
Pentagon poddaje 50 urzędników badaniom wariografem po wycieku informacji o amunicji
Departament Obrony USA poddał w sierpniu około 50 pracowników Połączonego Sztabu badaniom wariografem po doniesieniach medialnych o niedoborach amunicji wojskowej i racjonowaniu pocisków rakietowych.
Badania wariografem w Połączonym Sztabie
Departament Obrony poddał w sierpniu około 50 oficerów wojskowych i cywilnych doradców z Połączonego Sztabu badaniom wariografem. Testy objęły planistów i doradców koordynujących operacje na całym świecie wraz z dowództwami bojowymi. W Połączonym Sztabie w Pentagonie pracuje od 1500 do 2000 osób. Generał Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, nie znalazł się wśród osób zobowiązanych do poddania się badaniu. CBS News podało, że kilkadziesiąt osób przeszło testy również wcześniej latem, w tym urzędnicy w Dowództwie Centralnym Stanów Zjednoczonych.
Dochodzenie w sprawie ujawnienia danych o zapasach amunicji
Badania wariografem są częścią dochodzenia w sprawie nieautoryzowanego ujawnienia informacji dotyczących amerykańskich zapasów broni. Doniesienia prasowe z lipca wskazywały, że wojsko rozpoczęło racjonowanie amunicji, w szczególności pocisków przechwytujących Patriot oraz rakiet dalekiego zasięgu, po miesiącach zaangażowania militarnego w Iranie. Raporty zbiegły się w czasie z wstrzymaniem przez Stany Zjednoczone ataków na irańskie cele. Śledczy z Departamentu Sprawiedliwości oraz Federalnego Biura Śledczego przesłuchali personel w kwestii świadomego przekazania dziennikarzom niejawnych danych logistycznych. Dochodzenie ma na celu ustalenie źródła wycieków i odstraszenie od podobnych działań w przyszłości w całym aparacie obronnym.
- Doniesienia medialne wskazują, że wojsko USA racjonuje rakiety po operacjach w Iranie
- Pentagon poddaje około 50 pracowników Połączonego Sztabu badaniom wariografem
- Ujawnienie przez CBS News i The New York Times szerokiej skali testów wariografem
Reakcja administracji i wypowiedzi przywódców
Administracja Donalda Trumpa odrzuciła twierdzenia o wyczerpaniu zapasów amunicji, stwierdzając, że kraj posiada znaczne rezerwy. Prezydent Donald Trump oskarżył nieujawnionych z nazwiska pracowników o przekazanie prasie zdradzieckich informacji, choć przyznał, że niektóre specjalistyczne zapasy są ograniczone.
Jeśli chodzi o niektóre zaawansowane rzeczy, z pewnością chcielibyśmy mieć ich więcej.
Rzecznik Pentagonu Sean Parnell odmówił odniesienia się do wewnętrznych spraw kadrowych lub śledczych w rozmowie z AFP, ale stwierdził, że Departament Obrony bada każde nieautoryzowane ujawnienie niejawnych materiałów dotyczących bezpieczeństwa narodowego.
Zabezpieczenie informacji niejawnych jest niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych oraz naszych żołnierzy rozmieszczonych na całym świecie.
Wyniki testów i precedens proceduralny
Wariografy oceniają reakcje fizyczne, takie jak zmiany ciśnienia krwi, choć naukowa wiarygodność tej procedury pozostaje przedmiotem sporów. Choć agencje federalne regularnie używają wariografów do okresowych przeglądów tła i odnawiania poświadczeń bezpieczeństwa, użycie urządzenia wobec dziesiątek wyższych rangą pracowników podczas dochodzenia w sprawie wycieku jest nietypowe. Były sekretarz obrony Mark Esper omówił tę procedurę na antenie Bloomberg.
Nigdy nie widziałem czegoś takiego, wydaje mi się to bezprecedensowe pod względem skali. Ale żadna administracja nie lubi wycieków, a ta w szczególności. Istnieje wiele obaw dotyczących informacji niejawnych na temat amunicji. Jednak były one w rzeczywistości publikowane od dawna przez think tanki, dziennikarzy, a nawet byłych członków Pentagonu! Zobaczymy więc, co się stanie.
Według źródeł zaznajomionych z dochodzeniem, cytowanych przez CBS News, nikt nie oblał pytań wariograficznych dotyczących tego, czy przekazał mediom informacje niejawne. Dostęp do konkretnych danych o amunicji był ograniczony do wąskiej grupy urzędników wewnątrz establishmentu obronnego.


