
USA ponownie bombardują Iran; Teheran zamyka Cieśninę Ormuz i atakuje sojusznicze bazy
Stany Zjednoczone przeprowadziły drugą falę nocnych nalotów na irańskie cele wojskowe, co natychmiast wywołało odwetowe ataki na amerykańskie bazy w Kuwejcie i Bahrajnie oraz deklarację Teheranu, że Cieśnina Ormuz jest zamknięta dla całej żeglugi.
Impas dyplomatyczny
Kruchy rozejm obowiązujący od 8 kwietnia przerwał ponad pięć tygodni wzajemnych bombardowań, ale napięcia odnowiły się w tym tygodniu. Prezydent USA Donald Trump oskarżył Teheran o zwlekanie w negocjacjach mających zakończyć konflikt, mówiąc dziennikarzom, że Iran „tylko nas zwodzi, oni nas robią w konia”. Sekretarz obrony Pete Hegseth powtórzył frustrację, stwierdzając: „Jeśli musimy negocjować bombami, będziemy negocjować bombami, a my jesteśmy w tym bardzo dobrzy”. Iran odrzucił jakiekolwiek bezpośrednie rozmowy, a media państwowe zaprzeczyły później twierdzeniom Trumpa, jakoby irańscy urzędnicy prosili go o zaprzestanie ataków.
Byli naprawdę na skraju zawarcia umowy, ale ciągle nas zwodzą, robią nas w konia.
Jeśli musimy negocjować bombami, będziemy negocjować bombami, a my jesteśmy w tym bardzo dobrzy.
Noc uderzeń
CENTCOM potwierdziło, że w nocy z 10 czerwca przeprowadziło naloty na „irańskie zdolności nadzoru wojskowego, systemy łączności i obrony przeciwlotniczej w całym kraju”. Jednostki piechoty morskiej, sił powietrznych i marynarki wojennej użyły precyzyjnej amunicji. Eksplozje odnotowano w kilku południowych lokalizacjach w Iranie, w tym Sirik, Minab, Bandar Abbas i na wyspie Keszm, a także w pobliżu miast portowych Asaluje i Kangan. Aktywność obrony przeciwlotniczej zaobserwowano również w zachodnim Teheranie. Uderzenia te nastąpiły zaledwie jedną noc po poprzedniej operacji USA przeciwko irańskim instalacjom radarowym i obrony przeciwlotniczej w pobliżu cieśniny, co stanowiło pierwsze poważne działania wojenne od kwietniowego rozejmu.
- Rozejm wchodzi w życie po ponad pięciu tygodniach działań wojennych między USA a Iranem.
- USA uderzają w irańskie instalacje obrony przeciwlotniczej i radarowe w pobliżu Cieśniny Ormuz; pierwsza poważna wymiana ognia od czasu rozejmu.
- USA przeprowadzają nową falę nalotów na wojskowe instalacje nadzoru, łączności i obrony przeciwlotniczej w całym Iranie; Iran odpowiada zamknięciem Cieśniny Ormuz i atakami na bazy USA w Kuwejcie, Bahrajnie i Jordanii.
Irańskie represje i zamknięcie Ormuzu
W ciągu kilku godzin Centralne Dowództwo Khatam al-Anbiya ogłosiło całkowite zamknięcie Cieśniny Ormuz „dla wszystkich typów jednostek pływających, w tym tankowców i statków handlowych”, powołując się na niebezpieczeństwo w regionie spowodowane amerykańskimi atakami. Marynarka wojenna Iranu wyraźnie ostrzegła, że każda jednostka próbująca przepłynąć zostanie zaatakowana, a dwa statki zostały podobno trafione podczas próby przeprawy przez cieśninę. Iran przyznał się również do ataków dronami lub rakietami na obiekty powiązane z USA: bazy Ali al‑Salem i Ahmad al‑Jaber w Kuwejcie, bazę lotniczą Sheikh Isa w Bahrajnie (identyfikowaną przez niektóre źródła jako siedziba Piątej Floty USA) oraz obiekt w Jordanii. Irańskie wojsko opublikowało informację, że „każdy statek, który spróbuje przepłynąć przez strategiczne przejście … zostanie zaatakowany”.
Ze względu na niebezpieczeństwo w regionie Cieśnina Ormuz zostaje uznana za zamkniętą dla jakiegokolwiek ruchu jednostek pływających, w tym tankowców i statków handlowych, a każdy rodzaj ruchu zostanie dotknięty.
Zaprzeczenia USA i trwający tranzyt
Pomimo irańskiej deklaracji, wojsko USA zaprotestowało. CENTCOM poinformowało w mediach społecznościowych, że „statki handlowe nadal przepływają przez cieśninę tej nocy”, zaprzeczając twierdzeniom, że droga wodna została zablokowana. Nie potwierdzono żadnych uszkodzeń infrastruktury energetycznej w Asaluje, a USA nie podały natychmiastowych danych o ofiarach własnych uderzeń. Cieśnina Ormuz normalnie transportuje około jednej piątej światowego handlu ropą naftową i skroplonym gazem ziemnym, co czyni każdą przedłużającą się blokadę krytycznym globalnym problemem energetycznym.
Dynamika eskalacji
Najnowsze ciosy pogłębiają konflikt, który zaledwie dwa miesiące temu został wstępnie wstrzymany. Następujące po sobie wymiany – skoncentrowane na radarach uderzenia z wtorkowej nocy, a następnie szersze bombardowanie w środę – sygnalizują, że obie strony są gotowe do szybkiej eskalacji. Ponieważ dyplomacja utknęła w martwym punkcie, a Hegseth otwarcie przedstawia naloty jako narzędzie negocjacyjne, ryzyko szerszej wojny w Zatoce Perskiej pozostaje wysokie. Analitycy wskazują na połączenie presji militarnej, irańskich kontrataków na regionalną infrastrukturę USA oraz symbolicznego ruchu zamknięcia Ormuzu jako celowy krok w stronę przymusowej gry na krawędzi po obu stronach.


