
Andrzej Poczobut wraca na Białoruś cztery miesiące po wyjściu z kolonii karnej
Dziennikarz Andrzej Poczobut przekroczył we wtorek granicę w Bobrownikach, rozpoczynając planowaną tygodniową wizytę w Grodnie, cztery miesiące po uwolnieniu w ramach wymiany więźniów.
Przekroczenie granicy w Bobrownikach
Dziennikarz i działacz mniejszości polskiej Andrzej Poczobut przekroczył we wtorek rano, 8 września 2026 roku, granicę z Białorusią w przejściu Bobrowniki. Obywatel Białorusi polskiego pochodzenia podróżował w towarzystwie córki, Jany Poczobut, potwierdzając swoje przybycie na stronę białoruską krótko po przekroczeniu granicy. Planowana wizyta ma potrwać około tygodnia. Trasa podróży rozpoczyna się w Brzostowicy Wielkiej, miejscowości związanej z historią jego rodziny, gdzie zamierza odwiedzić dawny dom oraz cmentarz. Następnie Poczobut planuje udać się do rodzinnego Grodna, aby spotkać się z żoną, rodzicami i współpracownikami.
Motywacje i działalność Związku Polaków
Po swoim uwolnieniu Poczobut konsekwentnie deklarował zamiar powrotu do Grodna, aby wspierać mniejszość polską oraz Związek Polaków na Białorusi (ZPB). O wrześniowym powrocie poinformował po raz pierwszy podczas briefingu w Białymstoku 10 czerwca 2026 roku, a w lipcu potwierdził swoje zobowiązanie na Festiwalu Mediów i Sztuki w Darłowie, wspominając o ponad 20 latach poświęconych organizacji. Zarząd Główny ZPB zebrał się w Białymstoku w sobotę przed wyjazdem i podjął decyzję o przesunięciu planowanego zjazdu o sześć miesięcy, na marzec 2027 roku. Prezes ZPB Andżelika Borys wyjaśniła, że organizacja zgromadzenia wiąże się z ryzykiem prawnym, ponieważ władze białoruskie od 2005 roku odmawiają uznania organizacji. Mimo przełożenia zjazdu Poczobut zdecydował się na podróż, argumentując, że lokalni działacze wciąż potrzebują jego fizycznej obecności w kraju.
Jadę wspierać działania Związku Polaków na Białorusi. Ci ludzie potrzebują mojej obecności; kiedy rozmawiamy, pytają, kiedy przyjadę.
- Poczobut zostaje aresztowany przez władze białoruskie
- Skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze
- Zwolniony w ramach wymiany więźniów z udziałem Polski i Stanów Zjednoczonych
- Podczas briefingu w Białymstoku ogłasza zamiar powrotu we wrześniu
- Przekracza granicę w Bobrownikach, wracając na Białoruś
Historia zatrzymania i wymiana więźniów
Władze białoruskie aresztowały Poczobuta w marcu 2021 roku. W lutym 2023 roku sąd skazał go na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze pod zarzutem podżegania do nienawiści i wzywania do działań przeciwko bezpieczeństwu narodowemu. Organizacje praw człowieka uznały go za więźnia politycznego, a władze polskie wielokrotnie domagały się jego uwolnienia w kontaktach z Mińskiem. Podczas pobytu w areszcie białoruscy urzędnicy trzykrotnie składali propozycje zwolnienia pod warunkiem stałego wyjazdu do Polski, począwszy od oferty z 2021 roku podczas przesłuchania w komitecie śledczym, jednak Poczobut za każdym razem odmawiał. Został zwolniony 28 kwietnia 2026 roku w ramach wymiany więźniów między Białorusią a Polską, przeprowadzonej dzięki międzynarodowym wysiłkom dyplomatycznym z udziałem Stanów Zjednoczonych, Mołdawii i Rumunii. Po przyjeździe do Polski przeszedł leczenie szpitalne, otrzymał tytuł honorowego obywatela Opola i Sopotu oraz został odznaczony Orderem Orła Białego przez prezydenta Polski Karola Nawrockiego.
Reakcja opozycji i oceny bezpieczeństwa
Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska pochwaliła powrót Poczobuta, określając jego decyzję jako akt niezwykłej odwagi osobistej, który opiera się na międzynarodowej uwadze w kwestii bezpieczeństwa. Poczobut przyznał, że zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństw związanych z powrotem na Białoruś i możliwości ponownego aresztowania. Ocenił jednak, że władze w Mińsku uznałyby ponowne uwięzienie za niewygodne w czasie prób odmrożenia relacji dyplomatycznych z państwami zachodnimi. W dyskusjach przed wyjazdem stwierdził, że Białoruś zbliżyła się do totalitaryzmu i ktoś musi ocenić sytuację na miejscu, dodając, że strach nie powinien kierować osobistymi decyzjami.
Musimy nadal walczyć o taką Białoruś, w której każdy człowiek ma prawo wrócić do domu bez strachu.


