalna, a źródłem incydentu jest rosyjska inwazja na Ukrainę. Przywódcy NATO i Unii Europejskiej potępili naruszenie przestrzeni powietrznej. Ambasada Rosji w Warszawie nie odpowiedziała niezwłocznie na prośbę o komentarz.
Przekazaliśmy ambasadorowi nasze jednoznaczne potępienie wrogich działań wymierzonych w bezpieczeństwo suwerennego państwa i jego obywateli.
Działania krajowe
Minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński powiedział w TVN24, że rząd przeprowadzi przegląd wszystkich protokołów kryzysowych i uruchomi aplikację mobilną do ostrzegania obywateli w sytuacjach zagrożenia. Przyznał, że w systemach ostrzegania i ochrony ludności występują wady strukturalne, dodając, że priorytetem jest pełna przebudowa systemu, aby nadrobić stracony czas i zbudować nowoczesne oraz skuteczne narzędzie reagowania na zagrożenia. Nowa aplikacja mobilna, obejmująca wszystkie systemy alarmowe zarówno w sytuacjach kryzysowych, jak i klęsk żywiołowych, powstanie w najbliższych tygodniach i będzie wskazywać lokalizacje schronów na podstawie pozycji telefonu użytkownika, a także informować o rozpoczęciu i zakończeniu alarmów.
Szerszy wzorzec naruszeń
Incydent jest kolejnym z serii naruszeń przestrzeni powietrznej na wschodniej flance NATO od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. W listopadzie 2022 roku ukraiński pocisk obrony powietrznej spadł na polską wieś Przewodów, zabijając dwie osoby. We wrześniu 2025 roku około 20 rosyjskich dronów, które naruszyły polską przestrzeń powietrzną, zostało zestrzelonych lub rozbiło się w ciągu siedmiu i pół godziny (niektóre źródła podają liczbę między 19 a 23). Rumunia i Mołdawia również były celem rosyjskich dronów i pocisków podczas trwania konfliktu.
- Pocisk Ch-101 narusza polską przestrzeń powietrzną podczas rosyjskich ataków na Ukrainę i eksploduje w Tarnawie Kolonii
- Wiceminister obrony Cezary Tomczyk potwierdza z pełną pewnością, że to rosyjski Ch-101
- Polska wzywa ambasadora Rosji i wręcza notę protestacyjną; minister obrony stwierdza, że pocisk wyprodukowano w II kwartale 2026 roku


