
Koroner potwierdza: Tim Curry zmarł w wieku 80 lat z powodu choroby wieńcowej
Dokumenty zdrowia publicznego hrabstwa Los Angeles wskazują chorobę wieńcową jako główną przyczynę śmierci brytyjskiego aktora Tima Curry'ego, który zmarł 25 sierpnia 2026 r. w swoim domu w Toluca Lake.
Przyczyna śmierci i ustalenia medyczne
Brytyjski aktor Tim Curry zmarł w wieku 80 lat z powodu choroby wieńcowej, jak wynika z dokumentacji Departamentu Zdrowia Publicznego hrabstwa Los Angeles. Aktor zmarł o godz. 23:18 czasu lokalnego 25 sierpnia 2026 r. w swoim domu w dzielnicy Toluca Lake w Los Angeles. Dokumenty zdrowia publicznego, do których dotarł magazyn People, wskazują na przebyty udar oraz raka nerki jako istotne schorzenia współistniejące, choć żadne z nich nie było bezpośrednią przyczyną zgonu. W aktach odnotowano, że Curry nie przechodził operacji związanych z chorobą wieńcową, rakiem nerki ani wcześniejszym udarem. Jego wieloletnia menedżerka i przyjaciółka, Marcia Hurwitz, potwierdziła śmierć aktora 26 sierpnia 2026 r., co zakończyło jego karierę sceniczną trwającą niemal sześć dekad.
Wyzwania zdrowotne po udarze w 2012 roku
Curry zmagał się z poważnymi ograniczeniami ruchowymi po udarze, którego doznał w 2012 r. podczas masażu. Zespoły ratownictwa medycznego wykryły dwa skrzepy w jego mózgu, co wymagało natychmiastowej interwencji chirurgicznej. Epizod ten pozostawił aktora z paraliżem lewej strony ciała, czasową utratą mowy trwającą kilka tygodni oraz trwałą koniecznością poruszania się na wózku inwalidzkim. W wywiadzie wyemitowanym w październiku 2025 r. w programie CBS Sunday Morning z Benem Mankiewiczem, Curry opisał proces rehabilitacji i odzyskiwania głosu.
Musiałem nauczyć się mówić od nowa. To było bardzo dziwne. Nienawidziłem tego, że nie mogę mówić.
Curry szczegółowo opisał swój powrót do sprawności w wydanych w październiku 2025 r. wspomnieniach pt. Vagabond, zauważając, że jego ojciec zmarł na udar, gdy Curry miał dziesięć lat. Choć ograniczenia fizyczne wpłynęły na jego występy przed kamerą, kontynuował pracę jako aktor głosowy i uczestniczył w konwentach fanów.
- Urodzony w Grappenhall, Cheshire, Anglia
- Debiut na scenie West Endu w musicalu Hair
- Pierwsze wykonanie roli dr. Franka-N-Furtera w londyńskiej produkcji The Rocky Horror Show
- Główna rola w filmowej adaptacji The Rocky Horror Picture Show
- Przeżywa udar, w wyniku którego dochodzi do paraliżu lewej strony ciała i konieczności korzystania z wózka
- Publikuje wspomnienia Vagabond opisujące powrót do zdrowia i karierę
- Umiera w swoim domu w Toluca Lake, Los Angeles, w wieku 80 lat
Kamienie milowe kariery scenicznej i filmowej
Urodzony jako Timothy James Curry w Grappenhall w hrabstwie Cheshire w 1946 r., aktor studiował na Uniwersytecie w Birmingham, zanim zadebiutował na West Endzie w 1968 r. w musicalu Hair. Międzynarodowy rozgłos przyniósł mu udział w roli dr. Franka-N-Furtera w londyńskiej produkcji The Rocky Horror Show w 1973 r., w którą wcielił się ponownie w filmowej adaptacji z 1975 r. W kolejnych dekadach Curry zdobył trzy nominacje do nagrody Tony oraz dwie nominacje do nagrody Laurence'a Oliviera za role teatralne, w tym w sztukach Travesties Toma Stopparda oraz Spamalot grupy Monty Python. Jego dorobek filmowy i telewizyjny obejmuje m.in. rolę kamerdynera Wadswortha w filmie Trop (1985), Roostera Hannigana w Annie (1982), klauna Pennywise'a w telewizyjnej adaptacji To z 1990 r. oraz Long Johna Silvera w filmie Muppety na wyspie skarbów (1996).
Hołdy branży i pośmiertne premiery
Dawni współpracownicy i artyści opublikowali wspomnienia honorujące Curry'ego po ogłoszeniu wiadomości o jego śmierci. Susan Sarandon, z którą wystąpił w The Rocky Horror Picture Show, podzieliła się refleksjami na temat ich wieloletniej współpracy.
Był tak zabawny, seksowny i oryginalny. Ale tym, co kochałam w nim najbardziej, było jego serce.
Barry Bostwick, również występujący w Rocky Horror, opublikował hołd chwalący odporność i karierę Curry'ego. Aktor Luke Evans, który w 2026 r. zakończył siedmiomiesięczny występ na Broadwayu w roli Franka-N-Furtera, opisał Curry'ego jako nieustającą inspirację dla świata sztuk scenicznych. Przed śmiercią Curry ukończył zdjęcia do niezależnego horroru Stream 2: Sudden Death, będącego kontynuacją filmu Stream z 2024 r. Reżyser Michael Leavy oświadczył, że produkcja sequela zostanie zadedykowana pamięci Curry'ego.


