
Opozycja rezygnuje en bloc z komisji nadzoru nad włoską RAI, pozostawiając nadawcę publicznego bez nadzoru parlamentarnego
Przewodnicząca włoskiej komisji parlamentarnej nadzorującej nadawcę publicznego RAI oraz wszyscy członkowie opozycji złożyli rezygnację 2 lipca, oskarżając prawicową większość o paraliżowanie tego gremium przez prawie dwa lata, aby przeforsować lojalnego kandydata na najwyższe stanowisko w RAI.
Rezygnacja en bloc
2 lipca 2026 roku Barbara Floridia, senator Ruchu Pięciu Gwiazd, która przewodniczyła dwuizbowej Komisji Nadzoru nad RAI, złożyła rezygnację na ręce marszałków Senatu i Izby Deputowanych. Każdy komisarz opozycji, pochodzący z Partii Demokratycznej, Ruchu Pięciu Gwiazd, Sojuszu Zielonych i Lewicy oraz Italia Viva, poszedł w jej ślady. Floridia opisała ten krok w poście na Facebooku jako „bolesny, ale konieczny i nieunikniony”.
Dziś złożyłam rezygnację z funkcji przewodniczącej Komisji Parlamentarnej ds. Nadzoru nad Rai. To bolesna, ale konieczna i nieunikniona decyzja. Musiałam uznać, że pozostanie i protestowanie nie pomogło.
Lata paraliżu
Organ nadzoru był praktycznie zamrożony przez prawie dwa lata. Członkowie opozycji twierdzą, że większość systematycznie bojkotowała jego posiedzenia, aby uniemożliwić wybór nowego prezesa RAI, po tym jak opozycja odmówiła poparcia kandydatki rządu, Simony Agnes. Gdy nominacja Agnes pojawiła się w porządku obrad, komisarze większości nie stawiali się, uniemożliwiając kworum. W rezultacie RAI wciąż kieruje p.o. prezesa Antonio Marano, członek zarządu powołany przez Ligę. 14 kwietnia 2026 roku prezydent Sergio Mattarella ostrzegł, że niedopuszczalne jest, aby krajowy nadawca publiczny pozostawał bez kierownictwa po osiemnastu miesiącach.
- Prezydent Mattarella ostrzega, że niedopuszczalne jest, aby RAI wciąż nie miała kierownictwa po 18 miesiącach.
- Przewodnicząca Floridia i wszyscy komisarze opozycji rezygnują.
Oskarżenia pod adresem rządu
Floridia zaatakowała koalicję rządzącą za „arogancję i bezwzględne wykorzystywanie instytucji”. Napisała, że komisja była „zakładnikiem”, a bojkot to „szantaż” mający na celu zmuszenie opozycji do zaakceptowania kandydata większości. Rezygnujący komisarze w liście cytowanym przez Corriere della Sera oskarżyli rząd o „polityczne przejęcie” i stwierdzili, że RAI stała się „domeną większości, a nie dobrem wspólnym”. Floridia zauważyła również, że Włochy nie wdrożyły jeszcze Europejskiego Aktu o Wolności Mediów, narażając kraj na postępowanie w sprawie naruszenia.
Klimat redakcyjny w RAI
Floridia nazwała sytuację wewnątrz nadawcy „jednym z najbardziej przygnębiających widowisk w najnowszej historii publicznej radiofonii i telewizji”. Twierdziła, że awanse i decyzje redakcyjne były podyktowane lojalnością polityczną, a nie zasługami, co doprowadziło do exodusu dziennikarzy i prezenterów. Wspólny list opozycji wskazywał na spadające wskaźniki oglądalności, utratę wiarygodności, odwoływanie programów bez wyjaśnienia oraz marginalizację dziennikarstwa śledczego. Rząd bronił swoich prerogatyw jako uzasadnionych.
Reakcje polityczne
Europoseł M5S Gaetano Pedullà wyraził solidarność i wezwał Unię Europejską do zbadania praworządności we Włoszech. Wiceprzewodnicząca opozycji Maria Elena Boschi określiła zachowanie większości jako „niewyobrażalne”. Masowa rezygnacja zwiększa presję na marszałków parlamentu i rodzi pilne pytania o zarządzanie włoskim nadawcą publicznym.
Prawicowa większość bojkotowała prace tej komisji przez ponad dwa lata, depcząc najbardziej elementarne zasady demokratyczne broniące pluralizmu i wolności prasy.


