
Pakt migracyjny UE wchodzi w życie, obnażając nieudane zaloty von der Leyen na prawo
Długo dyskutowany Pakt o Migracji i Azylu Unii Europejskiej wszedł w życie 12 czerwca, wprowadzając ostrzejsze kontrole graniczne i przyspieszone procedury azylowe. Jego uruchomienie zbiega się z narastającą krytyką zabiegów przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen wobec frakcji skrajnie prawicowych, które nowy raport określa jako strategiczną porażkę.
Co zmienia pakt
Pakt o Migracji i Azylu, będący wynikiem wieloletnich trudnych negocjacji, wprowadza obowiązkowe kontrole bezpieczeństwa i zdrowia dla wszystkich nielegalnie przybyłych w ciągu kilku dni. Migranci mogą być zatrzymani podczas tej procedury. Przepisy mają także zniechęcać do wewnętrznych kontroli granicznych, umożliwiając państwom członkowskim przyjęcie wkładów finansowych lub technicznych zamiast relokacji osób ubiegających się o azyl – system, który Bruksela nazywa „elastyczną solidarnością”. Ponadto UE rozważa tworzenie „centrów powrotów” poza swoimi granicami w celu przyspieszenia deportacji. Pomimo tych środków wiele państw członkowskich nadal sprzeciwia się przyjmowaniu relokowanych azylantów, co podważa mechanizm solidarności.
Dekada presji
Reforma jest następstwem kryzysu migracyjnego z 2015 roku, gdy wojna domowa w Syrii wywołała największy przepływ ludzi przez Europę od czasów II wojny światowej. W ciągu dwóch lat odnotowano 2,3 miliona nielegalnych przekroczeń granicy, głównie szlakami śródziemnomorskimi i bałkańskimi. Ten napływ przytłoczył państwa frontowe, takie jak Grecja i Włochy, ujawnił śmiertelne luki w kontrolach granicznych i zniszczył zaufanie do rozporządzenia dublińskiego, które wymagało od azylantów składania wniosków w pierwszym kraju UE, do którego wjechali. Zdjęcie trzyletniego Aylana Kurdiego, wyrzuconego na turecką plażę we wrześniu 2015 roku, stało się trwałym symbolem ludzkiego kosztu.
Podzielona strategia von der Leyen wobec skrajnej prawicy
Wejście paktu w życie zbiega się z nową analizą taktyki politycznej przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen. Raport Europejskiego Centrum Polityki (European Policy Centre) autorstwa badaczy Javiera Carbonella, Tabei Schaumann i Levente Kocsisa dowodzi, że von der Leyen stosuje dwutorowe podejście do skrajnej prawicy – angażując Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), jednocześnie trzymając na dystans Patriotes for Europe (PfE) i Europę Suwerennych Narodów (ESN).
Jednym z głównych podejść strategicznych drugiej kadencji Von der Leyen było zbliżenie się do pewnych części skrajnej prawicy, przy jednoczesnym wykluczaniu innych. Dotyczyło to zwłaszcza członków grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR), podczas gdy nadal odrzucano Patriotes for Europe (PfE) i Europę Suwerennych Narodów (ESN).
Strategia, mająca na celu rozbicie bloku skrajnej prawicy, została uznana przez autorów za porażkę. Zauważają oni, że szersza normalizacja skrajnie prawicowych stanowisk przyspieszyła, gdy konserwatywny mainstream UE zaczął je przejmować.
Głosy krytyków i obrońców
Reakcje na pakt są bardzo zróżnicowane. Organizacje praw człowieka, w tym Międzynarodowy Komitet Ratunkowy (IRC), ostrzegają, że nowe przepisy mogą podważyć ochronę uchodźców i doprowadzić do większej liczby deportacji. Partie skrajnie prawicowe odpowiadają, że pakt jest zbyt słaby, aby ograniczyć nielegalną migrację. W dyskusji panelowej Al Jazeery na temat wykonalności paktu wzięli udział Marta Welander z IRC, Nathalie Tocci z Johns Hopkins oraz Pieter Cleppe z BrusselsReport.eu, co podkreśla głębokie podziały, które wciąż towarzyszą polityce migracyjnej UE.
