Ewakuacja ponad 200 osób z hotelu Manor w Olsztynie po uszkodzeniu ściany podczas remontu
Ponad 200 gości, w tym około 150 dzieci przebywających na koloniach, ewakuowano w sobotnie popołudnie z hotelu Manor w Olsztynie. Powodem było uszkodzenie ściany zewnętrznej podczas prac remontowych, co w połączeniu z ciężarem znajdującego się wewnątrz basenu stworzyło zagrożenie dla konstrukcji budynku.
Uszkodzenie ściany podczas prac remontowych
W sobotnie popołudnie, 8 sierpnia 2026 r., prace remontowe w hotelu Manor przy ulicy Kanarkowej w Olsztynie (województwo warmińsko-mazurskie) doprowadziły do uszkodzenia ściany zewnętrznej budynku. Obiekt znajduje się w pobliżu jeziora Tyrsko i w momencie zdarzenia gościł zarówno osoby indywidualne, jak i grupy kolonijne. FAKT24 podał, że do incydentu doszło tuż po godzinie 15:00, podczas gdy TVN24 wskazał na godzinę 16:00. Źródła różnie określały charakter prac, nazywając je remontem lub budową. Według TVN24 prace obejmowały podkopywanie fundamentów, co doprowadziło do zawalenia się części ściany. Uszkodzona konstrukcja jest obciążona ciężarem hotelowego basenu, co według TVN24 stworzyło realne ryzyko katastrofy budowlanej. RMF24, powołując się na swojego reportera Stanisława Pawłowskiego, wskazało adres przy ulicy Kurkowej, a nie Kanarkowej, co pozostaje rozbieżnością między źródłami. Wszystkie strony potwierdziły, że nikt nie odniósł obrażeń.
Ewakuacja ponad 200 gości
Z hotelu ewakuowano ponad 200 osób, w tym około 150 dzieci uczestniczących w koloniach. Komisarz Anna Balińska z olsztyńskiej policji przekazała PAP, że ewakuowano 90 gości indywidualnych oraz uczestników i opiekunów dwóch grup kolonijnych, liczących odpowiednio 130 i 15 osób. Ewakuację przeprowadzili wspólnie pracownicy hotelu i strażacy. RMF24 przedstawiło inne dane: według nich w hotelu zameldowanych było ponad 200 gości, ale w momencie zdarzenia w budynku przebywało około 100 osób, w tym 10 pracowników. RMF24 podało również liczbę 30 uczestników kolonii i 3 opiekunów, co jest wartością niższą od danych policyjnych. FAKT24 opisał ucieczkę gości i dzieci w panice, zaznaczając, że dla wielu z nich była to stresująca sytuacja, choć ewakuacja przebiegła bez dramatycznych incydentów, a służby miały sytuację pod kontrolą.
Na szczęście nie ma osób poszkodowanych, nikomu nic się nie stało. Czekamy na nadzór budowlany. To inspektorzy zdecydują, czy budynek jest bezpieczny i kiedy goście będą mogli wrócić do środka.
Budynek zamknięty do czasu kontroli
Po ewakuacji policja i straż pożarna zabezpieczyły teren. FAKT24 poinformował, że na miejsce przybyły wszystkie służby ratunkowe, a sytuacja była poważna. Jak podało TVN24, powiadomiono nadzór budowlany oraz centrum zarządzania kryzysowego. Młodszy brygadier Jakub Kowalski z Państwowej Straży Pożarnej w Olsztynie przekazał PAP, że nadzór budowlany podjął decyzję o zamknięciu obiektu do poniedziałku, 10 sierpnia. Tego dnia nadzór przeprowadzi dalsze czynności i podejmie decyzje dotyczące przyszłości budynku. Do tego czasu hotel pozostaje zamknięty. RMF24 zaznaczyło, że ocena inspektora nadzoru budowlanego zadecyduje o dalszych krokach służb. Szybka reakcja funkcjonariuszy i personelu hotelu pozwoliła na sprawną ewakuację wszystkich osób znajdujących się wewnątrz, podaje FAKT24.
- Uszkodzenie ściany zewnętrznej hotelu Manor podczas prac remontowych obejmujących podkopywanie fundamentów; zawalenie części ściany
- Ewakuacja ponad 200 gości, w tym około 150 dzieci, przez personel hotelu i strażaków; brak osób poszkodowanych
- Nadzór budowlany przeprowadzi dalszą kontrolę i podejmie decyzję o przyszłości hotelu; obiekt zamknięty do tego czasu


