
Pożar w szpitalu w Atenach: pacjent przyznaje się do podpalenia, 70 ewakuowanych, jedna osoba nie żyje
76-letni pacjent podpalił zapalniczką swój materac w szpitalu Sismanogleio wczesnym czwartkiem, zmuszając do ewakuacji 70 osób. 83-letnia kobieta zmarła na zawał serca podczas zamieszania.
Pożar i ewakuacja
O godzinie 04:53 w czwartek wybuchł pożar w pokoju pacjenta na pierwszym piętrze Kliniki Patologii w szpitalu Sismanogleio w Atenach. Pełniąca dyżur pielęgniarka natychmiast zauważyła płomienie, weszła do pokoju i zastała łóżko w ogniu. Ogień ograniczył się do materaca, a w zdarzenie nie były zaangażowane szpitalne instalacje tlenowe ani materiały łatwopalne, według ministra zdrowia Adonisa Georgiadisa. Strażacy zareagowali siłami 28 osób, 7 pojazdów, dźwigiem i drabiną mechaniczną, zapobiegając rozprzestrzenieniu się ognia. Około 70 pacjentów z pierwszego i drugiego piętra zostało bezpiecznie ewakuowanych, choć wielu opisywało sceny paniki, a niektórzy uciekali wciąż podłączeni do kroplówek.
Podejrzany przyznaje się do celowego podpalenia
Pacjent z tego pokoju, 76-letni mężczyzna, początkowo twierdził, że pożar wybuchł przypadkowo od papierosa. Po zlokalizowaniu w jego domu w Nea Filadelfeia i doprowadzeniu na przesłuchanie, przyznał się do celowego podpalenia materaca zapalniczką. Wyraził skruchę, według straży pożarnej. Władze poinformowały, że zostanie oskarżony o celowe podpalenie otwartym ogniem, a nie zaniedbanie. Jego żona wniosła o badanie psychiatryczne.
Śmierć podczas ewakuacji
83-letnia kobieta (niektóre doniesienia mówią o 90 latach) doznała zatrzymania akcji serca podczas przenoszenia z pokoju oddalonego o cztery drzwi od ognia. Jej syn powiedział dziennikarzom, że personel medyczny musiał zdjąć jej tlen, aby ją ewakuować, a ona wkrótce potem upadła. Pochwalił wysiłki personelu przy reanimacji RKO, ale stwierdził, że oficjalna przyczyna śmierci zostanie ustalona w autopsji. Minister zdrowia oświadczył, że kobieta była w stanie krytycznym, a jej śmierć nie była spowodowana wdychaniem dymu, ale straż pożarna bada ewentualny związek.
Reakcja oficjalna
Minister zdrowia Adonis Georgiadis odwiedził szpital i pochwalił lekarzy, pielęgniarki oraz administrację za szybkie działanie.
Chcę pogratulować personelowi szpitala Sismanogleio, lekarzom, pielęgniarkom i administracji, którzy opanowali incydent, który mógł przerodzić się w ogromną narodową tragedię.
Zauważył, że pełniąca dyżur pielęgniarka zareagowała natychmiast, a wszyscy pacjenci zostali bezpiecznie przeniesieni.
Śledztwo w toku
Dyrekcja ds. Zwalczania Przestępstw Podpaleń Straży Pożarnej prowadzi dochodzenie. Podejrzany przebywa w areszcie i stanie przed prokuratorem. Dokładny motyw pozostaje niejasny, mężczyzna podobno wymieniał poczucie zaniedbania i problemy osobiste.
- Pożar wybucha w pokoju pacjenta na pierwszym piętrze Kliniki Patologii.
- Dyżurna pielęgniarka zauważa płomienie, wchodzi do pokoju i zastaje łóżko w ogniu.
- Około 70 pacjentów jest ewakuowanych z pierwszego i drugiego piętra, gdy przybywają strażacy.
- 76-letni pacjent opuszcza szpital niezauważony i udaje się do swojego domu w Nea Filadelfeia.
- Policja lokalizuje i aresztuje podejrzanego w jego domu, gdy podczas liczenia pacjentów stwierdzono jego nieobecność.
- Mężczyzna przyznaje się do celowego podpalenia materaca zapalniczką.
- Minister zdrowia Adonis Georgiadis odwiedza szpital i chwali reakcję personelu.


