Wygenerowane przez AI·Dowiedz się jak
© www.gazetaprawna.pl
Wybory·3 g. temu

Polscy wyborcy odrzucają wspólną listę koalicji rządzącej w 2027 r. – nowy sondaż: 39,8% rozważa, 42,8% przeciwnych

Badanie SW Research pokazuje, że więcej Polaków sprzeciwia się wspólnej liście wyborczej czterech partii rządzących, niż ją popiera, co komplikuje drogę Donalda Tuska do reelekcji.

Pytanie i liczby

SW Research zapytało 800 dorosłych Polaków, czy rozważyliby głosowanie na wspólną listę Koalicji Obywatelskiej (KO), Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL), Polski 2050 i Nowej Lewicy w wyborach parlamentarnych w 2027 r. Odpowiedzi, zebrane 9–10 czerwca 2026 r., były podzielone: 39,8 proc. odpowiedziało „tak”, 42,8 proc. „nie”, a 17,4 proc. nie miało zdania. Wynik oznacza, że liczba przeciwników przewyższa liczbę zwolenników, co jest sygnałem, że połączenie czterech partii rządzących nie przynosi automatycznie korzyści wyborczych.

Mężczyźni rzadziej rozważają głosowanie na wspólną listę (46%) niż kobiety (40%). Tę samą opinię podziela połowa respondentów w wieku 35–49 lat (51%) i prawie tyle samo osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym (50%). Odrzucenie jest częstsze wśród osób zarabiających powyżej 7 000 zł netto (51%) i mieszkańców miast liczących 20 000–99 000 mieszkańców (46%).

Słabnące notowania mniejszych partnerów

Debatę o wspólnej liście napędzają słabe wyniki sondażowe dwóch członków koalicji. Ostatnie badanie Opinia24 dało PSL 2,7 proc., a Polsce 2050 zaledwie 1,8 proc., czyli obie partie znajdują się poniżej 5-procentowego progu wyborczego wymaganego do wejścia do Sejmu. Gdyby te wyniki powtórzyły się w rzeczywistym głosowaniu, oznaczałoby to utratę reprezentacji parlamentarnej obu partii. Zwolennicy wspólnej listy argumentują, że zapobiegłoby to rozproszeniu głosów i zapewniłoby większość rządową, ale dane SW Research podważają tę strategię.

Punkt odniesienia z 2023 r.

W wyborach październikowych 2023 r. trzy bloki, które obecnie tworzą rząd – KO, Trzecia Droga (PSL i Polska 2050) oraz Nowa Lewica – łącznie zdobyły 53,71 proc. głosów, co przełożyło się na 248 z 460 mandatów. Dzisiejsza deklarowana gotowość do poparcia połączonej listy jest znacznie poniżej tego poziomu. Nawet gdyby każdy zwolennik poszczególnych partii poparł jedną listę, łączny wynik byłby niższy od poziomu, który dał obecną większość.

Czy rozważył(a)byś głosowanie na wspólną listę koalicyjną? (SW Research, czerwiec 2026) · %
Tak
39.8 %
Nie
42.8 %
Niezdecydowani
17.4 %

Otwarte drzwi Tuska

Premier Donald Tusk wielokrotnie powtarzał, że jego partia jest otwarta na każdą propozycję współpracy ze strony demokratycznych partnerów, w tym na wspólne listy wyborcze. „Nikogo nie będziemy namawiać; to będzie musiał być wybór rozumu i serca” – oświadczył wcześniej w tym roku. Wiceminister Jacek Karnowski określił tę ofertę jako zaproszenie, a nie żądanie. Sondaż sugeruje jednak, że wyborcy nie są jeszcze przekonani, że zjednoczenie frakcji koalicyjnych byłoby lepszym rozwiązaniem.

Co przed nami

Ponieważ do wyborów pozostało jeszcze około osiemnastu miesięcy, stratedzy partyjni rozważają wiele scenariuszy. Proeuropejska narracja, że zwycięstwo prawicy może grozić „Polexitem” – przywołana po tym, jak prezydent Karol Nawrocki zawetował w marcu ustawę wdrażającą program SAFE – może zostać wykorzystana, by nakłonić mniejszych partnerów do wejścia na listę prowadzoną przez KO. Na razie jednak liczby nie układają się w łatwą ścieżkę dla obozu Tuska.

Warszawa

4 źródła

Zapisz się na Pollar Weekly

Tydzień w newsach, w każdy piątek. Za darmo.

Za darmo. Bez śledzenia, bez reklam. Wypisz się w każdej chwili.

Więcej z: Polityka i gospodarka