Konflikty · Dorohusk, Włodawa i Poznań

Polska poderwała myśliwce i wydała ostrzeżenia po rosyjskim ataku dronów przy granicy w Dorohusku

Polskie myśliwce patrolowały w czwartek wschodnią przestrzeń powietrzną, a władze wydały regionalne ostrzeżenia przed zagrożeniem z powietrza po rosyjskim ataku w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku.

Tekst AI na podstawie relacji TVP Info, Dziennik Łódzki, Głos Wielkopolski i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Dorohusk, Włodawa, Poznań, Gdańsk · Polska
Jak do tego doszło
  1. RanoDORSZ kieruje lotnictwo wojskowe w polską przestrzeń powietrzną po rosyjskich atakach na zachodniej Ukrainie
  2. Przed południemRCB wydaje ostrzeżenia przed zagrożeniem z powietrza dla województw lubelskiego i podkarpackiego
  3. 13:00Lotnictwo wojskowe kończy operacje, a RCB odwołuje regionalne alerty

Atak przy granicy wywołuje mobilizację wojskową

Polskie systemy obrony powietrznej zareagowały w czwartek rano po tym, jak rosyjskie uderzenia trafiły w cele na zachodniej Ukrainie, w bezpośrednim sąsiedztwie polskiej granicy. Premier Donald Tusk poinformował, że atak, w którym prawdopodobnie użyto dwóch dronów odrzutowych, nastąpił w pobliżu ukraińskiego Jagodina, blisko przejścia granicznego w Dorohusku, i spowodował potężną eksplozję na stacji paliw. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) skierowało samoloty wojskowe w krajową przestrzeń powietrzną w celu zabezpieczenia strefy przygranicznej. Mieszkańcy wielu powiatów w województwach lubelskim i podkarpackim otrzymali przed południem alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) ostrzegające przed zagrożeniem z powietrza. Wiceminister obrony narodowej Magdalena Sobkowiak-Czarnecka potwierdziła podczas briefingu w Poznaniu, że rosyjska amunicja nie naruszyła polskiej przestrzeni powietrznej podczas tego incydentu.

Operacje lotnicze zakończone, alerty odwołane

Operacje lotnictwa wojskowego zakończyły się krótko przed godziną 13:00, co skłoniło RCB do wycofania ostrzeżeń przed zagrożeniem z powietrza dla obu południowo-wschodnich regionów przygranicznych. Sobkowiak-Czarnecka stwierdziła, że atak wpisuje się w nasilający się wzorzec rosyjskich działań, które przesuwają się coraz głębiej w stronę zachodniej Ukrainy i granic NATO. Zauważyła, że liderzy państw sojuszniczych na szczycie w Ankarze formalnie uznali Federację Rosyjską za głównego przeciwnika NATO. Wiceminister ostrzegła, że krajowe frakcje polityczne nie powinny wykorzystywać napięć granicznych do podsycania nastrojów antyukraińskich, podkreślając, że bezpieczeństwo państwa i wsparcie dla Ukrainy pozostają spójne.

„Dzisiejsza sytuacja nie jest pierwszą w ostatnich dniach. Obawiam się, że może nie być ostatnią. Myślę, że dzisiaj, zwłaszcza w rocznicę sowieckiej napaści na Polskę, warto przypomnieć sobie, kto jest tutaj wrogiem, kto jest tutaj agresorem.”

Magdalena Sobkowiak-Czarnecka

Obchody w całej Polsce

Alert bezpieczeństwa zbiegł się z państwowymi obchodami 87. rocznicy sowieckiej agresji na Polskę z 17 września 1939 roku oraz Światowym Dniem Sybiraka. W Gdańsku uroczystości odbyły się na Cmentarzu Łostowickim pod pomnikiem Pieta Sybiraków z udziałem Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej. Kordian Borejko, prezes Związku Sybiraków, zwrócił się do uczestników, przypominając o masowych deportacjach setek tysięcy polskich obywateli na Syberię i do Kazachstanu pod okupacją sowiecką. W Poznaniu wicewojewoda Karolina Fabiś-Szulc dołączyła do lokalnego lidera Sybiraków Mariana Macutkiewicza pod Pomnikiem Ofiar Katynia i Sybiru, aby oddać hołd deportowanym. Dodatkowe nabożeństwa, złożenie kwiatów i msze odbyły się w Tomaszowie Mazowieckim przy pomniku upamiętniającym wywiezionych na Sybir.

Przemówienie prezydenta we Włodawie

Prezydent Karol Nawrocki odniósł się do incydentu granicznego podczas wizyty upamiętniającej we Włodawie, położonej w pobliżu trójstyku granic Polski, Ukrainy i Białorusi. Nawrocki złożył wieńce na miejscowym cmentarzu wojskowym i stwierdził, że działania państwa rosyjskiego nadal podążają historycznymi wzorcami destabilizacji, dezinformacji i presji hybrydowej przed atakami kinetycznymi. Prezydent zauważył, że rosyjskie wysiłki imperialne ponosiły klęski w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 roku, w starciu z Japonią na początku XX wieku oraz w Afganistanie w latach 80. Nawrocki zaapelował do wszystkich frakcji politycznych w Polsce o zachowanie jedności i poszukiwanie wspólnego stanowiska w polityce obronnej państwa.

„Wojna hybrydowa wcale nie musi być alternatywą dla działań kinetycznych i dla ataku na lądzie. Tak nie było w latach 20., 30. i w 1939 roku. Wojna hybrydowa może być przygotowaniem do tego, co wydarzyło się 17 września 1939 roku.”

Karol Nawrocki, prezydent Polski

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Miejsca
Gdańsk

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar