
PiS proponuje deportację Ukraińców w wieku poborowym, rząd i biznes ostrzegają przed skutkami gospodarczymi
Podczas konferencji programowej 6 sierpnia 2026 r. Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało, że przyszły rząd partii deportuje ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce. Propozycja spotkała się z natychmiastową krytyką MSWiA oraz organizacji biznesowych, które wskazują na wysoki wskaźnik zatrudnienia wśród obywateli Ukrainy.
PiS ogłasza plan deportacji
6 sierpnia 2026 r. PiS zorganizowało konferencję programową pod nazwą „Ku Nowemu Rządowi”, zbiegającą się z rocznicą zaprzysiężenia prezydenta Karola Nawrockiego. Europoseł i wiceprezes partii Tobiasz Bocheński poinformował, że jedną z pierwszych decyzji przyszłego rządu PiS będzie deportacja ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym, którzy nie pracują legalnie w Polsce. Bocheński uzasadnił to wsparciem dla wysiłku wojennego Ukrainy, argumentując, że bezpieczeństwo Europy Środkowo-Wschodniej zależy od zwycięstwa Kijowa. Prezes partii Jarosław Kaczyński potwierdził te założenia dziennikarzom w Sejmie, doprecyzowując, że propozycja dotyczy wyłącznie osób niepracujących legalnie i będących w wieku poborowym.
To nie jest deportacja wszystkich, tylko tych, którzy tu są i nie pracują. W każdym razie nie pracują legalnie i są w wieku poborowym. To jest pomoc dla Ukrainy w kwestii mobilizacji, bo jeśli druga strona rzekomo planuje przeprowadzić mobilizację po wyborach w Rosji, to muszą skądś wziąć ludzi, a to jest duży problem dla Ukrainy.
System imigracyjny „Nielegalny alert”
Bocheński przedstawił szerszy program imigracyjny pod nazwą „Nielegalny alert”. Zakłada on stworzenie zintegrowanego systemu łączącego wszystkie urzędy zajmujące się cudzoziemcami, w tym MSWiA, urzędy wojewódzkie, skarbowe i pracy. Każdy cudzoziemiec w Polsce otrzymałby indywidualny numer identyfikacyjny. Po dwóch naruszeniach przepisów lub niedopełnieniu obowiązków administracyjnych proces deportacji rozpoczynałby się automatycznie, wraz z zakazem wjazdu na terytorium Polski. Bocheński określił politykę jako „restrykcyjną, pełną i komplementarną, bez luk i wyjątków”. Według serwisu naTemat.pl, PiS planuje również budowę specjalistycznych ośrodków deportacyjnych.
- Konferencja programowa PiS „Ku Nowemu Rządowi” rozpoczyna się po godz. 13:00, 6 sierpnia 2026 r.
- Europoseł ogłasza plan deportacji ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym niepracujących legalnie oraz system „Nielegalny alert”.
- Prezes PiS potwierdza propozycję dziennikarzom w Sejmie, przedstawiając ją jako pomoc dla mobilizacji Ukrainy.
- Rzeczniczka MSWiA Gałecka krytykuje propozycję w mediach społecznościowych, przywołując dane ZUS o 95% zatrudnieniu Ukraińców.
- Były minister Sasin odpowiada sarkastycznie na ostrzeżenie Gałeckiej o skutkach gospodarczych.
Reakcja rządu
Karolina Gałecka, rzeczniczka MSWiA pod kierownictwem ministra Marcina Kierwińskiego, skrytykowała propozycję w mediach społecznościowych. Powołując się na dane ZUS, wskazała, że ponad 95% ukraińskich mężczyzn w wieku poborowym pracuje w Polsce legalnie i płaci podatki. Zakwestionowała praktyczny wymiar deportacji, pytając o patrole sprawdzające dokumenty, kontrole w zakładach pracy czy przeszukania mieszkań. Ostrzegła również, że bez tych pracowników kluczowe sektory polskiej gospodarki stanęłyby w miejscu. Były minister aktywów państwowych Jacek Sasin odpowiedział sarkastycznie, pytając, czy gospodarka zatrzyma się „bez niepracujących Ukraińców na zasiłkach”.
Dane gospodarcze i głos biznesu
Nadia Winiarska, zastępczyni dyrektora departamentu pracy Konfederacji Lewiatan, przywołała analizę Polskiego Instytutu Ekonomicznego z lutego 2026 r., z której wynika, że Ukraińcy w Polsce wykazują ponadprzeciętną aktywność na rynku pracy. Wskaźnik zatrudnienia wynosi 90% wśród imigrantów przybyłych przed wojną i 75% wśród uchodźców, przy średniej krajowej na poziomie 57% w trzecim kwartale 2025 r. (dane BAEL). Winiarska ostrzegła, że rozwiązania zwiększające negatywne nastroje wobec obywateli Ukrainy mogą zaszkodzić spójności społecznej i wzrostowi gospodarczemu, podkreślając, że cudzoziemcy wypełniają luki kadrowe w wielu sektorach.
- Imigranci przedwojenni
- 90 %
- Uchodźcy z Ukrainy
- 75 %
- Średnia w Polsce (III kw. 2025)
- 57 %
Obawy dyplomatyczne
Jan Piekło, były ambasador Polski na Ukrainie, powiedział w rozmowie z Faktem, że rozważanie takiego rozwiązania na tym etapie jest „nieco absurdalne”. Zauważył, że kampania wyborcza jeszcze oficjalnie się nie rozpoczęła, a propozycja wymaga poważnej refleksji i szerokich konsultacji. Piekło ostrzegł, że zapowiedź ta może stać się kolejnym punktem zapalnym w relacjach Warszawa-Kijów.
Na tym etapie rozważanie takiego rozwiązania jest nieco absurdalne. Kampania wyborcza jeszcze się nie rozpoczęła, choć niektórzy mogą uważać inaczej. Taka propozycja wymaga poważnej refleksji i szerokich konsultacji.
Dodał, że nie jest to odpowiedni moment na kolejną eskalację w relacjach z Kijowem. Wybory parlamentarne, do których przygotowuje się PiS, zaplanowano na 2027 rok.


