Flandria: nocne negocjacje budżetowe rządu w obliczu 2 mld euro deficytu
Premier Flandrii Matthias Diependaele prowadzi maratońskie negocjacje, aby załatać dziurę budżetową sięgającą 2 mld euro przed zaplanowanym wystąpieniem w parlamencie.
Trudne negocjacje przed wystąpieniem w parlamencie
Rząd Flandrii pod przewodnictwem premiera Matthiasa Diependaele prowadził przez weekend trudne rozmowy w celu sfinalizowania budżetu regionalnego przed tzw. Deklaracją Wrześniową. Diependaele ma przedstawić plan fiskalny w parlamencie flamandzkim w poniedziałkowe popołudnie, jednak rozmowy utknęły w martwym punkcie, gdy koalicja próbowała wypracować oszczędności rzędu 1,5–2 mld euro. Koalicja, tworzona przez Nowy Sojusz Flamandzki (N-VA), Vooruit oraz Chrześcijańskich Demokratów i Flamandów (CD&V), potrzebuje tych korekt, aby zrównoważyć dochody i wydatki regionu. Negocjacje w sobotę postępowały powoli i zakończyły się wczesnym wieczorem bez przełomu. W niedzielę sytuację pogorszyły opóźnienia w harmonogramie, w tym odwołanie spotkania szefów gabinetów, co pozostawiło Diependaele i wicepremierów bez jasnego konsensusu.
- Ministrowie osiągają ograniczony postęp podczas sobotnich rozmów i rozchodzą się wczesnym wieczorem.
- Spotkanie szefów gabinetów zostaje odwołane, ponieważ dyskusje dwustronne nie przynoszą przełomu.
- Diependaele i wicepremierzy rozpoczynają nocne negocjacje bez pełnej sesji plenarnej.
- Diependaele ma przedstawić Deklarację Wrześniową w parlamencie flamandzkim.
Spory o dotacje i siłę nabywczą rodzin
Szeroki zakres planowanej konsolidacji fiskalnej uwypuklił różnice ideologiczne między partnerami koalicyjnymi, szczególnie w kwestii dotacji regionalnych i wydatków socjalnych. Punktem spornym stały się cięcia w zasiłkach rodzinnych, które stanowią jedną z największych pozycji w budżecie Flandrii. Ministrowie rozważali również podniesienie podatków rejestracyjnych od drogich nieruchomości. Partia socjaldemokratyczna Vooruit zaproponowała podwyżkę podatków dochodowych, aby chronić budżety domowe, co spotkało się z oporem partnerów konserwatywnych i centroprawicowych. Wicepremier Flandrii Hilde Crevits skomentowała konieczność przedłużenia rozmów.
Nie jestem fanką nocnych spotkań, ale jeśli musimy, to musimy.
Planowana restrukturyzacja systemu bonów usługowych
Członkowie gabinetu osiągnęli szerokie porozumienie w sprawie podniesienia kosztów dla użytkowników regionalnego systemu bonów usługowych, który obecnie kosztuje budżet Flandrii około 1,7 mld euro rocznie w formie dotacji do sprzątania domów. Negocjatorzy rządowi dążą do podniesienia standardowej ceny bonu z 10 do 12 euro, co oznacza wzrost kosztów o 20 procent. Projekt zakłada również wprowadzenie wyższej stawki 13 euro za bon dla osób przekraczających określony roczny limit zakupu. Vooruit nalega, aby część nowych przychodów została przeznaczona na podwyżki płac dla pracowników sektora sprzątającego.
- Poprzednia cena standardowa
- 9 €
- Obecna cena standardowa
- 10 €
- Proponowana cena standardowa
- 12 €
- Proponowana stawka dla dużych wolumenów
- 13 €
Sprzeciw związków zawodowych i zapowiedź parlamentarna
Związki zawodowe ACV, ABVV i Synova skrytykowały proponowane podwyżki cen bonów, ostrzegając, że rosnące koszty skłonią klientów do rezygnacji z formalnych usług sprzątania. Przedstawiciele pracowników przywołali dane Krajowego Urzędu Ubezpieczeń Społecznych (RSZ), z których wynika, że zatrudnienie w sektorze domowym spadło o 2,2 procent po poprzedniej podwyżce cen. Związki ostrzegły, że kolejna podwyżka przyspieszy utratę miejsc pracy i zachęci do korzystania z szarej strefy. W miarę jak niedzielny wieczór przechodził w nocne negocjacje, Diependaele przygotowywał się do przedstawienia ostatecznego kompromisu budżetowego w parlamencie, gdzie rząd spodziewa się ostrej debaty na temat siły nabywczej rodzin i cięć wydatków publicznych.

