
Pogacar podarował zwycięstwo etapowe Tour de France koledze z drużyny del Toro, Vingegaard w żółtej koszulce
Isaac del Toro odniósł swoje pierwsze zwycięstwo etapowe w Tour de France w Barcelonie po tym, jak kolega z drużyny Tadej Pogacar odpuścił w końcowym sprincie, podczas gdy Jonas Vingegaard utrzymał żółtą koszulkę.
Pogacar podarował zwycięstwo etapowe koledze z drużyny
Isaac del Toro wygrał w niedzielę drugi etap 113. edycji Tour de France, przekraczając linię mety w Barcelonie ramię w ramię z liderem drużyny Tadejem Pogacarem. 22-letni meksykański debiutant rozpoczął sprint na płaskiej końcówce po trzech podjazdach pod wzgórze Montjuïc, a Pogacar zamiast walczyć o zwycięstwo, wyprostował się i dopingował swojego kolegę. Del Toro wcześniej pokonał problem mechaniczny podczas etapu.
To zwycięstwo znaczy dla mnie wszystko. Jestem naprawdę uprzywilejowany, ścigam się w najmocniejszym zespole na świecie. Dziękuję wszystkim, którzy pomogli mi spełnić marzenia. Nie mogę nie podziękować Tadejowi, to niesamowite być w drużynie z nim.
Remco Evenepoel zajął trzecie miejsce, tuż za duetem UAE, podczas gdy Jonas Vingegaard wjechał na metę jako czwarty. 168-kilometrowa trasa z Tarragony do Barcelony obejmowała napiętą pętlę finałową, a tysiące kibiców ustawiły się wzdłuż podjazdu na Montjuïc. Krótko po starcie doszło do kraksy z udziałem kilku kolarzy, w tym sprintera Biniama Girmaya, ale wszyscy kontynuowali jazdę. Francuz Quentin Pacher zaplątał się w leżącą na drodze flagę narodową kibica podczas pierwszego wjazdu na Montjuïc.
Vingegaard utrzymuje żółtą koszulkę
Vingegaard, który wygrał otwierający wyścig czasówkę drużynową z Visma-Lease a Bike, zachował żółtą koszulkę. Jego przewaga nad Pogacarem zmniejszyła się z dwunastu do sześciu sekund po tym, jak Słoweniec zdobył sekundy bonifikaty za drugie miejsce. Evenepoel jest trzeci w klasyfikacji generalnej, ze stratą piętnastu sekund, a del Toro traci jeszcze jedną sekundę i jest czwarty.
- Jonas Vingegaard
- 0 sekundy straty
- Tadej Pogacar
- 6 sekundy straty
- Remco Evenepoel
- 15 sekundy straty
- Isaac del Toro
- 16 sekundy straty
Przed startem Vingegaard założył ochraniacz na zęby i powiedział, że nie jest chory, ale chciał zachować środki ostrożności, ponieważ w trakcie dwóch poprzednich występów w Tourze źle się czuł. Pogacar, dwukrotny obrońca tytułu, powiedział, że jego priorytetem jest bezpieczne pokonanie podjazdów.
Jeśli jest szansa, zawsze próbujesz. Ale dziś najważniejszym celem jest bezpieczna jazda i przetrwanie podjazdów.
Lipowitz traci dystans
Nadzieja Niemiec Florian Lipowitz, kolega Evenepoela z Red Bull-Bora-Hansgrohe, przez większą część etapu jechał w czołowej grupie, ale na mecie stracił dziesięć sekund. Obecnie zajmuje ósme miejsce w klasyfikacji generalnej, 45 sekund za Vingegaardem.
Pożary zagrażają 3. etapowi
Tour w poniedziałek opuszcza Hiszpanię i przechodzi do pierwszego etapu górskiego – 195-kilometrowego odcinka z Granollers do Les Angles we francuskich Pirenejach. Trasa obejmuje górską premię pierwszej kategorii Col de Toses (9,3 km przy nachyleniu 6,5%) oraz krótki finałowy podjazd o długości 1,7 km i nachyleniu 6,5%. Jednak pożary lasów w południowej Francji zagrażają temu etapowi. Pierre Regnault de la Mothe, prefekt departamentu Pyrénées-Orientales, oznajmił, że decyzja o tym, czy etap może odbyć się zgodnie z planem, zostanie podjęta wieczorem.
