
Newcastle wygrywa z Tottenhamem 2:0, Spurs notują najgorszy start od 51 lat
Newcastle United wygrało w sobotę na wyjeździe z Tottenhamem Hotspur 2:0. Drużyna Roberto De Zerbiego po dwóch kolejkach Premier League zamyka tabelę z zerowym dorobkiem punktowym i bramkowym.
Newcastle trafia dwukrotnie po przerwie
Newcastle United zapewniło sobie w sobotę wyjazdowe zwycięstwo 2:0 nad Tottenhamem Hotspur w północnym Londynie przy ponad 60 tys. widzów. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, głównie dzięki interwencjom bramkarza Newcastle, Lukáša Horníčka, byłego zawodnika SC Braga. Omar Marmoush, pełniący rolę rozgrywającego, posłał prostopadłe podanie do Robertsona, którego strzał zmusił Horníčka do wybicia piłki na rzut rożny. Po stałym fragmencie gry Jan Paul van Hecke oddał strzał głową, ponownie sprawdzając czujność bramkarza gości. Newcastle przełamało impas w 62. minucie, gdy Anthony Elanga otrzymał podanie od Amara Dedića, minął Sandro Tonalego i strzałem od poprzeczki umieścił piłkę w siatce. Dziesięć minut później, w 72. minucie, Nick Woltemade zgrał piłkę z rzutu rożnego w środek pola karnego, co pozwoliło Yoane Wissie na efektowne, akrobatyczne wykończenie i ustalenie wyniku na 2:0.
- Lukáš Horníček broni strzały Robertsona i Jana Paula van Hecke
- Anthony Elanga otwiera wynik po asyście Amara Dedića
- Yoane Wissa zdobywa drugą bramkę dla Newcastle efektownym strzałem
Problemy Tottenhamu w ataku pod wodzą De Zerbiego
Trener Roberto De Zerbi wystawił dwuosobową linię ataku złożoną z Mathysa Tela i Omara Marmousha, przy czym Marmoush operował jako numer 10. Tottenham miał trudności z wypracowaniem przewagi na skrzydłach i brakowało mu skuteczności w polu karnym, co ograniczyło wpływ obu napastników na grę. W wyjściowym składzie gospodarzy znalazł się portugalski pomocnik Mateus Fernandes, natomiast Amar Dedić rozpoczął mecz w barwach gości. Po inauguracyjnej porażce 0:3 z Brentford, Tottenham nie zdobył bramki przez 180 minut pod wodzą nowego włoskiego szkoleniowca. Dwie kolejne porażki spychają Tottenham na dno tabeli Premier League z najgorszym bilansem bramkowym w lidze.
Rekordowe wydatki przy najgorszym starcie od 51 lat
Tottenham przystępował do sezonu Premier League jako klub, który wydał najwięcej w Anglii na transfery, przeznaczając 354 mln funtów (ok. 415 mln euro) na nowych zawodników w sezonie 2026/27. Wydatki te ustanowiły rekord finansowy w 143-letniej historii klubu, co podniosło oczekiwania kibiców przed rozpoczęciem rozgrywek. Wyniki są jednak najgorszym otwarciem sezonu ligowego od dziesięcioleci. Brak zdobytej bramki w dwóch pierwszych meczach ligowych nie zdarzył się klubowi od sezonu 1974/75, czyli od 51 lat. Tottenham nie przegrał również dwóch pierwszych meczów sezonu Premier League od kampanii 2011/12.
Newcastle pnie się w górę tabeli
Zwycięstwo w północnym Londynie zakończyło sobotnią serię gier w Premier League, dzięki czemu Newcastle awansowało na trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem czterech punktów. Newcastle przystępowało do meczu po remisie 2:2 z Liverpoolem w pierwszej kolejce. W innych sobotnich spotkaniach Hull City wygrało na wyjeździe z Coventry 1:0 po golu kanadyjskiego skrzydłowego Liama Millara w 82. minucie, zrównując się punktami z Manchesterem City na szczycie tabeli. Bournemouth zremisowało z Evertonem 1:1, a Liverpool podzielił się punktami z Nottingham Forest po remisie 2:2 na Anfield.
- Newcastle United
- 4 pkt
- Tottenham Hotspur
- 0 pkt


