Jan Frycz pożegnany państwowym pogrzebem na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie
Rodzina, artyści oraz przedstawiciele władz państwowych wzięli udział w świeckim, państwowym pogrzebie aktora Jana Frycza, który odbył się 7 września na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie po jego śmierci w wieku 72 lat.
Ceremonie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach
7 września 2026 r. artyści, rodzina oraz przedstawiciele państwa zgromadzili się na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie, aby pożegnać aktora Jana Frycza, który zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat. Świecka ceremonia rozpoczęła się o godz. 11:00 w domu pogrzebowym, gdzie warta honorowa Wojsk Obrony Terytorialnej stanęła przy minimalistycznej brązowej urnie. Pożegnanie, zainicjowane przez Związek Artystów Scen Polskich i autoryzowane przez Ministerstwo Obrony Narodowej, otrzymało status państwowy. O godz. 13:00 kondukt żałobny wyruszył spod Bramy św. Honoraty na Starych Powązkach, aby złożyć urnę z prochami aktora w Alei Zasłużonych.
Hołd od kolegów i przedstawicieli władz
W uroczystościach wzięło udział wielu przedstawicieli polskiego kina i teatru, w tym Krystyna Janda, Janusz Gajos, Grażyna Torbicka, Borys Szyc, Małgorzata Kożuchowska, Kamil Nożyński, Andrzej Grabowski oraz Robert Więckiewicz. Jan Englert, były dyrektor artystyczny Teatru Narodowego, wygłosił osobiste przemówienie, wspominając współpracę z Fryczem przy licznych produkcjach teatralnych i telewizyjnych.
Uważałem się za starszego brata Jana Frycza. Starszego brata zawodowo. Myślę, że to była jednostronna świadomość. On nigdy nie czuł się ode mnie młodszy. Bardzo trudno starszemu bratu stwierdzić, że młodszy jest zdolniejszy. Doświadczałem tego wielokrotnie.
Podsekretarz stanu Sławomir Rogowski odczytał list pożegnalny minister kultury i dziedzictwa narodowego Marty Cienkowskiej.
Przez blisko pięć dekad wychodził na scenę, tworząc dziesiątki niezapomnianych kreacji. Pracował z najwybitniejszymi polskimi reżyserami. Był obecny w teatrze, kinie i telewizji. Ale liczby i tytuły nie mówią o nim tego, co najważniejsze, bo Jana Frycza nie dało się pomylić z nikim innym.
Wieńce przesłali prezydent Karol Nawrocki, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska, selekcjoner reprezentacji Polski w piłce nożnej Michał Probierz, klub sportowy Cracovia oraz instytucje kultury. Zgodnie z wolą rodziny żałobnicy zamiast kwiatów przekazywali datki do puszek na rzecz Domu Artystów Weteranów w Skolimowie.
Kamienie milowe kariery i ostatnie role
Urodzony 15 maja 1954 r. w Krakowie, Frycz ukończył Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie w 1978 r. i zadebiutował w sztuce "Damy i huzary". Jego kariera obejmowała wybitne role w filmach "Wielki Szu", "Pornografia", "Pręgi" oraz serialu "Ślepnąc od świateł", za co otrzymał trzy Polskie Nagrody Filmowe (Orły). W 2005 r. został odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, a także Srebrnym Medalem Zasłużony Kulturze Gloria Artis w 2005 r. oraz Złotym Medalem Gloria Artis w 2015 r.
- Jan Frycz rodzi się w Krakowie
- Kończy PWST w Krakowie i debiutuje w "Damach i huzarach"
- Otrzymuje Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski oraz Srebrny Medal Gloria Artis
- Odznaczony Złotym Medalem Gloria Artis za wkład w kulturę
- Umiera w wieku 72 lat po chorobie
- Rozpoczyna się świecki pogrzeb państwowy na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach
- Kondukt żałobny wyrusza do Alei Zasłużonych na Starych Powązkach
Ostatnie produkcje i wspomnienia
Frycz pracował mimo długotrwałej choroby. Jego ostatnim ukończonym występem scenicznym była rola Króla w "Termopilach polskich" Jana Klaty w Teatrze Narodowym, po czym tuż przed śmiercią brał udział w próbach do "Orestei". Miał również zaplanowane zdjęcia do filmu fabularnego "Właśnie, że tak!" na koniec sierpnia. Koledzy z teatru wspominali jego pozasceniczne pasje, takie jak budowanie modeli statków, od Santa Marii po Titanica, oraz puszczanie zdalnie sterowanych modeli samolotów wewnątrz Teatru Wielkiego. Frycz pozostawił sześcioro dzieci z dwóch małżeństw.


