
Tragedia w Roda de Berà: matka i córka zmarły po zawaleniu się muru podczas nawałnicy w Tarragonie
Matka i jej nastoletnia córka zmarły w szpitalu po tym, jak ulewne deszcze spowodowały zawalenie się muru na ich stragan w Roda de Berà. Wydarzenie wywołało debatę polityczną na temat systemu ostrzegania w Katalonii.
Tragiczne zawalenie się muru przy targu
Matka i jej córka (w wieku 17 lub 18 lat) zmarły w szpitalu Joan XXIII w Tarragonie w wyniku obrażeń odniesionych podczas weekendowych ulew. Ofiary należały do rodziny sprzedawców, którzy zakończyli pracę na swoim sezonowym straganie przy Avenida Bélgica w pobliżu przystani w Roda de Berà. Wezbrana woda zdestabilizowała i przewróciła betonowy mur oddzielający ulicę od prywatnej posesji, przygniatając stragan, przy którym kobiety odpoczywały wraz z dziadkiem dziewczyny, który również odniósł obrażenia. Strażacy z Generalitat wydobyli poszkodowanych z gruzów, a obie kobiety w stanie krytycznym trafiły na oddział intensywnej terapii. Prezydent Katalonii Salvador Illa złożył w środę kondolencje rodzinie ofiar.
To wiadomość, która głęboko nami wstrząsnęła. Przekazuję pełne wsparcie w tych niezwykle bolesnych chwilach.
Weekendowe zniszczenia na Costa Dorada
Burza przeszła nad comarcas Tarragonès i Baix Penedès w sobotę nad ranem, powodując poważne podtopienia w nadmorskich gminach, w tym w El Vendrell, Torredembarra, Altafulla, Creixell i Roda de Berà. Woda zalała ulice, piwnice budynków mieszkalnych i nadmorskie kempingi. Służby medyczne (SEM) udzieliły pomocy około 40 osobom w dotkniętych miejscowościach, przewożąc 11 rannych do szpitali i lokalnych ośrodków zdrowia. Powódź wymusiła również ewakuację 300 osób z kempingu Arc de Berà. Ponad 100 osób spędziło noc w miejskiej hali sportowej, zanim wróciło rano ocenić straty.
- Hospital de Santa Tecla
- 4 pacjenci
- Hospital del Vendrell
- 3 pacjenci
- Hospital Joan XXIII
- 2 pacjenci
- CAP Calafell
- 1 pacjenci
- CAP Torredembarra
- 1 pacjenci
Druga fala burz i utrudnienia w transporcie
Drugi układ burzowy przeszedł nad prowincją Tarragona w poniedziałek, wywołując blisko 500 interwencji straży pożarnej i raniąc około 30 osób. Ulewy zalały wiele dzielnic stolicy prowincji i odcięły dostawy prądu. Powalone drzewa uszkodziły namioty i domki na kempingach, choć podczas tej drugiej fali nie odnotowano kolejnych krytycznych obrażeń. Woda zablokowała korytarze kolejowe, co zmusiło operatora Rodalies do zawieszenia ruchu na liniach R14, RT1, R16, R17 i RT2, zanim we wtorek rano przywrócono ruch jednotorowy.
- Ulewny deszcz powoduje zawalenie się muru na stragan w Roda de Berà, raniąc 11 osób w prowincji
- Druga burza uderza w Tarragonę, wywołując 500 interwencji i zawieszenie ruchu kolejowego
- Rodalies przywraca ruch jednotorowy, opozycja wzywa minister spraw wewnętrznych do wyjaśnień
- Rada miasta potwierdza śmierć matki i córki w szpitalu, ogłaszając dwa dni żałoby
Kontrowersje wokół alertów mobilnych
Śmierć kobiet nasiliła polityczną krytykę decyzji katalońskich władz ochrony cywilnej o niewysłaniu ostrzeżeń ES-Alert przed burzami. Partie opozycyjne w parlamencie Katalonii, w tym Junts, Comuns, Partia Ludowa i Vox, zażądały wyjaśnień od minister spraw wewnętrznych Núrii Parlon w sprawie braku komunikatów alarmowych. Rzeczniczka rządu Sílvia Paneque broniła protokołu, twierdząc, że decyzję podjęto kolegialnie w oparciu o kryteria techniczne i prognozy pogody, które nie osiągnęły progów wymagających obowiązkowego ostrzeżenia.
Służby techniczne zawsze przeprowadzają przegląd, aby sprawdzić, czy można wprowadzić jakiekolwiek ulepszenia.
Lokalni liderzy, w tym burmistrz Roda de Berà Pere Virgili oraz władze El Vendrell, wezwali do modyfikacji konstrukcyjnych nasypów kolejowych, aby zapobiec ich działaniu jako tam podczas ulewnych deszczy. Rada miasta Roda de Berà ogłosiła dwa dni żałoby i zaplanowała na środę minutę ciszy.


