
Brytyjski sąd oddala skargę na budowę chińskiej ambasady w pobliżu Tower of London
Dwóch sędziów orzekło w piątek, że rząd działał zgodnie z prawem, wydając w styczniu pozwolenie na budowę, krótko przed wizytą byłego premiera Keira Starmera w Pekinie.
Orzeczenie sądu
Brytyjski High Court oddalił w piątek skargę prawną przeciwko budowie placówki, która ma stać się największą chińską misją dyplomatyczną w Europie. Sędziowie, pani sędzia Lieven oraz lord sędzia Dingemans, orzekli zdalnie, że minister mieszkalnictwa oraz władze dzielnicy Tower Hamlets działały zgodnie z prawem, przyznając w styczniu pozwolenie na budowę nowej ambasady. Sąd podkreślił, że rozstrzyga jedynie kwestię "legalności procesu", a nie politycznej zasadności samego projektu. Sędzia Lieven stwierdziła, że niektóre argumenty mieszkańców opierały się na "podejrzeniach i domysłach".
Argumenty mieszkańców
Sprawę wniosło stowarzyszenie Royal Mint Court Residents' Association (RMCRA), reprezentujące rodziny i firmy z około 100 nieruchomości wokół planowanego terenu ambasady. Stowarzyszenie argumentowało, że placówka może zwiększyć ryzyko ataków terrorystycznych, być wykorzystywana do inwigilacji chińskich dysydentów oraz służyć egzekwowaniu na terytorium Wielkiej Brytanii chińskiego prawa, które określono jako "drakońskie". Mieszkańcy podnieśli również kwestie bezpieczeństwa pożarowego, wskazując, że brytyjskie wymogi bezpieczeństwa będą trudne do wyegzekwowania ze względu na immunitet dyplomatyczny na terenie ambasady. Podczas lipcowej rozprawy prawnicy mieszkańców zakwestionowali decyzję rządu o utajnieniu informacji dotyczących planów pięter i ryzyka wybuchu. Ministerstwo Mieszkalnictwa, Społeczności i Samorządu Lokalnego oświadczyło, że rozpatrzyło obawy mieszkańców "sumiennie i starannie".
Pekin uważa, że to orzeczenie jest ostateczne. Tak nie jest. Apelacja jest już w przygotowaniu.
Teren inwestycji
Pekin zakupił teren dawnej mennicy Royal Mint o powierzchni 20 000 metrów kwadratowych (235 000 stóp kwadratowych), położony obok Tower of London, w 2018 roku za kwotę 327 mln dolarów. Działka o powierzchni 5,4 akra obejmuje prawo własności do około 100 mieszkań w czterech blokach mieszkalnych na obrzeżach terenu, choć budynki te znajdują się poza proponowanym obwodem ambasady. Jeśli inwestycja zostanie ukończona, nowa ambasada będzie największą pod względem powierzchni w Wielkiej Brytanii i największą chińską misją dyplomatyczną w Europie Zachodniej.
- Chiny kupują teren dawnej mennicy Royal Mint o powierzchni 5,4 akra za 327 mln dolarów.
- Lokalni radni odrzucają plan budowy ambasady, co zaostrza napięcia.
- Rząd Partii Pracy wydaje pozwolenie na budowę na kilka dni przed wizytą Starmera w Chinach.
- Mieszkańcy zaskarżają decyzję do High Court, argumentując zagrożeniami dla bezpieczeństwa i praw człowieka.
- High Court orzeka, że zgoda była zgodna z prawem i oddala skargę mieszkańców.
- RMCRA ogłasza, że wystąpi o zgodę na apelację do Sądu Najwyższego.
Kontekst polityczny
Pozwolenie na budowę zostało wydane przez rząd Partii Pracy pod przywództwem Keira Starmera w styczniu, na kilka dni przed jego pierwszą od 2018 roku wizytą w Chinach. Decyzję powszechnie odebrano jako gest dobrej woli wobec Pekinu. Wcześniej lokalni radni Tower Hamlets odrzucili projekt. Sprzeciw wykracza poza grono mieszkańców: sceptycyzm wyrażali również aktywiści prodemokratyczni z Hongkongu mieszkający na emigracji w Wielkiej Brytanii, a Inter-Parliamentary Alliance on China, międzynarodowa grupa ustawodawców krytycznych wobec Pekinu, wspiera kampanię mieszkańców.
Co dalej
RMCRA zapowiedziało, że wystąpi o zgodę na apelację, mając nadzieję na skierowanie sprawy do Sądu Najwyższego Wielkiej Brytanii. Luke Pollard, szef stowarzyszenia mieszkańców, stwierdził w oświadczeniu, że rząd "całkowicie nie docenił skali sprzeciwu wobec tej wielkiej ambasady". Ministerstwo Mieszkalnictwa, Społeczności i Samorządu Lokalnego w swojej obronie utrzymywało, że "relacje dyplomatyczne i handlowe" z Chinami "nie stanowiły istotnego czynnika" w procesie rozpatrywania wniosku o pozwolenie na budowę.


